{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
[Mieszkanie] Piętro Tony'ego
Autor Wiadomość

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 10:11   

W oczach Tony'ego pojawilo sie na moment poczucie winy, jednak natychmiast zniklo, zastapione przez rozbawienie.

- A jak sobie radzisz z duetami? - zapytal, odstawiajac pusta szklanke na stolik i zwrocil sie twarza do niej. - Twoje rozwiazania pozostana twoja wlasnoscia, jednak wlaczenie ich w projekt oznacza, ze beda wykorzystywane gdy dojdzie do masowej produkcji.

Zastanawialo go, dlaczego Fe tak bardzo chroni swoja prywatnosc. Pachnialo mu to paranoja. Wiecej sie o niej dowiedzial od Carter niz od Jarvisa.

- Bedziesz moim wspolpracownikiem - poprawil ja. - Nie bedziesz stricte pracownikiem Stark Industries. Jestem za tym zeby zaakceptowac siebie nawzajem z pelnym pakietem zalet i wad.

Potrzebowal chwili aby sie zastanowic nad kolejnymi warunkami. W zadnym razie nie zamierzal zarzucic swoich zwyczajow, choc moglby pojsc na drobne ustepstwa.

- Chcialbym zebys zamieszkala w Stark Tower na czas naszej wspolpracy. Czas to pieniadz. I zadnego dreczenia Carter. Jest najlepszym szefem ochrony odkad Happy odszedl - dodal i zamilkl czekajac na jej odpowiedz.
 
 

Felix Sharman
[Usunięty]



Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 12:20   

Jego pytanie lekko zbiło ją z tropu. Przy nim wszystko miało drugie dno i Fe wolała się nie zastanawiać, co tym razem Tony ma na myśli.

- Z duetami? To się okaże, może efekty wcale nie będą takie katastrofalne. - machnęła ręką, gdy zaczął mówić o masowej produkcji. - Wykorzystywanie moich pomysłów mi nie przeszkadza, dopóki nie będą używane do produkcji czegoś co mi się nie spodoba.

To nie byłby pierwszy raz kiedy jej idee byłyby wykorzystywane przy produktach, które mają setki tysięcy nabywców. I nie było w tym nic złego, pod warunkiem, że nie są to produkty niebezpieczne. Z takich projektów automatycznie się wycofywała.

Kiedy zaczął mówić o akceptowaniu siebie nawzajem, Fe nie mogła wytrzymać i zaczęła się śmiać.
- Jestem pewna, że w ten sposób działają związki, panie Stark, a ja nie planuję się w takowy wpakować. Jako współpracownik chcę mieć możliwość wyznaczenia granic. I nawet mam pewien pomysł, jak ułatwić egzekwowanie tego warunku. - dodała z uśmiechem.

Dwa ostatnie kryteria lekko ją zszokowały. Zamieszkać w Stark Tower? Serio? Serio, serio? No tego by nie podpięła pod "bezstresowe środowisko pracy", skoro to środowisko zamieni się w jej miejsce zamieszkania. To na sto procent nie mogło się skończyć bezstresowo. Ale fakt faktem, wyeliminowałoby to problem dojazdów. I dawało wiele nowych możliwości, które niekoniecznie spodobałyby się Starkowi.

- Dobrze. Zamieszkam w Stark Tower. Ale żadnych pobudek przed dziesiątą. Mogę pracować do późna, ale jeśli ktokolwiek mnie rano obudzi, to skończy ze złamanym nosem. A co do Carter... - nie mogła tak łatwo zrezygnować z zemsty. To nie wchodziło w rachubę. - Obiecuję, że kiedy z nią skończę będzie w stanie przyjść do pracy. Zasłużyła sobie na to co ją czeka. Powiedzmy, że od dawna sobie grabiła.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 15:15   

Nie podobalo mu.sie to wyznaczanie granic. Nigdy ich nie lubil, a tym bardziej teraz. Carter od dawna mu opowiadala o swojej genialnej przyjaciolce ale dopiero teraz, gdy ja poznal w pelni docenial jej walory intelektualne fizyczne.

- Jaki pomysl? - zapytal podejrzliwie. - Sam tez wstaje pozno wiec nie widze problemu z budzeniem cie po dziesiatej.

Czul sie usatysfakcjonowany, ze tak latwo zgodzila sie zamieszkac w jego budynku. I to nie wiedzac, ze bedzie dzielic z nim pietro. Liczyl ze domowa kuchnia perzekona ja do tego.

Skonczenie z Carter wywolalo u Tiny'ego dosc jednoznaczne skojarzenia sypialniane. Juz mial powiedziec ze chetnie by popatrzyl, ale na szczescie ugryzl sie w jezyk, poprzestajac na tajemniczym usmieszku.




 
 

Felix Sharman
[Usunięty]



Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 18:41   

Ludziom z reguły nie podoba się wyznaczanie granic, więc Tony nie był w tym przypadku jakimś wyjątkiem. Nie oznacza to jednak, że wyznaczanie granic jest złe. Z jakiegoś powodu takowe zostają ustalone i nawet jeśli "zasady są po to by je łamać" to nie znaczy, że wszyscy powinni tak postępować. A walory Fe może sobie podziwiać z daleka, każda inna próba może się skończyć uszczerbkiem na zdrowiu.

- To świetnie. A pomysł przedstawię go jak zajdzie taka potrzeba. Póki co nie widzę sensu w wyjaśnianiu zawiłości mojego planu, bo jest naprawdę, naprawdę skomplikowany. Wszystko się wyjaśni dużo łatwiej, gdy będę miała przy sobie pewien przedmiot, którego obsługa wymaga niezwykłego skupienia i precyzji. - w jej głosie brzmiała nutka ironii i rozbawienia. Pewnie nie byłoby jej do śmiechu, gdyby wiedziała co Stark sobie ubzdurał. W tym budynku był pierdylion wolnych pomieszczeń, czy nawet całych pięter, a on chciał ją wprowadzić do siebie, przecież to logiczne. Ale o to będzie się martwić jak już informacja o życiu na jednym piętrze z miliarderem do niej dotrze. Oby nie za szybko...

Jego uśmieszek mógł znaczyć tylko jedno. Dziewczyna przewróciła oczami.
- Nie. Po prostu nie. - powinna wiedzieć czym się mogą skończyć takie teksty. W końcu miała do czynienia z facetem, a u nich skojarzenia to odruch bezwarunkowy niezależnie od tematu, do czego zdążyli ją przyzwyczaić kumple na uczelni. Widocznie z tego się nie wyrasta.

- Kiedy dostanę umowę do przeczytania i podpisania? - najbezpieczniej było wrócić do tematów zawodowych. - I kiedy mam się tu zjawić ze swoimi gratami?
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 19:31   

- Piekna i tajemnicza. Zawsze lubilem zagadki - powiedzial posylajac jej swoj firmowy usmiech.

Wstal i podszedl do baru ale tym razem wzial tylko butelke wody. Zastanawial sie nad jej pytaniem. Jarvis moglby wydrukowac umowe w ciagu godziny, ale Stark nie widzial takiego powodu by sie az tak.spieszyc.

- Jutro popoludniu? Przysle po Ciebie samochod. Chcesz juz dzis wybrac pokoj? - zapytal, cierpliwie czekajac na jej.zapewne gwaltowna reakcje.




 
 

Felix Sharman
[Usunięty]



Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 20:35   

Sufit wydał jej się nagle bardzo interesującym obiektem. Wpatrywała się w niego przez chwilę licząc w myślach do dziesięciu. Właśnie tego typu tekstów Fe chciała uniknąć za wszelką cenę. Spojrzała ponownie na Tony'ego totalnie zrezygnowana.
- Serio? Serio? Ale tak serio, serio? Naprawdę, ktokolwiek, kiedykolwiek poleciał na takie teksty? I ten wypracowany uśmiech numer pięć? Litości... Walnij czymś takim raz jeszcze, a będę się nabijać przez cały czas naszej współpracy.

Dziewczyna sięgnęła po swój czytnik, który leżał obok, schowała go do torby i wyciągnęła komórkę.
- Jutro po południu. Okej. Mi pasuje. Będę miała wystarczająco dużo czasu, by ogarnąć czego potrzebuję, a w razie czego po prostu będę mogła wrócić do mieszkania. - powiedziała sprawdzając coś w telefonie. Już miała powiedzieć, że obejdzie się bez samochodu, ale darowała sobie niepotrzebne strzępienie języka. I tak pewnie by nie wygrała.

- Pokój? - A jednak. Przy tym człowieku jakiekolwiek logiczne postępowanie w ogóle nie miało prawa zaistnieć. To przecież zupełnie normalne, że obcym ludziom, których przyłapało się na grubym oszustwie, proponuje się pracę i mieszkanie w tym samym miejscu. Zupełna normalka. Wszyscy tak robią. Mhm. Zwłaszcza ludzie, którzy mają taką fortunę. Dla nich to jak przygarnięcie kotka ze schroniska. Może i drapie, ale dalej cieszy oczy.

- Jasne. Jeśli to nie problem. Mogłabym tam wrzucić od razu trochę rzeczy, żeby ich nie zabierać w jedną i drugą stronę skoro i tak mam wrócić. - wzruszyła ramionami. Jakikolwiek pokój będzie jej pasował, pod warunkiem, że będzie tam łóżko, dostęp do sieci i zamykane drzwi.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 20:54   

- A ty wszedzie szukasz podtekstow - westchnal ciezko, udajac ze jej.slowa go urazily do glebi. Co tez poniekad bylo prawda. Zreszta Carter juz mu dobitnie wyjasnila wraz z pomocami audio-wizualnymi co mu zrobi jak potraktuje jej przyjaciolke jako dziewczyne na jedna noc. Ostatnio zreszta stracil ochote na lozkowa gimnastyke.

- W takim razie chodzmy.

Zaprowadzil ja szerokim korytarzem na sam jego koniec gdzie po obu stronach znajdowaly sie drzwi.

- Sa w pelni wyposazone i z lazienkami -powiedzial otwierajac drzwi do obu pokoi.

Jeden znich mial pastelowa tapete w pudrowym rozu, a drugi mial fioletowe sciany.




 
 

Felix Sharman
[Usunięty]



Wysłany: Sro 21 Maj, 2014 23:12   

No tak, biedny pan Stark został tak bardzo urażony jej słowami, które nawet w połowie nie były tak ostre jak mogłyby być. Nic, tylko facetowi współczuć. Niedoczekanie. Sam sobie wyrobił taką opinię, za darmo by jej nie dostał. A zreflektowanie się w oczach innych nie należy do najłatwiejszych z działań, zwłaszcza jeśli ci "inni" nie wierzą w magiczne przemiany. Ale jeśli Jade uknuła to już wcześniej, to zapewne wyłożyła Starkowi wszystko jak należy. Widok Jacey grożącej Iron Manowi był wart każdej ceny i gdyby Fe o tym wiedziała, pewnie kazałaby jej zrobić to ponownie, tylko po to, by móc to zobaczyć.

Felix bez słowa wstała i poszła za Tony'm, trzymając się krok za nim. Nie była pewna tego co może zobaczyć, ale wątpiła by coś było ją jeszcze w stanie dzisiaj zaskoczyć. Chyba nawet "pokój zabaw" w stylu Christiana Gray'a by jej nie zdziwił.
Tony zatrzymał się w końcu korytarza i otworzył przed nią drzwi do obu pokoi. Fe zajrzała do pierwszego z nich. Nie było tam co prawda zwisających pejczy i kajdanek porozrzucanych po podłodze, ale różowe ściany wcale nie wydawały się lepszym wyjściem. Już chyba Czerwony Pokój Bólu byłby bardziej w jej stylu.
Drugi z nich na szczęście nie miał tego gustownego odcienia różu na ścianach. Pokój był po prostu fioletowy. Fe weszła do środka i usiadła na łóżku.

- Myślę, że ten mi pasuje. Jest mniej... dziewczęcy. - powiedziała, uśmiechając się lekko. Nigdy nie była przesadnie dziewczęcą dziewczynką. Różowy kolor, sukienki i wstążki we włosach to zdecydowanie nie jej bajka. Wstała i podeszła do olbrzymiego okna, zaglądając w dół, na ulice Nowego Jorku. Pomimo ruchu panującego już na zewnątrz do pomieszczenia nie docierały żadne dźwięki. Pasowało jej to. Przynajmniej miała pewność, że poranni kierowcy jej nie obudzą.

Odwróciła się znowu i spojrzała tęsknie w stronę łóżka. Siedziała na nim tylko chwilę, ale było naprawdę wygodne i Fe miała ochotę totalnie zignorować obecność Starka, po prostu położyć się i zasnąć. Zamiast tego wyciągnęła z torby kilka rzeczy i położyła je na komodzie stojącej niedaleko. Im szybciej znajdzie się u siebie, tym szybciej będzie mogła zakopać się w swoim łóżku i zacząć żałować wszystkiego na co zgodziła się dzisiejszego ranka.

- Gotowe. Mamy coś jeszcze do omówienia, czy mogę się zbierać? - zapytała podchodząc do Starka.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Czw 22 Maj, 2014 19:34   

Stark stanal w drzwiach, opierajac sie barkiem o rame. w jego rece znalazla sie tylko jemu wiadomo skad torebka z borowkami, ktore pochlanial wolno acz systematycznie. Obserwowal kazdy ruch Fe, usmiechajac sie gdy spostrzegl, ze spodobalo jej sie lozko.

- Na dzis to wszystko. Samochod przyjedzie po ciebie o trzeciej po poludniu - powiedzial. - Jarvis? Popros Carter by odwiozla panne Sharman do domu.

- Oczywiscie, sir - odpowiedzial Jarvis.

- I powiedz by wziela ze soba kajdanki. Fellix jest w bojowym nastroju - dodal i wyciagnal reke z torebka w kierunku dziewczyny. - Borowke? - zapytal z szerokim usmiechem.
 
 

Felix Sharman
[Usunięty]



Wysłany: Czw 22 Maj, 2014 21:04   

Dziewczyna minęła go i ruszyła powoli w stronę windy.

- Świetnie, w takim razie, skoro wszystko jest ustalone, pojadę już do siebie. - przebywanie dłużej w tym budynku mogło źle wpłynąć na jej zdrowie psychiczne, albo spowodować nagły spadek IQ. Sam fakt, że od jutra ma tu zamieszkać przyprawiał ją o ból głowy. I sama się na to zgodziła! Ona sama! Później będzie się zastanawiać nad tym, co ją ugryzło, teraz najlepiej znaleźć wyjście. Może być ewakuacyjne.

- Dobrze, będę czekać. - domyśliła się, że adresu też już nie musi podawać, jej ukochana przyjaciółka na pewno zadbała by Stark poznał wszystkie szczegóły jej życia. A jeśli jeszcze nie, to zapewne niedługo pozna.

Na dźwięk jej nazwiska Fe miała ochotę zacząć protestować, ale nie miała na to siły. Westchnęła tylko i rzuciła Tony'emu ostrzegawcze spojrzenie. Kolejna osoba, która bawiła się jej kosztem. Jeśli oczekują, że się do tego przyzwyczai, to się grubo mylą. Komentarz o kajdankach puściła mimo uszu. Wolała to zignorować, bo znowu zostałaby posądzona o szukanie podtekstów.

Potrząsnęła głową, gdy zaproponował jej owoce. Drzwi do windy rozsunęły się za nią, a w środku czekała na nią Jade. Felix weszła do windy, ignorując obecność przyjaciółki, jakby w ogóle jej tam nie było.
- Do zobaczenia jutro, szefie. - powiedziała z uśmiechem, dobitnie akcentując ostatni wyraz. Drzwi zamknęły się i winda zaczęła zjeżdżać w dół, a Felix kontynuowała ignorowanie znajomej przez cała drogę do mieszkania.


//mieszkanie Felix//
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sro 16 Lip, 2014 16:48   

Stark kolejne kilka dni spędził na budowaniu następnej zbroi i testowaniu nowego uzbrojenia. Oczywiście nie obyło się bez paru spektakularnych wybuchów i zniszczenia jednej ze ścian, na szczęście nie tej nośnej.

Niestety musiał wybrać się po uzupełnienie zapasów ulubionych borówek. Oczywiście mógł zlecić to komuś innemu, ale sam najlepiej wiedział, które smakują mu najbardziej. Umył ręce, przeczesał dłońmi włosy, założył ciemne okulary i skórzaną kurtkę na koszulkę Black Sabbath i udał się do windy.

//Recepcja




 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Sro 16 Lip, 2014 20:26   

//hall

Wytrzeszczyła na niego swoje piwne oczyska zdziwiona bezpośredniością Starka. Nigdy nie miała okazji poznać go na żywo, stąd do wszech uderzające zdziwienie. Znaczy.. słyszała co nieco, ponieważ nie sposób było nie usłyszeć komentarzy na temat barwnej osobowości Iron Mena, ale była różnica, gdy te słowa były wypowiedziane bezpośrednio do Jane, osoby, która nie będącej biegłej we flirtach różnej maści.

Jeszcze bardziej zdumiała się widząc pąs biednej recepcjonistki. Zmarszczyła delikatnie brwi i zmrużyła oczy. Tak, ewidentnie młódka coś czuła do swojego szefa. Stark skorzystał z dezorientacji Jane i wprowadził ją do windy. Trochę była oporna fakt, ale najwyraźniej nie miała siły przebicia. Zresztą... może dowie się czegoś więcej o Thorze.

Weszła do środka rozglądając się dookoła. Wyglądała tak słodko gdy obracała się dookoła. Jak mała zagubiona dziewczynka.

- A kiedy ostatnio był widziany? - W końcu zapytała stojąc na środku ogromnego salonu. Kobieta była monotematyczna fakt, ale bardzo dobrze wiedziała po co tu przyszła, więc starała się skupiać na celu swojej podróży, a nie na tekstach Starka, które w głębi duszy uważała za dość zabawne.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sro 16 Lip, 2014 21:20   

Uśmiechnął się, gdy rozglądała się po jego salonie, który był większy od całych mieszkań, pewnie od jej własnego też.

- JARVIS? - rzucił w przestrzeń, chcąc by to sztuczna inteligencja udzieliła uroczej pani doktor odpowiedzi.

- Thor Odinson był ostatnio widziany cztery dni temu na dachu Stark Tower. Przebywał tam dwadzieścia siedem minut po czym moje sensory przestały odnotowywać jego obecność.

- Dzięki, JARVIS - mruknął Tony, podchodząc do barku. - Napijesz się czegoś, kotku?

Zastanawiał się, kiedy Foster zdzieli go w twarz. Była z tego znana w męskich kręgach. Ktoś jej nawet nadał ksywę Liściasta Foster, po tym jak spoliczkowała twórcę pseudonimu kilka razy pod rząd.
 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Sro 16 Lip, 2014 21:53   

Fakt. Salon był większy niż 3 mieszkania Jane razem wzięte. Kobieta zastanawiała się po co Starkowi tak duża przestrzeń, przecież tu było prawie pusto. Zaraz sobie wszystko wyjaśniła w tej zafrasowanej główce, czymś na kształt 'co ja tam wiem o aranżacji przestrzeni'. Bądź 'Eh, cóż, może gdybym miała tyle samo kasy co Stark...'.

Potrząsnęła łepkiem by wyrzucić te durne myśli z głowy i skupiła się na Tonym. Rzucił nieznanym słowem w powietrze, a gdy usłyszała głos JARVISA znowu się rozejrzała. Nie była przestraszona, raczej zaciekawiona. Opuściła głowę po sekundzie zdając sobie sprawę, że to tylko głos i wsłuchała się uważnie mrużąc przy tym delikatnie oczy.

- 27 minut? Co on tam robił? Tyle zajmuje kontakt z Asgardem? Niee. Coś mi tu nie pasuję... za długo. - Zmarszczyła czółko.

- A może coś mu się stało? - Zapytała delikatnie zatrwożonym głosem. Spojrzała na Starka tak jakby to on był odpowiedzialny za całe zło świata.

- Mam na imię Jane. Proszę się do mnie zwracać po imieniu. - Rzuciła i klapnęła na pierwsze lepsze krzesło. Musiała głęboko oddychać by się opanować. Biedaczka się zdenerwowała.

- Może być woda. - Dodała.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Czw 17 Lip, 2014 19:55   

- Na dachu nie ma kamer, są tylko czujniki - odpowiedział Tony, nalewając do szklanki słuszną porcję whisky. - Może jego matce przestało się podobać, że syn podkrada jej zasłony.

Niestety Stark nie dysponował czymś takim jak woda. Owszem, automat ze źródlanym H2O był w sali treningowej, ale nigdzie indziej.

- Wyglądasz jakbyś potrzebowała czegoś o wiele mocniejszego. - Puścił do niej oko i nalał jej whisky.

Ciekawiło go, ile jej potrzeba by się upić, dlatego obserwował ją uważnie. Thor pewnie siedział u mamusi na kazaniu, która w ramach kary pewnie każe mu uszyć nowe zasłony. Sama myśl o tym wielkoludzie siedzącym na stołeczku z igłą w ręce zdecydowanie poprawił Tony'emu humor.
 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Sob 19 Lip, 2014 10:59   

Ponownie zbił ją z pantałyku i fakt, gdyby nie była zła na Thora to pewnie by się nie roześmiała. Parsknęła nieco histerycznym śmiechem.

- Nie wiem jak wy się dogadujecie. Gdyby tutaj był... - Skrzywiła się i posmutniała. Złość odeszła pozostał żal. Cały wachlarz uczuć w ciągu ilu? Pięciu minut? Cała Jane.

Rozsiadła się wygodniej na stołku barowym. Położyła torbę na blacie i chwyciła za solidną kryształową szklanice. Uniosła ją wyżej i zaczęła bardzo uważnie się przyglądać. Robiła to z taką dokładnością i skupieniem jakby analizowała wzór fizyczny. Może właśnie podejmowała jakąś ważną decyzję?

Upiła większego łyka whiskey i się skrzywiła, ponieważ z alkoholem miała do czynienia bardzo rzadko.
- Jak to jest być superbohaterem hm? Też jesteś taki 'ciężki' w obyciu? - Zapytała i spojrzała na Tonyego tymi brązowymi, mądrymi oczętami.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Sob 19 Lip, 2014 20:18   

- Nie zabijamy się i to chyba wystarczy - mruknął, wypijając całą zawartość szklanki jednym haustem.

Chwycił butelkę i nalał sobie kolejną porcję. Jej pytanie spowodowało, że napełnił ją do połowy, a potem zrobił do samo z jej szklanką. Nie puszczając butelki, wyszedł zza baru i delikatnie skłonił ją do zejścia ze stołka, by poprowadzić ją na półokrągłą sofę, która znajdowała się dwa stopnie niżej niż reszta salonu. Było tu kilka foteli oraz szklany okrągły stolik. Posadził ją na sofie i sam usiadł obok niej.

- Kotku, czy ty wiesz kogo o to pytasz? - Spojrzał na nią z rozbawieniem. - Jestem tak gładki w obyciu jak masło. Sama możesz się o tym przekonać - dodał, puszczając do niej oko.
 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Sob 19 Lip, 2014 20:46   

- Póki co. Chociaż nie wiadomo czy będziesz miał okazję. - Zaśmiała się gorzko. Znowu nie wiedziała czy Thor wróci czy nie. Zaczynała uważać, że facet nie traktuje jej poważnie. Westchnęła sobie pod nosem i dopiła do końca. Znowu się skrzywiła. Odstawiła szklanice na blat.

Jane dała zaprowadzić się na sofę, na której klapnęła. Podkuliła nogi rozsiadając się wygodniej i oparła głowę na oparciu. Wpatrywała się w Tonyego. Zaśmiała się krótko, acz bardziej naturalnie i mniej histerycznie. Jego ostatni tekst potraktowała jako żart.

- Pytam poważnie. Dziewczyny superbohaterów mają dosłownie ... przepraszam za swoje słownictwo, ale mają przerąbane. - Pokiwała głową z niedowierzaniem.
- Twoja dziewczyna również. - Dodała. Coś tam zasłyszała o Pepper. Nie wiedziała, że ich związek się rozleciał. Strzelanie gaf miała najwyraźniej we krwi...
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Nie 20 Lip, 2014 16:37   

Tony potrzebował jednej sekundy więcej niż zwykle by załapać do czego pije Foster. Cień przemknął w jego oczach i Stark na moment spoważniał.

- Całe szczęście więc, że nie mam dziewczyny - stwierdził raczej bez emocji, uśmiechając się sztucznie. Nie cierpiał wspominania Pepper równie mocno jak prób wręczania mu czegokolwiek.

Thor najwyraźniej był idiotą, że znikał i pojawiał się nie przejmując się faktem, że jego ukochana czeka na niego, przestraszona i zaniepokojona o jego los. Nabrał ochoty, by mu przywalić tym jego młotkiem prosto w ten jego zakuty łeb.

- Zawsze możesz znaleźć sobie innego superbohatera, dollface - powiedział, patrząc na nią i uśmiechając się jednym kącikiem ust. - A na problemy najlepsza jest dobra whisky - dodał, nalewając sobie i jej po solidnej porcji. - Do dna! - Wręczył jej szklankę. - Za przerąbanych superbohaterów!
 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Nie 20 Lip, 2014 21:21   

Może nie ogarniała wszystkich humorów Starka, ale nie trzeba być psychologiem, by mogła się domyśleć, ze ten cień nie wróżył nic dobrego. Na dodatek mężczyzna nagle przestał żartować i przestał tryskać dobrym humorem.

Było jej głupio, aczkolwiek stwierdziła, że będzie robić minę do złej gry. Skrzywiła się nieco teatralnie, co by rozluźnić atmosferę.
- Ja się chyba po prostu nie nadaję. - Zaśmiała się bez przekonania.

- A whiskey pomaga tylko na chwilę. Do zmierzchu najczęściej, ale racja, za przerąbanych superbohaterów. - Roześmiała się gdy użył tego samego stwierdzenia. Upiła większy łyk. Miała twardą głowę.. póki co. Nie dała jednak rady wypić do dna. Rozejrzała się po salonie nieco bardziej zainteresowanym spojrzeniem.

- To tak sobie tutaj mieszkacie... - Nieumiejętnie zagaiła. Cóż furia odeszła.. nie wiedziała co dalej.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Pon 21 Lip, 2014 19:20   

Stark opróżnił szklankę na jeden raz. Czuł przyjemne pieczenie w gardle i ciepło rozlewające się po jego ciele. Alkohol zawsze pomagał mu się zrelaksować. Dzięki niemu nie myślał o Pepper. Podobny efekt dawała obecność Coulsona, ale cholerny drań się dał zabić. Pieprzony bohater.

- Banner mieszka piętro niżej, a Point Break cztery piętra nad nami. Pod nim urzęduje Legolas, a poniżej jego piętra Romanoff. A po drugiej stronie sufitu pomieszkuje sobie Capsicle.

Przyglądał się uważnie Foster, zastanawiając się jak ją rozruszać, bo jeszcze chwila i gotowa zacząć mu smarkać w rękaw. A nikt nie będzie smarkał w jego ukochaną koszulkę.

- Co powiesz na partyjkę pokera? - zapytał, wyciągając talię kart jak królika z kapelusza.
 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Pią 25 Lip, 2014 07:49   

- Huh. Wesoła gromadka nie ma co. - Wypiła większego łyka. Nie ma co. Coraz lepiej jej ta whiskey wchodziła. Co prawda cały czas czuła jakby piła benzynę, ale stan błogości i obojętności, który jej przynosił był wręcz niezbędny do wyluzowania.

Nadał czuła smutek, nadal czuła ogromną tęsknotę, ale tylko głupiec by się nie zbuntował wiedząc, że twój ukochany ma to najzwyczajniej w świecie w dupie. A przynajmniej na to wyglądało.

- Poker? Czemu nie. - Wypiła do końca i odstawiła szklankę na stolik. Delikatne rumieńce wystąpiły na łagodniejsze już oblicze Jane i wydała się być coraz bardziej urocza. Burza, której był świadkiem w hallu również odeszła. Szczerze? Nawet zaczęła się czuć bardziej swobodnie, pomimo tego, iż Tony był zupełnie obcą osobą. No dobra. Był Iron Manem. Wszyscy znali Iron Mana, w końcu był bohaterem, ale Jane była inna. I to nie tak, że nie imponowało jej to co robił dla NY, czy dla innych ludzi. Jane bardziej była zaciekawiona wiedzą Tony'ego oraz jego geniuszem.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Pią 25 Lip, 2014 20:02   

Podstępny uśmieszek pojawił się na jego twarzy. Foster nie miała pojęcia na coś się zgodziła. Przyglądał się jej uważnie, myśląc nad tym jak bardzo jest już wstawiona.

- Skarbie, mam nadzieję, że potrafisz grać w rozbieranego pokera - powiedział i dolał im resztę alkoholu z butelki, po czym wstał by przynieść dwie butelki, jedną z czerwonym winem, a drugą z burbonem.

Był gotów na to, że Foster może go zdzielić poduszką albo co gorsza przywalić mu butelką., co by było bardzo niemile widziane. Nie słyszał o niej zbyt wiele, jednak opinia, jaka o niej krążyła nadawała Jane miano dość sztywnej pani naukowiec z zerowym zainteresowanie rozrywkami życia codziennego.
 
 

Jane Foster
[Usunięty]



Wysłany: Pią 25 Lip, 2014 20:22   

Widząc ten podstępny uśmieszek ściągnęła brwi. Może nie była specjalistką od odczytywania ludzkich myśli, ale dałaby sobie rękę uciąć, że Stark coś knuję.

I co? I miała racje. Spojrzała na niego zdumiona tak jakby zaproponował jej skakanie na główkę z ostatniego piętra Stark Tower prosto na przechodniów, a potem zapytała:

- A to przy rozbieranym są jakieś inne zasady? - Posłała mu nieco złośliwy uśmieszek, aczkolwiek pełen satysfakcji. Może miała taką renomę fakt, ale na studiach każdy miał jakieś niegrzeczne akcji. A Jane nie dość, że była wstawiona to na dodatek odrzucona i świat uczuciowy biedaczce zawalił się na głowę, więc stwierdziła, że co jej szkodzi.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 40 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 293
Wysłany: Pią 25 Lip, 2014 20:44   

- Oczywiście - potwierdził, nie wspominając, że są to jego zasady. - Musisz pomyśleć, co zrobisz, gdy nie będziesz już miała czego z siebie zrzucać. Dwadzieścia rozdań to minimum. Każde wycofanie się to karna porcja alkoholu.

Nie mógł się wprost doczekać jej reakcji. Czy podejmie wyzwanie, czy też może stchórzy i tym samym potwierdzi, że ma - jak to niektórzy twierdzili - kij od miotły w tym słodkim tyłeczku.

Jednak Foster mogła się okazać za tą naukową fasadą całkiem rozrywkowa, w końcu nieźle napyskowała Coulsonowi z tego co Tony słyszał. A lubił kobiety z niewyparzonym językiem. Zawsze potrafiły skutecznie go zająć.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2018