{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Chiny - Xinyu - Kompleks więzienny Dadong
Autor Wiadomość

Maze 





Imię i nazwisko: Maze Mhkwanazi
Pseudonim: Professor X, Miss X, Xero
Data urodzenia/Wiek: 30 czerwca 1985 / 27 lat
Zdolności: kopiowanie zdolności, dezintegracja, ponadprzeciętna inteligencja.
Urazy: może się znajdą jakieś psychiczne...
Dołączyła: 02 Paź 2016
Posty: 62
Wysłany: Sro 06 Gru, 2017 21:39   

Tykanie było znajome... Cholera, bomba! zdążyła tylko pomyśleć i zaraz potem rozpętało się piekło. Nie miała gdzie się schować, ani chociaż odbiec kawałek. Całe ciało ją bolało, a noga bolała jak sam... Ale żyła, poparzona, obolała, ale żyła. Jeszcze, o dziwo. Mimowolnie pomyślała, że Magneto będzie im naprawdę sporo dłużny za tę akcję. I w ogóle dlaczego dał się złapać?! Dziadkowi czasem ktoś powinien nakłaść do głowy i to solidnie...
- Żyję... - chrypnęła, słysząc jakieś jęki Alice. Chwilowo jednak niespecjalnie mogła sprawdzić kto, gdzie, jak i z czym. Trumna ważyła naprawdę sporo, a po bólu mogła się domyślić, że przygnieciona noga jest złamana. Świetnie po prostu... Oparzenia, złamania... Jakiś idiota przetrzepał im myśli, a przynajmniej takie odniosła wrażenie... I oni się mają stąd wydostać? JAK? Przeniosła wzrok na Tide'a, który wpadł na pomysł, jak połatać chociażby ją. Najpierw jednak należało się pozbyć trumny, a to nie przedstawiało większego problemu - zwyczajnie ją zdezintegrowała.
- Uh! - skomentowała tylko, gdy ciało Magneto zwaliło się na jej złamaną nogę. O tak, Magneto będzie naprawdę spooooro dłużny. Zerknęła na Drake'a i uśmiechnęła się krzywo.
- O to się nie martw. - złapała go za rękę. Skopiowała jego zdolność zamiany w wodę, przyda jej się regeneracja.
Chwilę zajęła jej asymilacja i przyzwyczajenie się do nowej zdolności i zaraz potem plusk! Zwyczajnie rozlała się po trawie w postaci kałuży wody. Gdyby nie sytuacja, zapewne wyglądałoby to dosyć zabawnie. Po krótkiej chwili woda zaczęła pełznąć po trawie, asymilując przy okazji wód gruntowych. W końcu we własnej, zdrowej i żywej postaci mogła stanąć przed mężczyzną.
- Muszę przyznać, bardzo interesujące doświadczenie. - podsumowała, w o wiele lepszym nastroju, bo żywa i w całości. Podeszła do Magneto, spokojnie dotykając jego dłoni. Nie kopiowała jego mocy, ale wiedziała, że tam jest. - Magneto. Czuję jego moc. - zabrała rękę. - Nie zaryzykuję ruszania Alice... Magneto też przyda się szpital. Zgarniemy go i przyprowadzimy tu karetkę z lekarzami dla Alice. - zaproponowała. Szczerze mówiąc nie chciała tu zostawać dłużej, niż to konieczne, a Alice w tej chwili nie była w stanie pomóc. Jednak kopiowanie zdolności było błogosławieństwem, nawet jeśli przez to teraz ledwo stała na nogach.



People are like insects. And what do you do with insects? I tell you: you kill them.

 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1014
Wysłany: Sro 13 Gru, 2017 18:49   

Maze nie miała wątpliwości, to był Magneto. Jakimś niepokojącym zbiegiem okoliczności udało im się dotrzeć na miejsce parę chwil nim grupa marionetek wyniosła najważniejszego z Bractwa. Cokolwiek się z nim działo, chyba powoli odzyskiwał przytomność, delikatnie ruszając się, gdy jego organizm przezwyciężał nieznane chemikalia za pomocą których go unieszkodliwiono. Pamiętał że z jakiegoś powodu zignorował napaść na siedzibę Bractwa, poleciał do Chin i w trakcie tej podróży poczuł ukłucie. Chyba nie zapamiętał nic więcej, ale cały świat był na razie zbyt niewyraźny aby mógł cokolwiek zrobić.

Czując się całkiem dobrze, Tide nagle zgiął się w pół, momentalnie rzygając z bólu. Parę chwil później to samo przytrafiło się Maze.
O nie zabawki, nie pozbędziecie się moich podarków tak łatwo. – bardziej poczuli niż usłyszeli przepełniony okrucieństwem głos. Czuli się paskudnie, jakby się przed chwilą nie zregenerowali.

Dosłownie z powietrza, pojawiając się w chmurze dymu i powoli opadając na ziemię, przybył demon. Dużo wyższy od każdego z nich, przypominający potworną mrówkę o wielkim, trójkątnym łbie i mackach zamiast przedniej pary odnóży, szczerzył się, pokazując zęby niczym noże. Potwór wylądował parę metrów przed nimi, tuż za płotem. Niestety, zamiast zostać zastrzelony przez niewidzialne zabezpieczenia bojownicy mogli usłyszeć cichutkie buczenie i pierwsze strzałki zostały wystrzelone. Na szczęście Tide miał pod dostatkiem wody, dzięki czemu zdążył zatrzymać pociski w kulach z wody zanim wybuchły.

A teraz pora na chwile rozrywki.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Tide 

Guess what. IT'S BATH TIME!!!




Imię i nazwisko: Drake Quasarre
Pseudonim: Tide, czasem Prysznic albo Król Sedesów
Data urodzenia/Wiek: 12.04.1983 / 30 lat
Zdolności: hydrokineza, zmiana w wodę, regeneracja
Znaki szczególne: nieodłączne chłodne spojrzenie
Dołączył: 14 Lis 2014
Posty: 116
Wysłany: Czw 28 Gru, 2017 20:29   

Zanim Maze pożyczyła moc Tide'a, sprawiła, że metalowa trumna zniknęła. To była zdolność niewiadomego pochodzenia. Mężczyzna zastanawiał się, ile ma ich w zanadrzu i na jak długo z nią zostają. Z łatwością przyszła jej przemiana w obie strony, co tylko świadczyło o tym, że wraz z umiejętnością przejmowała wiedzę, jak jej używać. Całkiem wygodne.
Drake poczuł lekką ulgę, gdy tożsamość Magneto została potwierdzona i w dodatku był żywy. Nawet zaczynał się poruszać. Tide przyglądał mu się z oczekiwaniem, że zaraz się całkiem obudzi. W międzyczasie zerknął beznamiętnie na Alice, kiedy Maze o niej wspomniała.
- Nic jej nie będzie - powiedział. Trudno stwierdzić, czy to przekonanie wynikało z niedbałości o rywalkę, czy ze świadomości, że ciężko się jej pozbyć. - Musimy się stąd jak najszybciej...
Zamiast dalszego ciągu wypowiedzi z jego ust wypłynęły wymiociny. Nie pamiętał, kiedy ostatnio zdarzyło mu się coś podobnego. Dzięki regeneracji potrafił szybko uspokoić żołądek. Ale to było nagłe i niespodziewane. Tak samo jak nieznany głos w głowie. Mężczyzna nie musiał się długo rozglądać, żeby dostrzec dziwną chmurę dymu, z której wyłoniła się jakaś kreatura.
"Demon" to pierwsze określenie, jakie nasuwało się na myśl, ale Tide bardziej skłaniał się do jakiejś bardziej realistycznej wersji - kosmita, mutant, iluzja. Jednak nie to było teraz istotne. Przez chwilę Quasarre miał nadzieję, że system obronny więzienia sam się nim zajmie, ale ten najwyraźniej był po jego stronie. Ciemnowłosy ledwie wyłapał wszystkie pociski zanim kogoś zraniły.
- Coś za jeden? - wycharczał. Jednak nie zamierzał czekać na odpowiedź. Uformował kilka wodnych pocisków, które lecąc w stronę stwora z dużą prędkością nabrały kształtu półksiężycowatych ostrzy, a nadane im ciśnienie pozwalało bez problemu przeciąć ludzkie ciało.





Ludzie są jak morze, cza­sem łagod­ni i przy­jaźni,
cza­sem burzli­wi i zdrad­li­wi.
Prze­de wszys­tkim to jed­nak tyl­ko wo­da.




 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal Riverdale
Dragon Ball Another Universe Król Lew Luciferum zaprasza! Virtual Kennel Mortis Mystery Town Kundle Proelium

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2017