FAQ}FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Gabinet Storm
Autor Wiadomość

Storm 

The Goddess of Weather




Imię i nazwisko: Ororo Munroe
Pseudonim: Storm
Data urodzenia/Wiek: 14.02.1975 / 38 lat
Zdolności: Atmokineza, lewitacja i widzenie oraz swoiste panowanie nad energią (dzięki atmokinezie). Ponadprzeciętna siła. Odporność na zdolności telepatów.
Znaki szczególne: Białe włosy sięgające ramion
Dołączyła: 20 Lip 2007
Posty: 4003
Wysłany: Nie 04 Cze, 2017 11:36   
   GXRA 2015


No cóż, wiele się teraz nie dowie, ale nie było to wielkim problemem. Najwyżej złapie Charlesa i z nim pogada oraz wypyta o przyczyny i czy wszystko jest w porządku. Skoro jednak sam jej nie szukał, ani nie nawiązał kontaktu, to tragedii być nie mogło, choć z drugiej strony Xavier nie lubił obciążać swoimi kłopotami innych, co było jego i zaletą i wadą niestety. Zajmie się tym w wolnej chwili, tak samo jak wieloma innymi sprawami.
- Dobrze, zajmę się tym potem.
Uśmiechnęła się lekko, odkładając kwestię profesora i jego misji na bok. Nie było to teraz najważniejsza i najbardziej nagląca rzecz. W takim razie pozostało jej na tę chwilę skupić się na Clarice, którą najwyraźniej coś trapiło. Kobieta nie była specjalnie skłonna do zwierzeń, a Storm nie zamierzałam jej zmuszać, ale słuchała chętnie każdego słowa.
- Nie każę ci zapominać, bo nie o to chodzi. Po prostu trzeba przestać kurczowo się tego trzymać. Wiesz jaka byłaś kiedyś i wiesz jaka jesteś teraz, to dwie różne osoby, więc starą siebie pozostaw w spokoju, inaczej wiecznie będzie twoim cieniem i będzie ci przypominać o twojej przeszłości. Strach jest normalną rzeczą, ale lepiej żeby pobudzał do działania, niż paraliżował nasze ruchy.
Chciała jakoś pomóc, ale jedynie co mogła zrobić, rzucać frazy, które dla drugiej osoby niekoniecznie mogą cokolwiek znaczyć, miała jednak nadzieje, że przynajmniej dadzą do myślenia, a to już coś. Mniejsza o to, wierzyła w Clarice, a gdyby było z nią coś niepokojącego, wiedziałaby o tym.
Zaraz jednak Blink poruszyła kolejny temat, dość niespodziewanie zresztą.
- Tak, wiem. Wspominałam ci o misji profesora, właśnie Hank między innymi poleciał razem z nim, Jak jeżeli jeszcze nie wrócił, to niewiele zrobię, dopóki nie będę go miała pod ręką. Porozmawiam też Jamesem.
Lista wydłużała się coraz bardziej, a sprawy, które jak sądziła były już załatwione, wypływały ponownie. Zaczynała powoli myśleć o tym, że przydałaby jej się zdolność duplikacji, ale niestety tak dobrze nie było. No cóż, Ororo nie zamierzała się poddawać pod nawałem obowiązków, to tylko kolejne wyzwania.




 
 

Blink 





Imię i nazwisko: Clarice Ferguson
Pseudonim: Blink
Data urodzenia/Wiek: 28 lat
Zdolności: Teleportacja, Teleportacyjne ostrza
Znaki szczególne: Różowy kolor skóry, wściekle zielone oczy, fioletowe, długie włosy, spiczaste uszy, znamiona na twarzy
Dołączyła: 19 Lip 2015
Posty: 37
Wysłany: Wto 06 Cze, 2017 20:56   

Zapadła krótka cisza. Nie miała zamiaru kontynuować tego tematu, nie powinna była nawet go poruszać. Popsuła sobie tylko humor, a dodatkowo wpakowała w to Storm. Lubi ją, pewnie, ale to nie znaczyło, że chce się z nią, czy kimkolwiek innym dzielić swoimi problemami. Zdecydowanie nie była takim typem człowieka.
- Jestem tu zaledwie od kilku minut, a mam wrażenie, że od samego początku tylko i wyłącznie dorzucam ci kolejnych zmartwień i obowiązków. – pokusiła się nawet o niezbyt szeroki uśmiech, ewidentnie wymuszony, bo wcale nie była w nastroju do tego typu rzeczy, ale mający na celu trochę rozładować atmosferę zbudowaną przez jej wcześniejsze wypowiedzi. Naprawdę nie chciała narzucać się Ororo ze swoimi problemami i strachami. Sama musi się z nimi zmierzyć i prędzej czy później to zrobi. Musi nadejść odpowiedni moment, musi czuć się gotowa. Dlatego na razie za wszelką cenę stara się to odwlekać.
- Ma niezwykłą zdolność i kompletnie nie zdaje sobie z tego sprawy. Może moglibyście zaangażować w jego sprawę kogoś jeszcze? Kogoś kto musiał mierzyć się z podobnymi problemami? – zmierzała oczywiście w stronę jednej konkretnej postaci. Anna Marie, Rogue. Kto inny lepiej by się tu sprawdził? – Wiesz kogo mam na myśli. Hank jest zabieganym człowiekiem i o ile jestem przekonana o tym, że zrobi co w jego mocy, by chłopakowi pomóc, tak brak czasu nie zawsze pozwoli mu na podjęcie stosownych kroków. Ona przeżyła coś podobnego, być może złapali by ze sobą wspólny język. Nie mówię, by mieli od razu zostać najlepszymi przyjaciółmi, ale mogłaby co nieco go nauczyć i przekazać. – nie wiedziała wiele na temat obu przypadków, ale posiadana przez nią wiedza wystarczyła, by wyciągnąć takie o to wnioski. Przypadki Anny i Jamesa łączyły pewne podobieństwa i oboje mogliby z tego coś wyciągnąć. W każdym razie, rzuciła Storm jakąś sugestię. Co ona postanowi z tym zrobić… To już nie leży w gestii Clarice. Może się tylko przyglądać, ewentualnie od czasu do czasu zamienić parę słów z Leechem, ale z jej trybem życie nie będzie mogła pozwolić sobie na dokładne pilnowanie jego sprawy.
 
 

Storm 

The Goddess of Weather




Imię i nazwisko: Ororo Munroe
Pseudonim: Storm
Data urodzenia/Wiek: 14.02.1975 / 38 lat
Zdolności: Atmokineza, lewitacja i widzenie oraz swoiste panowanie nad energią (dzięki atmokinezie). Ponadprzeciętna siła. Odporność na zdolności telepatów.
Znaki szczególne: Białe włosy sięgające ramion
Dołączyła: 20 Lip 2007
Posty: 4003
Wysłany: Czw 08 Cze, 2017 16:50   
   GXRA 2015


Na kolejne słowa Clarice, Ororo wyraźnie się uśmiechnęła. Przekrzywiła głowę na bok, a po chwili pokręcił nią delikatnie, burząc białe loki do życia.
- Nie, Clarice, takie zmartwienia to nie zmartwienia. Nie musisz się o mnie martwić, bo nie ma o co.
Och, naprawdę nie było czym się przejmować. Bywały problemy gorsze i mniej gorsze, a Blink nie była złym posłańcem i Storm zdecydowanie miała nic przeciwko temu co jej mówiła. Rozmowa jak rozmowa, trochę też plotkowania, a białowłosa też nie zamierzała niczego ukrywać. Nie miała do tego powodów, a że Blink traktowała jak przyjaciółkę, to i była wobec niej całkowicie szczera.
Widziała też, że kobieta zaczyna czuć się wyraźnie niepewnie. Storm już prawie zapomniała o dość specyficznym charakterze młodszej koleżanki. Nie chciała jej wpędzać w zakłopotanie, więc nie zamierzała już kontynuować tego tematu, żeby nie kłopotać jej jeszcze bardziej. Skupiła się za to na czym innym.
- To ciekawy pomysł, będę musiała nad tym pomyśleć. Zrobię co się da, a Hank nie musi być jedynym zaangażowanym, to oczywiste, od czegoś jest cała kadra nauczycieli. Rozważę to jak najbardziej, dziękuję ci Clarice za zaangażowanie, cieszę się, że wróciłaś, przynajmniej na trochę.
Mówiła to całkiem szczerze, a fakt, że Blink już od początku była tak zaangażowana tylko świadczy o tym, jak ważną częścią instytutu była. Przejmowała się szkołą, mieszkańcami, próbowała pomóc i dać dobre rady. To wiele znaczyło, ale rzecz jasna Storm nie zamierzała tego mówić głośno, nie chcąc kłopotać kobiety jeszcze bardziej.




 
 

Charles Xavier 

The Professor




Imię i nazwisko: Charles F. Xavier
Pseudonim: Profesor X
Data urodzenia/Wiek: 1932 / 80 lat
Zdolności: Najpotężniejszy telepata
Znaki szczególne: Nie jeździ na wózku inwalidzkim.
Dołączył: 20 Lip 2007
Posty: 711
Skąd: Westchester
Wysłany: Sob 10 Cze, 2017 13:08   

//z pokoju Sam i Margo

Profesor nie zapukał, ale obie wiedziały że zaraz wejdzie. Co nie zajęło mu wiele czasu. Wszedł, zamknął za sobą drzwi i szybkim krokiem podszedł do biurka. Było widać, że jest zmęczony, ale Ororo wiedziała że nie pozwoli on aby mu to w czymś przeszkodziło.

– Ororo, Clarice, potrzebuję waszych zdolności. W okolicy błąka się mutant, prawdopodobny efekt działań MESS, Strykera czy Sinistra. Musicie go obezwładnić zanim zaatakuje kolejnych uczniów i zamknąć w izolatce, żebym mógł dowiedzieć się więcej. – powiedział, mrużąc lekko oczy w sposób którego Ororo chyba jeszcze nigdy u niego nie widziała. Wściekły Xavier po prostu się nie zdarzał, przynajmniej aż do dziś.

– Jego legowisko znajduje się w tej okolicy, a jego atak nastąpił gdzieś tutaj. – dodał, pokazując im obrazy które wyciągnął z pamięci zaatakowanych dziewczyn.
– Ja będę w Cerebro, zamierzam znaleźć źródło wizji, które mieli nasi uczniowie. Mogę wam w czymś jeszcze pomóc? –

Dla Blink zmiana z profesora drzemiącego w tego aktywnego starca mogła być nieco dezorientująca, ale wystarczyło przypomnieć sobie że nawet będąc na wózku był on wszędzie. A teraz nie był już ograniczony.



“Just because someone stumbles and loses their way, it doesn't mean they're lost forever. Sometimes we all need a little help.”

___
Profesor bardzo skrupulatnie utrzymuje swoje zdolności telepatyczne w tajemnicy
___

Tak, mogę poprowadzić dla Ciebie sesję.

 
 

Blink 





Imię i nazwisko: Clarice Ferguson
Pseudonim: Blink
Data urodzenia/Wiek: 28 lat
Zdolności: Teleportacja, Teleportacyjne ostrza
Znaki szczególne: Różowy kolor skóry, wściekle zielone oczy, fioletowe, długie włosy, spiczaste uszy, znamiona na twarzy
Dołączyła: 19 Lip 2015
Posty: 37
Wysłany: Nie 11 Cze, 2017 16:35   

Naprawdę nie chciała już o tym rozmawiać, poza tym starała się nie angażować innych w swoje problemy. Dlatego też ucieszyła się i gdzieś głęboko w sobie odetchnęła z ulgą, gdy Storm zrozumiała, że dalsza dyskusja na ten temat może być dla Clarice trochę niewygodna i kłopotliwa. Miała nadzieję, że przyjaciele nie mają jej tego za złe. Nie jestem typem osoby, która wylewa innym swe żale. Nie oczekuje od nikogo pomocy, zamiast tego sama woli jej udzielać.
- Po prostu James był pierwszą osobą, na którą natknęłam się natychmiast po pojawieniu się w murach szkoły. Jego przypadek mnie zaintrygował, zmusił do przemyśleń. Więc korzystam z okazji i się nimi z tobą dzielę. – może zabrzmiała trochę szorstko, ale chyba nikt nie powinien mieć wątpliwości co do jej intencji. Widziała kogoś w potrzebie i chciała mu pomóc, w sposób na jaki mogła sobie pozwolić. – Kto wie, może kiedyś nadejdzie ten dzień, że zamieszkam tu na stałe? – odparła na dalszą część wypowiedzi Ororo. Nikt nie może być pewnym tego co przyniesie przyszłość. Obecnie może sobie pozwolić na okazjonalne wizyty, gdyż czuje, że tylko w ten sposób może w pełni skupiać się na tym co robi.
Wtedy do pomieszczenia szybkim krokiem wtargnął sam Xavier. Z uwagą słuchała jego wyjaśnień o czającym się na terenie Instytutu mutancie i mającym miejsce nie tak dawno temu ataku z jego udziałem. Choć sam fakt, że takie zajście miało w ogóle miejsce, był dość niepokojący, to z drugiej strony wcale nie był czymś… dziwnym? Są na celowniku już od jakiegoś czasu, można było się spodziewać, że prędzej czy później któryś z ich wrogów spróbuje wykonać ruch. Sama Clarice nie wyglądała na szczególnie tym faktem przejętą. To, jak i dopytywanie się o szczegóły pozostawiła w rękach Storm. Dała kobiecie tylko znak, że jest gotowa ruszyć nawet teraz.
 
 

Storm 

The Goddess of Weather




Imię i nazwisko: Ororo Munroe
Pseudonim: Storm
Data urodzenia/Wiek: 14.02.1975 / 38 lat
Zdolności: Atmokineza, lewitacja i widzenie oraz swoiste panowanie nad energią (dzięki atmokinezie). Ponadprzeciętna siła. Odporność na zdolności telepatów.
Znaki szczególne: Białe włosy sięgające ramion
Dołączyła: 20 Lip 2007
Posty: 4003
Wysłany: Nie 11 Cze, 2017 17:05   
   GXRA 2015


Dobre zrozumienie było kluczem ogólnego porozumienia i zachowania właściwych stosunków, a Clarice w dodatku była "swoja", była częścią rodziny, choć bardziej przejezdną niż stałą częścią instytutu. Stare dzieje, znajomość, wspólne doświadczenia robiły swoje, a Ororo dzięki temu wiedziała kiedy powiedzieć sobie stop. Dlatego urwała jeden temat i kontynuowała inny, bardziej "bezpieczny", choć wcale nie było to mniej ważne.
Storm rozważała propozycję Clarice i rozumiała jej podejście. Z pewnością postara się zrobić wszystko, co będzie trzeba, przy czym będzie musiała wysupłać trochę czasu w swoim i tak już bardzo napiętym grafiku.
- Dziękuję ci za te przemyślenia i mam nadzieje, że tak, że kiedyś znów do nas wrócić i to na dłużej.
Uśmiechnęła się lekko, ale nim którakolwiek z nich zdążyła powiedzieć coś więcej, do gabinetu wpadł nie kto inny, jak sam Charles. Nic nie zdążyła powiedzieć, ani w ogóle zareagować w jakikolwiek sposób, bo Xavier od razu przystąpił do tłumaczeń. Na czole białowłosej pojawiła się wyraźna zmarszczka, świadcząca skupieniu.
- Mutant? Atak innych uczniów? Coś się stało i kto został zaatakowany? Charles, co się dzieje? - powiedziała całkiem poważnie i wstała z fotela podchodząc do wyraźnie wściekłego przyjaciela.
Takie zachowanie nie było u niego czymś normalnym, zawsze był ostoją spokoju, jedynie okazjonalnie ukazując negatywne uczucia i emocje, ale nie były nigdy one aż tak widoczne, jak obecnie. Coś musiało go naprawdę mocno poruszyć, dogłębnie i osobiście.
Po chwili w umyśle dostrzegła obrazy miejsca. Gdzieś w lesie, mniej więcej poznawała te tereny.
- Dobrze Charles, możemy się tym zająć, ale proszę uspokój się. - położyła dłoń na jego ramieniu. - Właśnie. Miałam w planach cię znaleźć i powiedzieć ci o wizjach, jakie mieli David i Jake. W przypadku Jake'a, byłam świadkiem tego zdarzenia, ale widzę, że wiesz już o wszystkim... - a czego mogła się innego spodziewać po nim? - A gdzie reszta? Sam wróciłeś z misji?
Kolejna rzecz na głowie. Wizja, atak nieznanego mutanta, do tego jeszcze Sara i Matt w Japonii na misji w poszukiwaniu być może nowego zagrożenia na miarę Strykera i tych wszystkich, co lubili eksperymentować na mutantach. Sporo tego.
Dobrze byłoby też coś więcej wiedzieć o tym, kogo właściwie mają szukać.




 
 

Charles Xavier 

The Professor




Imię i nazwisko: Charles F. Xavier
Pseudonim: Profesor X
Data urodzenia/Wiek: 1932 / 80 lat
Zdolności: Najpotężniejszy telepata
Znaki szczególne: Nie jeździ na wózku inwalidzkim.
Dołączył: 20 Lip 2007
Posty: 711
Skąd: Westchester
Wysłany: Nie 11 Cze, 2017 17:52   

– Nie jestem pewien czy to mutant czy zmutowany, dlatego chcę zbadać tę sprawę. Niemniej nie jestem już tak młody i nie mogę pchać się na front. Dlatego też wróciłem wcześniej niż Hank i reszta. Oni nadal bawią się w kompleksie. – westchnął niezadowolony, po czym położył swoją dłoń na dłoni Ororo, dziękując jej za oparcie.

– Danielle i Samantha ruszyły konno, jednak istota wyglądająca jak wilkołak zakłóciła im przejażdżkę. Tylko zdolnościom Samanthy zawdzięczamy to, że wróciła. Rzecz jasna nie możemy pozwolić aby coś zagrażało naszym podopiecznym, dlatego proszę waszą dwójkę. Przy okazji, zostawiłem Hankowi notkę z prośbą aby złożył uczniom jakieś podręczne komunikatory żeby zawsze mogli się z nami skontaktować. –

– Co zaś tyczy się wizji – Charles westchnął – to nie wiem co o tym myśleć. Na razie wiem, że pojawia się ona w różnych miejscach na świecie i miewają ją nie tylko mutanci. Za każdym razem jest podobna. Niestety, nie jestem w stanie na razie powiedzieć czy to dzieło telepaty czy może faktyczna wróżba. Dlatego też będę w Cerebro. Jak tylko porozmawiam z Tonym, ale daj mi proszę znać jak tylko uporacie się z wilkołakiem. – uśmiechnął się i wyszedł tak samo szybko, jak się pojawił, pozostawiając po sobie tylko zapach wody kolońskiej i efekt swojego zaangażowania. Mógł umrzeć, wrócić, zestarzeć się i wyłysieć, ale zawsze pozostanie oddany swoim podopiecznym i wszystkim mutantom.

//profesor ruszył do parku



“Just because someone stumbles and loses their way, it doesn't mean they're lost forever. Sometimes we all need a little help.”

___
Profesor bardzo skrupulatnie utrzymuje swoje zdolności telepatyczne w tajemnicy
___

Tak, mogę poprowadzić dla Ciebie sesję.

 
 

Storm 

The Goddess of Weather




Imię i nazwisko: Ororo Munroe
Pseudonim: Storm
Data urodzenia/Wiek: 14.02.1975 / 38 lat
Zdolności: Atmokineza, lewitacja i widzenie oraz swoiste panowanie nad energią (dzięki atmokinezie). Ponadprzeciętna siła. Odporność na zdolności telepatów.
Znaki szczególne: Białe włosy sięgające ramion
Dołączyła: 20 Lip 2007
Posty: 4003
Wysłany: Pią 16 Cze, 2017 13:44   
   GXRA 2015


Storm wysłuchała profesora i to co miał do powiedzenia na temat tajemniczego stwora atakującego uczniów. Miał rację, że trzeba się tym zająć zwłaszcza gdy niebezpieczeństwo jest realne i tak blisko szkoły.
- Zajmiemy się wszystkim, jak jest taka potrzeba, to oczywiste. A z Hankiem i tak mam do pogadania, jak tylko wróci z misji.
potem nastąpiła kwestia wizji, czyli temat który też chciała poruszyć z Charlesem i który też ją zaniepokoił, zwłaszcza po tym, co widziała na własne oczy. Z pewnością bedą mieli ręce pełne roboty, ale Ororo doskonale to rozumiała i nie uciekała przed odpowiedzialnością i obowiązkiem.
- Jest to bardzo niepokojące, też chciałam się z tobą na ten temat rozmówić, ale po kolei wszystko. Razem z Clarice zajmiemy się tym stworem i wybadamy sytuację, ty zajmiesz się drugą sprawą, a potem najwyżej do ciebie dołączę, chciałabym wiedzieć, co się święci.
Sam mianował ją na dyrektorkę, więc siłą rzeczy musiała wiedzieć, co się dzieje na jej własnym podwórku. Najważniejsze kwestie zostały więc już wyjaśnione, Storm odprowadziła wzrokiem profesora, a potem spojrzała na Blink.
- Zaproponowałaś swoją pomoc i pewnie nie sądziłaś, że tak szybko będzie potrzebna. Zajmijmy się kwestią "wilkołaka" jak najszybciej.
Ororo nie musiała zabierać ze sobą żadnych rzeczy. Jedynie co zrobiła to zamknęła komputer i pochowała papiery do szuflady, a zaraz potem wymaszerowała z Blink z gabinetu, by udać się w stronę lasów okalających szkołę.

// Storm i Blink z/t do lasu wokół szkoły




 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
The Avengers Hogwart Dream Black Butler Dysharmonia Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal
Lucid Dreams Veneficium Riverdale Horizon Beyond Undertale Dragon Ball Another Universe Stray Dogs Sol Oriens

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi. Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2017