{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Massachusetts - White Mountain National Forest
Autor Wiadomość

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1014
Wysłany: Wto 28 Lis, 2017 20:33   Massachusetts - White Mountain National Forest





Górzysto lesisty teren znajdujący się około 240 kilometrów na północ od Bostonu. Znane miejsce na wędrówki i wspinaczkę.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Winter Soldier 





Imię i nazwisko: James Barnes
Pseudonim: Winter Soldier, Bucky
Data urodzenia/Wiek: 10 marca 1917 / 96 lat
Zdolności: Profity wynikające z serum super-żołnierza, bioniczne ramię, wysokiej klasy przeszkolenie w posługiwaniu się bronią białą, palną oraz w walce wręcz.
Znaki szczególne: Proteza lewego ramienia.
Urazy: Utrata ręki, długotrwałe pranie mózgu.
GXRA 2017
Dołączyła: 19 Kwi 2015
Posty: 130
Wysłany: Sob 02 Gru, 2017 14:43   

//NY - Stark Mansion

W żaden sposób nie zamierzał ukrywać swojej niechęci ani do bycia tutaj, ani tym bardziej do Jade Carter, która z każdą chwilą coraz bardziej działała mu na nerwy. Wiedział, że jeszcze jakiś czas temu, choćby niedługo po ich pierwszym spotkaniu, pozbyły się tego problemu w skuteczny i trwale uciszający sposób. Teraz wyznaczał już sobie granice, których nie zamierzał przekraczać. Ale był bardzo bliski choć fantazjowaniu o zmianie tego stanu rzeczy.

Carter zwyczajnie zbyt mocno uderzyła w jego mur, naruszając część cegieł. Był w stanie znieść bez słowa naruszanie jego przestrzeni osobistej i pchanie rąk tam, gdzie zdecydowanie nie powinno się bez jego zgody - wciąż nie ufał sobie na tyle, by wiedzieć, że na pewno jego pochrzaniony mózg nie połączy tego z próbą ataku - ale... Jeszcze to całe jej: "Udowodnisz sobie i innym, że James Barnes jakiego zna i upamiętniła historia nadal tu jest", które przyprawiało go o zgrzyt zębów. Nie był już tym człowiekiem, nie potrafił i nie mógł nim być. I Steve wreszcie także to zrozumiał. A jeśli Steve nie widział już w nim Bucky’ego Barnesa, którego kiedyś znał… to nie miało już sensu. I nie trzymało go tu już nic poza przymusem i groźbą. Nie był ani tak naiwny, ani głupi, ani nie miał tak uszkodzonego mózgu, żeby wierzyć, że jego niemożność przebywania samotnie w NY nie była groźbą wsadzenia go za kratki. Uroczy sposób okazywania wdzięczności, nie ma co.

Wbijał spojrzenie w tarczę Steve’a zawieszoną na plecach Gromowładnego. Nie powinien był jej nawet tknąć. To była tarcza Steve’a. A sam Steve… Wolał wmawiać samemu sobie, że jego dziwne zachowanie wynikało z tego, że oberwał zbyt mocno. Tak, to była zdecydowanie najbezpieczniejsza opcja, w którą chciał wierzyć całym sobą. Ale logika podpowiadała mu, że to zbyt proste, by było prawdziwe. Ich życie było w końcu niekończącą się serią kolejnych upadków i bolesnego podnoszenia się na nogi po każdym ciosie.
I mimo wszystko, mimo faktu, że Steve może wreszcie był bliski przejrzenia na oczy, fakt, że coś mogło mu się stać, zaprzątał jego myśli znacznie bardziej od kardynała Victora Sforza i tego całego Trinity Church, nawet od całej tej pochrzanionej sprawy z demoniczną zarazą. Miał własne priorytety.
 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1014
Wysłany: Sro 13 Gru, 2017 19:08   

Okolica była piękna, nawet teraz gdy zanosiło się na deszcz. Miejsce i godzina spotkania zostały umówione bardzo dokładnie, w miejscu do którego nie dało się dojechać i musieli maszerować nieco ponad godzinę.

Trafili na niewielką polanę, na której ustawiono kiedyś kilka drewnianych ławek i zupełnie o nich zapomniano, dlatego teraz prawie w całości porastał je mech. Wokół polanki stało kilkunastu myśliwych w jaskrawych kamizelkach, zaś w środku, otwierając właśnie termos z parującą zawartością, siedział siwy mężczyzna w towarzystwie dwóch innych w podeszłym wieku. Wiedzieli że to właśnie kardynał z którym umówili się na spotkanie.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 301
Wysłany: Czw 14 Gru, 2017 20:00   

- Miejcie oczy szeroko otwarte - rzuciła do nich, starając się nie poruszać ustami, by nie dać nikomu szansy na odczytanie z ruchu warg, co właśnie powiedziała do swoich towarzyszy.
Uwadze Jade nie umknęła ilość "myśliwych" oraz broń, w jaką byli wyposażeni. Czymkolwiek zajmował się poszukiwany przez nich człowiek, potrzebował do tego całej armii.

Zdecydowanym krokiem podeszła do miejsca, w którym siedział kardynał i jego dwóch kolegów.
- Kardynał Victor Sforza? - zapytała, patrząc na mężczyznę z termosem. Wiedziała, że to on, ale zastanawiała się, czy nie będzie próbował z nimi pogrywać. - Zostaliśmy skierowani do Waszej Eminencji przez ordynatora White'a z Mount Sinuai Hospital w Nowym Yorku. Doktor wierzył, że Wasza Eminencja będzie w stanie nam pomóc z istotami, które ostatnio spotkaliśmy.
Wolała nie mówić zbyt wiele, nie wiedząc jaką wiedzę posiadają towarzysze kardynała.
 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1014
Wysłany: Nie 17 Gru, 2017 18:48   

Kardynał zaprosił przybyszy aby usiedli na ławce naprzeciwko ich trójki. Mimo zmarszczek, które znamionowały wesołe usposobienie, twarz kardynała i reszty była poważna.
– Tak moje dzieci, to ja. Przykro mi, nie przypominam sobie nikogo takiego. – odpowiedział kardynał, na co siedzący po lewej jego stronie mężczyzna nachylił się i cichym, lecz słyszalnym głosem, szepnął
– Był ordynatorem szpitala w którym, jak podejrzewamy, pojawił się jeden z demonów. Ta kobieta też tam była. –
Twarzy kardynała spochmurniała.

– Panie świeć nad jego duszą. – przeżegnał się.
– Opowiedzcie mi proszę, co dokładnie wydarzyło się w Mount Sinai. –



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Winter Soldier 





Imię i nazwisko: James Barnes
Pseudonim: Winter Soldier, Bucky
Data urodzenia/Wiek: 10 marca 1917 / 96 lat
Zdolności: Profity wynikające z serum super-żołnierza, bioniczne ramię, wysokiej klasy przeszkolenie w posługiwaniu się bronią białą, palną oraz w walce wręcz.
Znaki szczególne: Proteza lewego ramienia.
Urazy: Utrata ręki, długotrwałe pranie mózgu.
GXRA 2017
Dołączyła: 19 Kwi 2015
Posty: 130
Wysłany: Czw 28 Gru, 2017 19:38   

Naprawdę nie wiedział, kogo Carter planowała pouczać i to przy użyciu takich oczywistości, jak przypominanie im o tym, że powinni mieć oczy naokoło głowy. Jego, który i tak zawsze oglądał się przez ramię dziesięć razy - a potem jeszcze raz, tak dla pewności - czy jakiegoś chrzanionego kosmicznego bożka, starszego niż wszyscy zebrani na polanie razem wzięci i pomnożeni przez ich ilość.
I cóż, musiał przed sobą przyznać też to, że dziwnie było mu z myślą, że był starszy od każdego z zebranych tutaj mężczyzn, a spokojnie mógłby uchodzić za ich syna. Albo i wnuka. Tak, to wciąż była dziwna myśl.

Stanął jak najdalej od zebranych, jednocześnie starając się być na tyle blisko, by nie stwarzać wrażenia usilnej i podejrzanej izolacji. Nie usiłował przy tym wyglądać ani odrobinę groźnie, co z jego aparycją było wyjątkowo proste. Bo cóż, wielki jak dąb Gromowładny był raczej wystarczającym straszakiem.

Opowiedzcie mi proszę, co dokładnie wydarzyło się w Mount Sinai - To było... To była na tyle interesująca prośba, że choćby chciał, to nie byłby w stanie odpowiedzieć na to pytanie wystarczająco kompetentnie. Bo on wciąż nie miał żadnego, cholernego, pojęcia o tym, co się tam wydarzyło. I nie bardzo spieszyło mu się to zmiany tego stanu rzeczy. Najbezpieczniej było udawać, że jego to nie dotyczy.

Skupił się więc na czymś, co było wystarczająco znajome, by wpisywać się jakoś w jego chorą strefę komfortu. Czy coś. Na sprawdzaniu otoczenia, hipotetycznego uzbrojenia zebranych i zabezpieczenia terenu. Nienawidził tak otwartych przestrzeni.
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 198
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 05 Sty, 2018 01:02   

Thor miał dziwne wrażenie, że trafił do jakiejś innej rzeczywistości. Polanka, banda przebierańców i jeszcze jakiś gość mówiący jemu, synowi Odyna, że jest jego dzieckiem. Gdyby Bóg Piorunów miał taką fantazję, to wnuki wnuków jego wnuków byłyby starsze od tego jegomościa.

Pytanie, które padło nie było skierowane do niego, bo nie było go w tym całym szpitalu. Nie mniej jednak sam by z chęcią dowiedział się "krok po kroku", co tam się wydarzyło. Może to jego natura, ale... miał wrażenie, że traci tu czas i jednak powinien robić coś innego. Może jednak dowie się czegoś, co naprowadzi go na kolejny trop.

Dziadyga coś jednak wiedział. Może będzie jednak z tej wycieczki jakiś pożytek. Może.



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 301
Wysłany: Nie 07 Sty, 2018 17:23   

Mięsień policzka drgnął na twarzy Carter, kiedy usłyszała dokładnie. Ciężar ostatnich wydarzeń sprawił, że jej cierpliwość jechała na oparach już.
- Trafiliśmy tam, kiedy jeden z moich współpracowników pojawił się w Central Parku, zachowując się dziwnie i wyglądając jakby go torturowano. Z nietypowymi objawami został zabrany do Mount Sinuai. Potem moja współpracownica skontaktowała się ze mną z dziwnym komunikatem, a właściwie piosenką, a potem próbowała się powiesić. Ani jedno, ani drugie nie miało skłonności do zaburzeń psychicznych. Chcieliśmy zabrać naszego człowieka ze szpitala, by trafił pod opiekę zaufanego lekarza i tak trafiliśmy do ordynatora oddziału. Przy okazji, chcieliśmy porozmawiać z matką chłopaka, który zginął w podobnych okolicznościach, a która przebywała na tamtejszym oddziale psychiatrycznym. Zanim cokolwiek zdołaliśmy zrobić, nastąpiło... ekhem... piekło? - spojrzała skonfundowana na kardynała. - Nie mam innego określenia na to, co tam spotkaliśmy. Nigdy nie widziałam takiej masakry, ani istot bez twarzy, które żadne pociski nie potrafiły uśmiercić poza światłem słonecznym. Wiele osób wtedy zginęło, w tym ordynator, który powierzył mi swoje notatki ze swojego śledztwa. Lekarka, matka zmarłego chłopaka była jego krewną. To z tych danych dowiedzieliśmy się o działalności Waszej Eminencji. Chcemy wiedzieć jak się pozbyć tych istot nim kolejni ludzie ucierpią.
Nie podała więcej informacji, czy o tym co było w notatkach czy o podejrzeniach odnośnie długości pobytu intruzów na Ziemi czy też o kościele w Bostonie. Najpierw chciała się przekonać, co kardynał wie i czy w ogóle ma pojęcie o tym co ich zaatakowało i jak to definitywnie zgładzić. I nie zamierzała też przyznawać się do pobytu z Thorem z tamtej dziwnej firmie.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal Riverdale
Dragon Ball Another Universe Król Lew Luciferum zaprasza! Virtual Kennel Mortis Mystery Town Kundle Proelium

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2017