{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Pomieszczenia ochrony
Autor Wiadomość

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 297
Wysłany: Wto 21 Lut, 2017 21:10   Pomieszczenia ochrony

Pomieszczenia ochrony mieściły za ścianą, do której przylegała recepcja. Znajdują się tam stalowe drzwi, przy których jest skaner dla dłoni pracowników, zaś powyżej recepcji mieści się wielkie okno z weneckim lustrem jako szybą. Za taflą mieści się główny punkt ochrony budynku z monitorami, komputerami, szafą z bronią i kilkoma biurkami. Pod tym pomieszczeniem są pokoje przesłuchań. Po przekroczeniu drzwi jest krótki korytarz z drzwiami na prawo do pokojów przesłuchań, a na lewo do pomieszczeń typu łazienki i szatnie, a na wprost schody, prowadzące na drugi poziom, gdzie z prawej było wejście do punktu obserwacyjnego, a po lewej do kilku biur, w tym biura Carter.
Wstęp mają tam tylko ochrona oraz upoważnieni pracownicy.
 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 933
Wysłany: Czw 23 Lut, 2017 14:44   

Ochrona budynku zareagowała natychmiast i w pełni profesjonalnie, gdy Jade odcięła budynek od świata zewnętrznego. Widać, że ufali szefowej, jako że nikt nie podszedł do niej z pytaniami. Wiedzieli, że sama odwoła alarm i wyjaśni, jeśli coś potrzebowałoby wyjaśnienia. Dostrzegła też na paru twarzach ulgę. Widać było, że brak okrzyku w stylu "Loki atakuje!" był dla nich dobrą wiadomością. Z ludźmi sobie poradzą.

Poza tym w części dla ochrony nie było widać nic nadzwyczajnego. Jeśli ktoś dostał się do jej biura, to musiał zrobić to w mistrzowski, wręcz niemożliwy, sposób. W samym biurze na Jade czekała tragedia. Jedna z jej pracownic, Philippa, powiesiła się nad jej biurkiem. Tuż obok leżał telefon, przytrzymując kartkę z kwadratowym, nierównym pismem. Parę słów, przy czym ostatnie ledwo dawało się odczytać.

Dopiero teraz Jade mogła rozpoznać jej głos. Ta dziewczyna nigdy nie była zmęczona czy przygnębiona, zawsze w pełni sił i zaangażowana w pracę. Co prawda parę razy wpędziło ją to w kłopoty. Jak wtedy, gdy uparła się że znajdzie gnojka, który handlował wykradzionymi od Starka informacjami. Znalazła go. Albo jak żartowała, że JARVIS także powinien zostać przeskanowany czy nie wnosi broni.

A teraz Philippa wisiała, z wybałuczonymi oczyma i wywalonym językiem. Ile trwała podróż z ESSE? Dwie minuty, może trzy. Czy zdążyła się udusić? Może da się ją uratować!

Tylko co wtedy?

Cytat:
Szafka. Zbyt silniPszprszm




Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 297
Wysłany: Czw 23 Lut, 2017 17:44   

Pewnie gdyby Carter nie miała wojskowego przeszkolenia i wylatanych tysięcy godzin w powietrzu, to stanęłaby jak wmurowana w drzwiach do własnego biura, niezdolna do żadnej reakcji. Ale Carter była pilotem do szpiku kości i czas jej reakcji był znacznie szybszy niż innych ludzi, więc miała najwyżej sekundę opóźnienia, nim się rzuciła do środka pomieszczenia i wskoczyła na biurko, używając stojącego przed nim krzesła jako stopnia. Kiedy jej noga sięgała blatu biurka, dłoń Jade wyszarpnęła nóż z futerału przymocowanego do buta. Objęła podwładną, przyciągając ją do siebie i dłonią stabilizując kark i głowę, a drugą jednym ruchem laserowo ostrzonego wojskowego noża odcięła sznur.

- Każ im wezwać Helen Cho i karetkę! - krzyknęła do Thora, zrzucając wszystko z biurka by ułożyć Phillipę na blacie.

Monitor czy klawiaturę da się zastąpić, człowieka nigdy.

- Don't you fucking dare to die on me - powiedziała, ostrożnie przecinając pętlę i sprawdzając czy Philly oddycha i czy jej serce bije.

Jeśli nie uszkodziła sobie kręgosłupa i nie zmiażdżyła krtani, to istniała spora szansa, że mogła przeżyć próbę samobójczą. Z pomocą Helen na pewno uda się naprawić wszystko. Taką przynajmniej Carter miała nadzieję. Jedno było pewne, ktokolwiek atakował jej ludzi, próbując zniszczyć ją samą, właśnie zyskał sobie śmiertelnego wroga, który nie spocznie aż wszyscy jej przeciwnicy zamienią się w stos gnijących trupów.
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 195
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 25 Lut, 2017 21:42   

Thor wszedł do sali, zobaczył, co się wydarzyło i... gdy usłyszał, co usłyszał, uznał, że w sumie żal kobiety i ktokolwiek był za to odpowiedzialny, zapłaci za to, ale... nie należy tracić głowy. Toteż wychylił ją za drzwi i powiedział w powietrze

- Przyjacielu Jarvisie! Powiedz doktor Cho, że będzie miała za chwilę gościa w wielkiej potrzebie!

W tym czasie Carter odcięła ciało i zaczęła ją oglądać na pustym biurku. Thor upewnił się, że kobieta leży w miarę równo po czym podniósł je jedną ręką, wyniósł do trochę bardziej otwartej przestrzeni, wziął je pod pachę i nie zważając na zaintrygowany wzrok pracowników i gości Stark Tower, wzniósł się w powietrze, wybijając jedną z szyb. Stark się nie obrazi. Wzniósł się na poziom piętra doktor Cho i ponownie psując szybę, wstawił tam pacjenta. A przynajmniej miał nadzieję, że pacjenta, a nie tylko ciało pacjenta. i gdy upewnił się, że personel pani doktor zajmuje się poszkodowaną tą samą drogą wrócił do Jade. Cała operacja zajęła mniej niż 30 sekund. Żadna winda nie byłaby szybsza, już Thor się o to postarał. Oczywiście upewniając się, że kobieta stabilnie leżała na biurku.

- Wybacz Jade Carter. Tak było najszybciej, a doktor Cho tutaj i tak by nic nie zdziałała. W swoim laboratorium ma sprzęt i personel. Rozejrzyjmy się tutaj, sprawdźmy kamery i przede wszystkim - tu zawiesił głos.

- Przyjacielu Jarvisie! Kto wchodził do tego pomieszczenia przez ostatnie 15 minut? Pokażesz nam, co się tu działo?



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 933
Wysłany: Pon 27 Lut, 2017 13:52   

Serce jeszcze biło, choć Philippa nie oddychała. Szybka akcja Thora i JARVISa dała nieco nadziei, zaś na doktor Cho można było polegać.

AI natychmiast wyświetlił nagranie na monitorze Jade. Jego komentarz był idealnym odzwierciedleniem sytuacji:
– Oprócz pani Philippy Einhard do biura pani Carter nie wchodził nikt w przeciągu ostatniej godziny. –
Oboje mogli zobaczyć i usłyszeć, jak Philippa dzwoni do Jade i jak z nią rozmawia. Obserwowali jak odkłada telefon i szykuje pętlę. Widzieli jak porusza ustami tuż przed założeniem sznura. JARVIS wzmocnił dźwięk i uzupełnił dane o, jego zdaniem, potrzebne informacje.
– Pani Philippa śpiewa fragment z utworu Blood on my name, autorstwa zespołu The Brothers Bright.
Theres lead inside my belly, couse my soul has lost its way.
Przez kolejną minutę mogli obserwować umierającą kobietę, aż do chwili w której Jade wparowała do biura.

Jade Carter, która uśmiechnęła się na widok wisielca!



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 297
Wysłany: Wto 28 Lut, 2017 17:37   

Dłonie Jade zacisnęły się w pięści, kiedy zobaczyła jak Philly zawiązuje pętle na szyi. Ciężko jej było patrzeć jak kobieta się wiesza, ale to zobaczyła chwilę potem zmroziło ją do głębi.
- Zatrzymaj! I cofnij - powiedziała do JARVISA. - Kto manipulował nagraniem? JARVIS, sprawdź źródło nagrania, przejrzyj logi do systemu, sprawdź wszystko co możesz.
Na pewno się nie uśmiechała, kiedy zobaczyła jak jej współpracownica wisi na sznurze i umiera. Ktoś musiał spreparować w jakiś sposób nagranie. I było jasne jak słońce, że jeśli dorwie tę osobę, to sprawi, że gorzko pożałuje swojego czynu.
- I sprawdź odniesienia do tej piosenki. Jack też ją śpiewał.
Sfrustrowana, odwróciła się i kopnęła kosz na śmieci. Plastikowy pojemnik przeleciał przez pomieszczenie i uderzył o ścianę rozsypując przepuszczone wcześniej przez niszczarkę paski papieru. Oparła się o ścianę i osunęła na podłogę, czując przejmującą bezsilność. Działo się coś czego nie rozumiała. Miała akurat widok na buty Thora i na kartkę, której róg przydeptywał, zbyt dużą by wyleciała z kosza, a na blacie biurka nigdy nie trzymała żadnych kartek. Przechyliła się i podniosła ją, odrywając jedynie kawałek przydepnięty przez Odynsona.
- Szafka. Zbyt silni - odcyfrowała. - Przepraszam? To ostatnie słowo to "przepraszam", prawda? - zapytała Thora, wstając z podłogi i podsuwając mu kartkę przed oczy.
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 195
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 04 Mar, 2017 23:53   

Thor podniósł nogę i podniósł resztę kartki.

- Tak wygląda Jade Carter. I nie podoba mi się to. Wygląda na potężną magię! Zmuszenie osoby, która tego nie chce do popełnienia samobójstwa nie jest łatwe! - Stwierdził dość przejęty całą sytuacją. Dodatkowo uderzyło go, że ktoś był w stanie przekonać Jarvisa, że wydarzyło się to, co widzieli. A to się nie wydarzyło.

Widać Carter doszła do podobnych wniosków, bo od razu poprosiła jego niewidocznego przyjaciela o sprawdzenie możliwości manipulacji. Thor wpadł na jeszcze jeden pomysł. Nie miał w prawdzie ani specjalnych nadziei, ani tym bardziej cierpliwości, by przeglądać materiały dziesiątki, czy setki razy, ale raz może spojrzeć.

- Przyjacielu! Pokaż mi jeszcze nagranie z dwudziestu minut poprzedzających nasze przybycie, ale z hallu prowadzącego do tego pomieszczenia i z głównej hali, z wejścia. - Nie wszystko dało się przewidzieć, nie wszystko zmienić, zwłaszcza, że Jarvis jest dość skomplikowanym towarzyszem, a przeciwnik raczej miał ograniczony czas. Chyba, że pracował tutaj, dla Starka.

- Jade Carter. Wróćmy do tego, kto może za tym stać. On przecież kontaktował się z Tobą. Mówił Ci różne rzeczy. Może wśród pracowników Stark Tower jest ktoś, kto uważa, że przez Ciebie stracił coś poważnego?

- JARVISie! Poproś jeszcze tą uroczą panią z recepcji, by przyniosła rejestr wejść i wyjść. Ten fizyczny z podpisami. I dla kontraktorów też. Musimy wiedzieć dokładnie kto wchodził i wychodził z budynku! - Dodał po chwili.



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 297
Wysłany: Nie 02 Kwi, 2017 20:19   

I w momencie największego chaosu zadzwonił telefon Carter. Z początku miała ochotę to zignorować, ale melodia Star Spangled Man With A Plan. To oznaczało, że dzwoni do niej sam Rogers, a jego nie mogła zignorować, podobnie jak żadnego z Avengers.
- Słucham - powiedziała przyjmując rozmowę. - Jak bardzo to jest pilne? - zapytała, starając się, by poziom stresu i wkurzenia nie przeniknęły do jej głosu. - Jeśli nie może to czekać, to musisz przyjść do mojego biura. W tej chwili nie mogę się stąd ruszyć.
Celowo nie wspomniała nic o powodach. Wolała, by nikt nie wiedział o kłopotach jakie mieli, gdyby byli podsłuchiwani. Infiltracja Stark Tower, twierdzy Tony'ego i Avengers była czymś nie do pomyślenia, plamą na jej nieskazitelnej reputacji. Jak dorwie odpowiedzialnych za to, to wykorzysta każdą część swoich mocy by poczuli karę.
 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 933
Wysłany: Sob 08 Kwi, 2017 13:08   

JARVIS natychmiast przystąpił do wykonywania poleceń Thora i pokazał im przyspieszone nagrania z wszystkich wejść, wraz z identyfikacją osób oraz ich ścieżkami. Albo terrorysta zdołał ominąć wszechwidzące oczy JARVISa, albo cała ta sytuacja była dużo dziwniejsza niż mogło się wydawać. Choć to akurat byłoby dziwne, już teraz wszystko wyglądało jak intryga jakiegoś arcyzłego klauna z komiksów o superbohaterach.

– Pani Carter, moje nagrania są zabezpieczone i nie jest możliwe aby ktokolwiek zdołał je zmienić. – niemal urażonym głosem system wyświetlił listę uśmiechów Jade i porównał je z tym, który miała podczas sytuacji w biurze.

To nie był jej uśmiech.

– Jedyny trop, łączący piosenkę z podobną sytuacją pochodzi sprzed dwóch lat. Edgar Rebottart, lat 25, został znaleziony w swoim pokoju, gdzie powiesił się z owym utworem puszczanym bez przerwy. Czy znaleźć jego żyjących krewnych i umówić wizytę? –

Po paru minutach Jade i Thor otrzymali także rejestr z recepcji.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 195
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 13 Kwi, 2017 21:48   

Thor zaczął przeglądać rejestr z recepcji. Nazwiska mu niewiele mówiły. Po drodze jednak wpadł na jeszcze jeden pomysł, chociaż wątpił, by to coś dało.

- Przyjacielu, wydrukuj jeszcze listę telefonów przychodzących i wychodzących z i na telefony panny Carter i panny Eingard. No i coś mi się wydaje, że poprzedniego wieczoru za dużo miodu wypiłeś. Będę musiał chyba porozmawiać z Tonym Starkiem i upewnić się, że żadne zwoje Ci się nie przepaliły! Bo żal by było Cie stracić, a to nawet na moje oko nie jest mina Jade Carter! A jak już takie rzeczy się z pamięcią dzieją, to to jasny sygnał, że wiek starczy nadciąga.

Thor pokiwał ze zrozumieniem głową. To, że nie do końca rozumiał jak działa AI było zupełnie drugorzędne. Ważne było, że działo się coś niedobrego, o czym Stark powinien wiedzieć, bo jeśli ktoś jest na tyle "dobry", by złamać zabezpieczenia JARVISa, to Stark MUSI o tym wiedzieć.

Gdy tylko dostał rozpiskę telefonów, razem z nią, wypisem gości i wszystkim innym, co mięli pod ręką usiadł na biurku Jade i zaczął przeglądać papiery.



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 297
Wysłany: Nie 16 Kwi, 2017 17:20   

- To jak wyjaśnisz fakt, że uśmiech z nagrania nie jest mój. Jeśli nikt nie manipulował nagraniem, to jakim cudem wszyscy to widzą? Bo ty też to widzisz, prawda JARVIS? - zapytała AI o zdanie. Skoro on widzi, to znaczy, że nie są to wywołane czymkolwiek przywidzenia jakie ma ona i Thor, tym bardziej, że jej towarzysz był asgardzkim bogiem i miał odporność na takie świństwa wpisaną w geny. A przynajmniej taką miała nadzieję.

- Tak, znajdź ich najszybciej jak możesz i umów nas. Zdobądź też raporty policji oraz patologa jeśli była wykonana sekcja. Skontaktuj się z Helen i zapytaj co z Philly. Przekaż też doktor Cho, że ma wykonać kompletne panele na wszystkie trucizny, toksyny i inne świństwa jakie są tylko możliwe. I daj znać Starkowi, że budynek jest zablokowany. Przydałoby się też uspokoić personel i gości, że to są tylko specjalne ćwiczenia. Wyślij moich ludzi, by sprawdzili cały budynek. Połowa od dołu, reszta od góry.

Wyjęła telefon i szybko napisała wiadomość do Rogersa. Jakoś nie wierzyła, by Święty Steve był w tę aferę wplątany, a wolała by nie wybijał dziury gdziekolwiek.

- Stark dostanie zawału jeśli faktycznie ktoś grzebał w bebechach JARVISA - mruknęła do Thora, biorąc od niego połowę dokumentów.

Pierwszy szok minął i teraz Carter zaczęła z zimną kalkulacją oceniać sytuację. Ktoś ewidentnie próbował ją dopaść, a przy okazji też Starka. Przez lata naraziła się różnym ludziom, ale nikomu na tyle, by chciał ją zniszczyć.
 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 933
Wysłany: Sro 19 Kwi, 2017 21:04   


– Pani Carter przybrała niestandardową minę, jednak znajduje się ona w zasięgu jej możliwości. Nie jest możliwe, aby ktokolwiek dostał się do mojego banku pamięci. – odpowiedział system, po krótkiej chwili absolutnego milczenia dodając:
– Jednak podobieństwo pomiędzy uśmiechem pani Carter a uśmiechem, zastygłym po śmierci na twarzy pana Rebottart, wynosi dziewięćdziesiąt osiem procent. Różnice najprawdopodobniej wynikają ze słabej jakości zdjęcia lub efektów rozkładu. Przykro mi, że nie mogę pomóc. –

JARVIS wydrukował całkiem długą listę numerów, wraz z informacją kto, skąd i jak długo dzwonił. Nie było tam nic, co mógłby odkryć ktoś bez znajomości biurokracji zaawansowanej. Przez dłuższy czas próbowali znaleźć coś znaczącego, coś co mogłoby wskazać jakikolwiek trop, jednak bezskutecznie.

Raporty ochrony także nie przyniosły żadnych wieści. Coś ruszyło dopiero gdy jeden z oficerów zdecydował się otworzyć szafkę Philippy. Przyniósł do biura niewielkie, tekturowe pudełko. Zanim jednak je otworzył, zamknął drzwi na klucz i zasłonił wszystkie możliwe szczeliny. Skinął głową Thorowi i zasalutował Jade. To był Adam Greenbean, były agent wywiadu, który stracił nogę w porachunkach. Dzięki Starkowi zyskał idealną protezę, więc można było w miarę bezpiecznie założyć jego lojalność.

W pudełku był kawałek czegoś. Ciężki, czerwonoszary o zaskakująco zielonym połysku. Ułamany fragment tablicy, nieco mniejszy niż dłoń Thora. Wyryte na nim symbole nie przypominały żadnego z języków, tak samo, jak materiał nie był znajomy. Jedynie bóg poczuł dreszcze. Dawno, dawno temu asgardczycy natknęli się na planetę pełną ruin nieznanej im cywilizacji. Nigdy nie udało się wyjaśnić w jaki sposób całe życie, wliczając najmniejsze mikroby, zniknęło zarówno z powierzchni, jak i z głębin planety. Na tej właśnie planecie jedna z valkyrii odnalazła monumentalne tablice, których przesłania nie udało się odkryć. A teraz ktoś na ziemi posiadł fragment jednej z nich. Przypadek? Intryga?

– Tylko to było niezwykłe w jej szafce. Żadnej informacji, żadnej wskazówki skąd to wzięła. – powiedział, z zaskoczeniem obserwując reakcję Thora.

– Pani Carter, jest pani umówiona na spotkanie z matką pana Rebottart na spotkanie w szpitalu Mount Sinuai, na wydziale psychiatrycznym, za godzinę i trzydzieści minut. Jej rekonwalescencję prowadzi doktor Woodlow. Posiada on wszelką wiedzę, jako że brał udział w seksji zwłok. Panna Philippa jest w stanie krytycznym, choć stabilnym. Jej życiu nie zagraża bezpośrednie niebezpieczeństwo. – dodał JARVIS, gdy skończył wykonywać zlecone mu zadania.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 297
Wysłany: Pią 21 Kwi, 2017 19:16   

[ponieważ Thor ma wolne do końca miesiąca, to zostaje na straży włości]


- JARVIS, prześlij wszystkie dane o śmierci Rebottarta na mój telefon - poprosiła AI. Przeglądanie papierów nic nie dało, przynajmniej pierwsza faza porównawcza. - Sprawdź później tę listę numerów, spróbuj znaleźć powiązania i poproś któregoś z naszych śledczych by przejrzał te wydruki.

Poziom paranoi Greenbeana był jej znany, ale była już lekka prze... To jej myśli urwał się kiedy ujrzała zawartość pudełka. Zdecydowanie nie było to ani to, czego mogłaby się spodziewać, ani to, co kiedykolwiek widziała. Znalezisko było tak niezwykłe, że podejrzewała, że nie pochodzi on z najbliżej okolicy. Okolicy planety, na której się znajdowała. Zrobiła telefonem zdjęcie przedmiotu.

- Niech nikt tego nie dotyka gołymi dłońmi ani przez jakiekolwiek rękawiczki. Jeśli ktoś dotknął, wyślij ich na górę do Helen i mają zostać poddani szczegółowej kwarantannie. Skontaktuj się także ze szpitalem i zapytaj co z Jackiem. Nasi go tam pilnują, jeśli jest możliwy transport do Stark Tower, załatw go. Masz upoważnienie do otwarcia drzwi podczas blokady.

Miała nadzieję, że paranoja Adama spowodowała, że nie dotykał on kamiennej tabliczki. Potrzebowała kogoś, kto będzie dowodził, kiedy ona pojedzie do szpitala. Thor wydawał się dobrym kandydatem do roli nadzoru. Jako Asgardczyk był znacznie odporniejszy niż Ziemianie.

- Thor, spróbuj się dowiedzieć coś o tym znalezisku. I nie spuszczajcie oczu z tego cholerstwa. Schowajcie do sejfu i podeprzyjcie drzwi Mjolnirem. Będę pod telefonem. I biorę Rogersa ze sobą, w razie potrzeby.

Podeszła do swojego prywatnego sejfu, ukrytego w szafce w rogu pomieszczenia. Szybko wstukała kod i zeskanowała oko, a ze środka wyjęła rezerwową broń oraz zapasowe magazynki. Założyła kaburę i umieściła w niej pistolet, a potem rozmieściła magazynki. Narzuciła na to lekką kurtkę, którą wcześniej zostawiła w biurze i sięgnęła po telefon, szybko pisząc smsa do Steve'a.

- Informuj mnie o stanie Philly - zwróciła się jeszcze do JARVISa, a potem spojrzała na Thora i Adama. - Trzymajcie fort, chłopcy. Do ostatniego tchu. - Westchnęła i opuściła biuro, kierując się do garażu.

//garaż
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 195
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 27 Maj, 2017 22:27   

Thor, gdy tylko zobaczył kawałek tablicy bardzo spochmurniał. Nie zauważył nawet, że Jade wyszła. Przyglądał się dłuższy czas fragmentowi tablicy. Gdy Jade wyszła, spojrzał na

- Dobrze, że mi to pokazałeś. Niestety, żeby się czegoś dowiedzieć, muszę udać się dalej, niż budynek Stark Tower. Lepiej będzie jak zabiorę to ze sobą. - Sięgnął po pudełko, upewnił się, że dobrze leży mu w dłoni, po czym wyszedł, wzniósł się na dach budynku, a gdyby ktoś był tam i podglądał, mógłby usłyszeć jeszcze, że zwraca się do kogoś nieistniejącego słowami

- Heimdalu, jestem gotowy - i znika w błysku świetlistego słupa.

//zt. Asgard.

Drogi MG - proszę o PW z informacjami, które będę mógł znaleźć w Asgardzie - pytając lokalsów, czy tam przeglądając archiwa, księgi ojca itd. Dziękuję! :-)



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 195
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 02 Sie, 2017 16:00   

Powrót z Asgardu zajął nieco czasu. Tym bardziej, że przeszukiwanie archiwów Asgardzkich i rozmowy z dworzanami były również czasochłonne. No i jeszcze mnóstwo pytań, co słychać, czy widziałem Lokiego i kiedy wracam na stałe. Plus polityka. Mimo wszystko wypad był udany.

Znaleziona tablica została w skarbcu Asgardzkim, a sam Thor wrócił cały i zdrowy do Midgardu.

Niestety w pomieszczeniu ochrony nie było Jade.

- Przyjacielu Jarvisie! Czy możesz powiadomić Jade, że wróciłem?

Po czym Thor rozsiadł się wygodnie w jej fotelu, odstawił Mjolnir na biurku i zaczął przeglądać jakieś papiery leżące na tym biurku. W końcu czymś trzeba się zająć!



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 195
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 14 Wrz, 2017 20:53   

Po paru minutach przyszła nie jedna, a dwie odpowiedzi od Jade Carter. Gdy tylko dowiedział się, co się stało, od razu wybiegł z pomieszczenia prosto na plac przed siedzibą Starka.

//zt. Plac przed Stark Tower



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
The Avengers Hogwart Dream Black Butler Dysharmonia Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal
Lucid Dreams Veneficium Riverdale Horizon Beyond Undertale Dragon Ball Another Universe Stray Dogs Król Lew

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2017