{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Sala chirurgiczna nr.12B
Autor Wiadomość

Charles Xavier 

The Professor




Imię i nazwisko: Charles F. Xavier
Pseudonim: Profesor X
Data urodzenia/Wiek: 1932 / 80 lat
Zdolności: Najpotężniejszy telepata
Znaki szczególne: Nie jeździ na wózku inwalidzkim.
GXRA 2017
Dołączył: 20 Lip 2007
Posty: 781
Skąd: Westchester
Wysłany: Pią 28 Wrz, 2018 08:58   Sala chirurgiczna nr.12B

Ten spory, i z całą pewnością nielegalny, kompleks badawczy składa się z kilkunastu pomieszczeń, rozmieszczonych na dwóch piętrach. Niezwykle upiorny blask zastępuje zwykłe światło, nadając odrealniony wygląd znajdującym się metalowym szafom oraz, ustawionym w rządku na środku sporej sali, ośmiu stołom operacyjnym. Nad każdym z nich wiszą metalowe macki, zakończone na setki sposobów, z których żaden nie przywodzi na myśl nic dobrego.

Pomieszczenie, którego fragment mogą dostrzec przywiązane do stołów osoby, wypełnione jest metalowymi skrzyniami, z których wystają różne rurki. Ludzie z co bystrzejszym wzrokiem, którzy zdołali przemóc otępiające narkotyki, dostrzegają także niewielkie komputery, przyczepione do każdej ze skrzyń.



“Just because someone stumbles and loses their way, it doesn't mean they're lost forever. Sometimes we all need a little help.”

___
Profesor bardzo skrupulatnie utrzymuje swoje zdolności telepatyczne w tajemnicy
___

Tak, mogę poprowadzić dla Ciebie sesję.

 
 

Spider-Man 





Imię i nazwisko: Peter Parker
Data urodzenia/Wiek: 15.08.1995 / 18 lat
Zdolności: Udźwig 15 ton (w optymalnych warunkach potrafi unieść nawet 20 ton), zwinność, szybkość, możliwość chodzenia po ścianach, fruwanie na pajęczynie, strzelanie siecią, pajęczy zmysł ostrzegający przed niebezpieczeństwem.
Znaki szczególne: Czerwono-niebieski kostium z symbolami pająka (na klatce piersiowej i plecach).
Dołączył: 23 Kwi 2014
Posty: 398
Wysłany: Nie 30 Wrz, 2018 13:25   

Kłęby, istne tumany białego dymu ogarniające i pochłaniające niemalże całkowicie wszystko. Prawdziwa definicja skrzętnie zablokowanego jakiekolwiek oczywistego życia. Zdolności postrzegania, organizacja i interpretacja wrażeń zmysłowych nie ma tutaj zbyt dużego pola do popisu, szczerze, całkowity brak wstępu. – Gdzie ja jestem? – w samym środku tej całej kurzawy, znikąd ujawniła się postać młodego mężczyzny. Wszyscy go znamy, niektórzy lepiej, inni nieco gorzej. Peter Parker, wstrzymajcie oklaski proszę. Przytomny, nagi, lecz zdezorientowany. Nawet bardzo zdezorientowany.
Dzieciak, czystą siłą woli próbował stłumić kocioł sukcesywnie ogarniający jego serce i zmusić wszelkie posiadane przez siebie szare komórki do analizy, retrospekcji może. Pomimo faktu samego zjawienia się w tym cholernie dziwnym miejscu, czuł jakby ktoś zupełnie inny przejął jego własne ciało, jego świadomość. Wspomnienia ostatnich wydarzeń są tam gdzieś, jeszcze oddychają, aczkolwiek bardzo mizernie. Parada mętnych słów i taniec mglistych twarzy – lub coś w stylu, pojawiało się i natychmiast znikało.
Peter kroczył dalej, konsekwentnie pokonywał kolejne ściany zasłony dymnej, a z każdym kolejnym krokiem był w stanie usłyszeć coś, następnie troszeczkę więcej. Jeden głos wydawał się przebijać przez to wszystko, docierać do uszu młodzieńca i ostatecznie wyznaczać mu kierunek.
Nagle przed jego oczami pojawił się tańczący cień. Cień nakreślał jakby sylwetkę, od której biła złowroga wibracja. Coś, co w przeszłości ewidentnie poczuł. Był tego pewien.
- Panie P. proszę o uwagę! – nagle głos stał się wyraźny, ostry, koszmarnie konkretny – na szczycie figury zbudowanej z cienia pojawiła się para przerażająco jaskrawych punkcików.
Pajęczy zmysł zaczął krzyczeć, wydzierać w niebogłosy…

Obudził się, obudził się zalany potem. Mało tego! Znalazł się w jakimś dziwnym, podejrzanie pachnącym pomieszczeniu, na dodatek, w bardzo zasadniczym, aczkolwiek mało oryginalnym dla niego położeniu. Zgadza się, był fikuśnie obezwładniony. Jakże to musiał być szalony wieczór, nieprawdaż? Chłopak starał się jakoś zebrać do pajęczej kupy, ale prócz samego wariującego, znajomego nam wszystkim pajęczego dzwonu ostrzegawczego, autentyczny i bardzo ludzki ból dosłownie przeszywał mu czaszkę na wylot. Coś jak cyklop, ale nie do końca.
Peter, w zbójeckim akcie desperacji, napiął prawdopodobnie prawie wszystkie obnażone mięśnie. Czuł w sobie na tyle siły, na tyle determinacji aby uwolnić i wykaraskać samego siebie z tego groteskowego położenia. Kosztowało go to trochę wysiłku, ostatecznie jednak jego pajęcza siła zwyciężyła, ratując raz jeszcze jego wietrzące się cztery litery.
Następnym krokiem Pajęczaka było znalezienie odpowiedzi na szybko narastające nowe pytana. Czy są tu jakieś przeklęte ubrania? Może, jakaś narzuta, a może prześcieradło? Cokolwiek do cholery! Czuł się bardzo niekomfortowo ten nasz nieśmiały super bohater. Przecież nie mógł pozwolić sobie na takie całkowite zdemaskowanie. Tak nie wypada, po prostu.
Kolejne pytania wydawały się być bardziej skomplikowane w swej konstrukcji. Gdzie ja do cholery jestem i jakim cudem się tu znalazłem? Co się wydarzyło w tym przewodzie wentylacyjnym? Czy Sinister dopuścił się najgorszego, czy sfinalizował swoją obietnicę? Chryste, co za dramat!



„With Great Power Comes Great Responsibility.”

 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1140
Wysłany: Czw 04 Paź, 2018 09:44   

Pająk znalazł kilka starych koszul, parę spodni i kilka par butów: wszystko to było brudne, w większości dziurawe i cuchnęło, choć o tym ostatnim dowiedział się dopiero z bliska, zwracając uwagę na wszechobecny zapach chemicznych środków czystości. Takich nieprzyjemnie kojarzących się z kostnicą.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Spider-Man 





Imię i nazwisko: Peter Parker
Data urodzenia/Wiek: 15.08.1995 / 18 lat
Zdolności: Udźwig 15 ton (w optymalnych warunkach potrafi unieść nawet 20 ton), zwinność, szybkość, możliwość chodzenia po ścianach, fruwanie na pajęczynie, strzelanie siecią, pajęczy zmysł ostrzegający przed niebezpieczeństwem.
Znaki szczególne: Czerwono-niebieski kostium z symbolami pająka (na klatce piersiowej i plecach).
Dołączył: 23 Kwi 2014
Posty: 398
Wysłany: Pią 05 Paź, 2018 11:54   

Reakcja młodzika na znalezione skarby nie należała do najbardziej estetycznych i przyjemnych. Peter, cóż, chociaż nigdy do śmietanki się nie zaliczał, wciąż był relatywnie niedojrzałym smarkiem, dlatego też jego stylistyczna, całkowicie irracjonalna duma i wysublimowane poczucie obowiązku noszenia się według z góry wygenerowanych trendów, zarysowywało w jego głowie olbrzymie i pulsujące – NIE!
- Wyobraź sobie, że to Twój nowy kostium chłopaku. – racjonalizował sobie marznący Pajęczak, na którego twarzy grymas obrzydzenia wyglądał na bardzo konkretnie rozgoszczony. – Oby ciocia May tego nie widziała. – głęboki wdech i wydech.
Parker przygryzając wargi i zamykając swe cierpiące oczy, rozpoczął bardzo żmudny, bardzo bolesny proces nakładania na siebie owych nieprzyjaznych ciuszków; i tak, przy ubieraniu koszuli, ciarki rozpoczęły swój sprint po kręgosłupie. Przy spodniach, Peter poczuł kurczące się jądra - bardzo nieprzyjemne. A buty wydawały się żywcem zdzierać paznokcie z palców. Niestety, to nie był jeszcze koniec tej modowej transformacji. Układ nerwowy może tego nie wytrzymać.
Tłumiąc nasilające się odruchy wymiotne i rosnące zaniepokojenie, chwycił za kolejną koszulkę i rozdarł ją sprawnie na kilka elementów. Jeden pasek, później kolejny… wszystko owinął wokół własnej głowy, związał, tworząc ostatecznie prowizoryczną maskę. I właśnie tak, determinacja i zdrowy rozsądek przeciwko wszystkim zmysłom, wykreowała bardzo charakterystycznego i całkiem nowego Spider-ninja-mana prosto z kostnicy. Komiks sam się robi.
Kolejnym krokiem naszego super bohatera było wydostanie się z tego wątpliwie przyjaznego pomieszczenia. Nie ma żartów, czas ucieka i trzeba działać! – Sprawdźmy, czy mogę coś zrobić. – podszedł do drzwi, i spróbował je sforsować swą nadprzyrodzoną siłą.



„With Great Power Comes Great Responsibility.”

 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1140
Wysłany: Pią 12 Paź, 2018 11:27   

Wydostanie się, okazało się dużo łatwiejsze, niż Peter się spodziewał. Nie było przyjemne, jako że po przejściu przez drzwi chłopak wszedł do niewielkiego po...

Pokój wyglądał jak z taniego horroru, gdzie krew leje się częściej niż bohaterowie się odzywają. Czterech naukowców, którzy mieli niewątpliwą nieprzyjemność się tutaj znaleźć, charakteryzował znaczący brak kończyn i życia. Cokolwiek się tutaj działo, polegało na wyrywaniu rąk i nóg...

Tylko jeden człowiek jeszcze żył, choć był w szoku i powtarzał tylko raz za razem "biały upiór". Peter dostrzegł także drzwi, za którymi był tunel kanałów. Tak, jakby cokolwiek się tutaj wydarzyło, miało miejsce zanim się ocknął.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Spider-Man 





Imię i nazwisko: Peter Parker
Data urodzenia/Wiek: 15.08.1995 / 18 lat
Zdolności: Udźwig 15 ton (w optymalnych warunkach potrafi unieść nawet 20 ton), zwinność, szybkość, możliwość chodzenia po ścianach, fruwanie na pajęczynie, strzelanie siecią, pajęczy zmysł ostrzegający przed niebezpieczeństwem.
Znaki szczególne: Czerwono-niebieski kostium z symbolami pająka (na klatce piersiowej i plecach).
Dołączył: 23 Kwi 2014
Posty: 398
Wysłany: Pią 26 Paź, 2018 13:28   

Kilka większych dreszczy przemaszerowało hucznie po spiętym kręgosłupie kipiącego niepokojem Petera. Czy istnieje w słowniku wystarczająco zgrabny termin, potrafiący z dostatecznym respektem uchwycić wagę tych kilku ciężkich, histerycznie oblężających świadomość obaw? Ciekawe.
- Chrystusie, to musi… to jest jedynie głupi, bardzo niesmaczny żart, prawda? - może faktycznie pajęczak tylko pomylił pokoje i w rezultacie znalazł się na planie kiepskiego horroru, takiego z kiepskim scenariuszem i kiczowatym ketchupem zamiast krwi? A może, a może to wszystko jest iluzją wywołaną przez działanie mało zabawnego narkotyku? No chyba, że jest to taka niewinna, dość nieszczęśliwą gra świateł, której stał się przypadkową ofiarą? Ironia mirażu, czy coś?
Trudno mu przetrawić tą nadto realistyczną rzeczywistość. Nie pytaj. Odruch wymiotny gwarantowany. Nawet te noszone przez Parkera wypaczone ubrania wydają się w tej scenerii ozdobną linią, kolekcją najsłynniejszych domów mody. Kto wie, może przy odpowiednim wysiłku wyobraźni, ciuszki zaczną roztaczać wokół siebie woń najdogodniejszych kwiatów i cukierków, w rezultacie przenosząc świadomość w inne, lepsze miejsce. Ciekawe, czy przetrwałoby to na rynku? Sztuczka to chyba pozytywne myślenie, no nie?
Peter nie był obecnie w stanie pomóc nieszczęśliwej ofierze, nawet nie wiedział jak. Jak na ironię, bezradność załamała mu ręce.
Ostatecznie nasz chłopaczyna postanowił zaufać i pokierować się pulsującym jak aorta instynktem. - Wrócę po ciebie. - rzucił przez ramię chłopak, ruszając w stronę wcześniej zlokalizowanego wyjścia, próbując z całych sił oderwać wzrok od wewnętrznych elementów dekoracyjnych i skierować go… w przyszłość.



„With Great Power Comes Great Responsibility.”

 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1140
Wysłany: Pią 26 Paź, 2018 18:29   

Peter jakoś zdołał zmusić swoje nogi do ruchu, jakoś zebrał się w sobie, choćby na tyle, aby opuścić przedsionek piekieł. Z superrealistyczną wyraźnością dostrzegł, że znajduje się w kanałach, a zamykające się za nim przejście jest idealnie zamaskowane i nie do odróżnienia od ściany. Ponadto tuż przed jego twarzą przeleciała stara gazeta, właściwie pierwsza jej strona.

"OsCorp ogłasza przełom.
Otwarty pokaz już jutro!"


Dłuższą chwilę zajęło Peterowi spostrzeżenie, że gazeta zatrzymała się tuż przed jego twarzą. Że chyba faktycznie znalazł się w horrorze, który powoli zaczynał nabierać tempa. Musiał tylko przypomnieć sobie, o co chodzi.

I czy naprawdę zamierza coś zrobić, nie szukając żadnej pomocy. Ostatnio była ich trójka, i to, co się wydarzyło... nie ma bohatera, który byłby w stanie przypomnieć sobie tę... nawet nie walkę, tę egzekucję bez strachu. Oczy, robot, nienawiść. Absolutna, oślepiająca nienawiść, której wspomnienie nadal wywoływało przerażenie w sercu chłopaka, który nawet w najgorszej sytuacji nie czuł nic podobnego. Któremu nawet nie wydawało się, by ktokolwiek był zdolny czuć tyle zła.

//Spider-Man jest już wolny, straciłeś tylko trzy dni świadomości od akcji w OsCorp.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
Portal dla graczy gier via www The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal
Riverdale Dragon Ball Another Universe Mortis Eclipse Bleach OtherWorld

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2018