{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Siłownia
Autor Wiadomość

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2014 21:08   Siłownia

Sala rekreacyjna ze sztangami, hantlami, całym sprzętem do ćwiczeń rodem z najnowocześniejszej siłowni, ringiem do boksu, workami treningowymi i matami do ćwiczeń. Jest tu klimatyzacja, a także automat z napojami i drugi z przekąskami. W szafie zawsze są czyste ręczniki, bandaże i dobrze wyposażona apteczka.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2014 21:17   

Tasha cały ranek spędziła na ciężkich ćwiczeniach. Najpierw zaczęła od rozgrzewki na bieżni, ale krótkiej ok 15 minut. Od ćwiczeń siłowych przeszła do wypracowywania uderzeń na worku treningowym.
Nudziła się ostatnio niemiłosiernie. Po walce z Chitauri S.H.I.E.L.D. postanowił dać im chwilowy spokój. Kobieta wcale tego nie potrzebowała. Ciągle miała nadmiar energii i chęć do kolejnej akcji, kolejnej niebezpiecznej misji, w której mogłaby chociaż rozprostować kości. No dobra może obezwładnić parę osób.. albo przestrzelić komuś makówkę. Coś jednak nie dawało jej spokoju. Obawiała się, że wszyscy po walce z Lokim.. do słownie wszyscy z grupy Avengers już nie są tymi samymi osobami co wcześniej. Coś się zmieniło.. nawet Tony wydawał się być nieco bardziej przygaszony.
Kobieta przysiadła na ławeczce treningowej by trochę odetchnąć. Poprawiła rękawice bokserskie i wróciła do wyżywania się na worku treningowym..
Uderzała w niego coraz mocniej i mocniej...
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2014 21:32   

Tony od bladego świtu siedział w swoim warsztacie, tworząc przy pomocy JARVISA schematy do najnowszej zbroi. W końcu uznał, że popracuje nad swoją formą. W wygodnym dresie udał się na siłownię i ledwie drzwi odsunęły się bezszelestnie a jego oczy natknęły się na seksowną postać agentki Romanoff. Nadal nie mógł przejść do porządku dziennego po tym jak mu wbiła strzykawkę w szyję. Co prawda uratowała mu życie, ale jak tak można dźgać ludzi igłami bez słowa ostrzeżenia. Tak więc stanął w drzwiach, opierając się barkiem o ścianę i uważnie obserwował każdy ruch Natashy. Na jego ustach pojawił się lekko drwiący uśmieszek, gdy zastanawiał się kiedy słynna Czarna Wdowa zauważy jego obecność.




 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2014 21:49   

Agentka Romanoff wyczuła jego obecność wcześniej niż myślał. Była ciekawa jak długo będzie tak stał i się gapił NIEWIADOMO gdzie. Gdy ta scena zaczynała się nieco przedłużać, kobieta postanowiła troszkę z niego zażartować.
Cały czas stojąc do mężczyzny tyłem, zaczęła powoli ściągać rękawiczki. Ruszała leniwie biodrami, tak jakby tańczyła do muzyki, która tylko ona mogła słyszeć. Rękawiczki wylądowały na ławeczce treningowej.
Potem powoli zdjęła t-shirt, pod którym miała jeszcze sportowy stanik. Właściwe to był taki krótki obcisły top. Wsunęła kciuk za ramiączko elastycznej bielizny i chciała je zsunąć z ramienia, ale nie wytrzymała i parsknęła śmiechem. Odwróciła się w stronę Tonego, ukazując tym samym swój szczupły i delikatnie umięśniony brzuch, rzucając w mężczyznę białym ręcznikiem.
- zastanawiałam się jak długo będziesz tak sterczał... - rzuciła rozbawionym tonem. Wzięła kolejny ręcznik i przewiesiła sobie go przez szyję.
- co tak się snujesz? - zapytała już poważniejszym tonem skupiając swój wzrok na twarzy towarzysza.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2014 22:02   

- JARVIS, ile agentce Romanoff zajęło zauważenie mojej obecności? - zapytał Tony, nie odrywając wzroku od Natashy i rzucając ręcznik na stojak z hantlami.
- Minuta i czterdzieści siedem sekund, sir - podła odpowiedź.
- Mam nadzieję, że nie ćwiczyłaś do testów sprawnościowych, oblałabyś je - powiedział z udawaną swobodą, podchodząc do maszyny z napojami i wybierając dwa razy butelkę niegazowanej wody.
Jedną z nich rzucił Natashy, drugą odkręcił i pociągnął kilka długich łyków. Jako mistrz zmiany tematu i unikania odpowiedzi nie mógł sobie pozwolić, by dać się od tak przesłuchiwać Czarnej Wdowie.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Sro 09 Kwi, 2014 22:40   

No tak, musiał się odgryźć, bo w przeciwnym razie mogła by pomyśleć, że Tony jest chory.
- nie potraktuję tego poważnie, w końcu JARVIS to Twój twór.. dziwnym by było gdyby był po mojej stronie - złapała butelkę prawie na nią nie patrząc. Często wystarczyło jej jedno, dosłownie zerknięcie, a już wiedziała jaka będzie dokładna trajektoria lotu. Oczywiście nie była tak genialna jak Clint, ale coś od niego podłapała.
Kobieta zdawała sobie sprawę z tego, że nie uzyska od niego 'od tak' odpowiedzi. Tony nie z tych łatwych. Dlatego musiała się wkraść w jego szeregi, by móc dokładnie ocenić kim jest Tony Stark, a potem złożyć piękny raporcik na ręce Nicka Fury.
Bez problemu odkręciła butelkę z wodą i upiła łyka.
- więc? mały sparing? czy najpierw rozgrzewczka? - wpatrywała się w niego z pół uśmieszkiem na twarzy. Półuśmiech polegał na uniesieniu jednego kącika ust nieco wyżej. To był bardzo charakterystyczny i zawadiacki uśmiech Tashy. Rzadko można było go zaobserwować, a jednak obdarzała nim zaufanych towarzyszy.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2014 22:28   

Stark zmrużył lekko oczy, wpatrując się w nią niczym w obiekt pod mikroskopem. Na swój zabójczy sposób była bardzo atrakcyjna. No i temperamentna, jak to ruda.
- Ja to nie Happy - stwierdził swobodnie, nawiązując do ich pierwszego spotkania, kiedy to w czasie, gdy on dyskutował z Pepper o zrobieniu z niej CEO Stark Industries, Natasha starła się na ringu z Hoganem. Happy do tej pory miał blizny na tyłku swojego ego.
- Ze mną ci nie pójdzie tak łatwo, mała - powiedział, posyłając w jej stronę swój firmowy uśmieszek.
Tony był w swojej życiowej formie, ćwiczył ostatnio bardzo intensywnie i oczywiście nie zamierzał dać się pokonać kobiecie. A zwłaszcza nie tej.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2014 22:47   

Na samo wspomnienie dni, które spędziła wcielając się w role asystentki Pepper uśmiechnęła się nieco bardziej niż zwykle. Upiła jeszcze jednego łyka i zakręciła butelkę.
- a jednak uczysz się na błędach.. - odparła, chcąc tym samym dać mu małego prztyczka w nos. Jednak wiedziała, że nawet gdyby był bolesny, Tony nigdy nie pokazał urazy. Tasha mogła się tylko domyślać, dlaczego mężczyzna był tak zamknięty w sobie. Uważała, ze to było przyczyną sprzeczki z Pepper i jej rychłego wyjazdu. Z jednej strony trochę się ucieszyła, ponieważ był z niego niezły kąsek. Oczywiście ganiła się bardzo za te myśli. Profesjonalizm przede wszystkim.
Gdy zwrócił się do niej per 'mała' poczuła nagłe ocucenie. Uniosła jedną brew i z mega poważną miną odparła:
- nie prowokuj... i nie jestem mała - rzuciła w jego stronę jedną rękawice. Miał to potraktować jako klasyczny gest rzucenia wyzwania. Natasha bardzo lubiła bawić się symbolikom. Nie spuszczała go z oczu, a między nimi mogli wyczuć napięcie. Czyżby Tony chciał wyładować wszelkie frustrację? Chyba dobrze trafił, ponieważ Black Widow miała ochotę troszkę się spocić.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2014 23:02   

- Cztery cale mniej, to spora różnica - stwierdził, chwytając rękawicę i ją odrzucając, bo i tak to nie jego rozmiar. Odstawił butelkę, ze wstrętem przypominając sobie, że ostatnim razem jak się spotkali to popijał ten cholerny chlorofil. Ze skrzyni ze sprzętem wyjął swoje rękawice i szybko je założył, by potem lekko się rozgrzać.
- Romanoff, co powiesz na zakład? - zapytał, nie chcąc mieć z nią sparingu tylko dla sparingu. No nie byłby sobą, gdyby nie chciał się o coś założyć w takiej sytuacji, która się aż o to prosiła. I tak był pewien, że wygra. Natasha była w końcu wyszkoloną agentką i Stark nie zamierzał jej oszczędzać czy dawać jej forów.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Czw 10 Kwi, 2014 23:14   

- ale różnica może być również zaletą - posłała mu jeden z tych swoich tajemniczych uśmieszków, które nikt nie potrafił do końca rozgryźć. Problem z odkodowaniem owych przekazów był o tyle trudny, ponieważ kąciki ust Natashy wędrowały i podczas walki jak i przy czysto towarzyskich wymianach zdań.
Kobieta wcale się nie zdziwiła, a wręcz ucieszyła, gdy Stark zaproponował urozmaicenie sparingu. Od razu się wyostrzyły jej zmysły.
- zakład o? - zapytała udając brak zainteresowania, skupiając zbyt wielką uwagę na zakładaniu rękawiczki, która przed chwilą załapała. Tony dobrze wiedział, że wykonując tą czynność, wcale nie musiała korzystać z tego zmysłu. Równie dobrze mogła to robić zamkniętymi oczami, jak wiele innych rzeczy. Jednak mordercze treningi popłacały.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Pią 11 Kwi, 2014 21:23   

Tony uśmiechnął się i wszedł na ring, przytrzymując liny dla Natashy. Milczał, dopóki nie weszła na arenę walki.
- Jeśli wygram, to pocałujesz mnie - powiedział ze swoim firmowym uśmieszkiem, mierząc ją wzrokiem.
To była pierwsza myśl jaka przyszła mu do głowy. Dość pasująca do jego wizerunku playboya, to trzeba było przyznać. Zastanawiał się, co takiego Romanoff wybierze w razie swojej - bardzo wątpliwej zresztą - wygranej. Miał nadzieję, że nie postanowi go jakoś wyjątkowo upokorzyć.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Sob 12 Kwi, 2014 09:51   

Natashe na prawdę ciężko było zaskoczyć, a jednak Tonemu się udało. Uniosła jedną brew i spojrzała na niego pytająco, ale zaraz się zreflektowała i na jej twarzy pojawił się znowu ten tajemniczy uśmiech. Nie wiedziała do końca do czego dąży. Jedno było pewne, ta prowokacja bardzo się jej spodobała.
Przekroczyła liny ringu i poprawiając rękawice, zaciskając je ochoczo, teraz już zębami, zastanawiała się nad propozycją. Tony mógł zaobserwować skupienie na twarzy kobiety.
- okay - zgodziła się krążąc jak kotka po ringu, nie spuszczając mężczyzny z oczu.
- a jeżeli Ty przegrasz... - bardzo zaakcentowała ostatnie słowo.
- dasz mi się przelecieć... Iron Manem - posłała mu szaleńczy uśmiech. I tak, miało to zabrzmieć dwuznacznie.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2014 15:42   

Tony doskonale zamaskował swoje zadowolenie z jej reakcji.
Najwidoczniej Romanoff nie jest jak granit jak niektórzy twierdzą, pomyślał z satysfakcją.
- Moja przegrana nie wchodzi w grę, ślicznotko.
Stark był niemalże pewien wygranej. Nie było takiej opcji by Natasha mogłaby go pokonać. Był w końcu Iron Manem czy miał na sobie zbroję czy też nie. A skoro skopał tyłek samemu bogowi burz, to poradzi sobie z małą agentką.
- Chyba, że masz bardzo brudne myśli, agentko Romanoff.
Celibat nigdy mu nie służył, a z doświadczenia wiedział, że rude są temperamentne w sypialni. I mają bardzo wybujałą wyobraźnię. Potrząsnął lekko głową, chcąc powrócić do rzeczywistości. Przez cały ten czas nie spuszczał Tashy z oczu, krążąc po ringu w tym samym tempie co i ona, utrzymując stosowny dystans.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2014 16:37   

Nie spuszczała go z oka, chociaż wcale nie musiała cały czas wlepiać spojrzenia w Tonego, by być czujną i gotową do obrony bądź ataku. Mimo to chciała nacieszyć wzrok jego zaangażowaniem w sprawę, ponieważ ostatnio wydawał się być smutny i zupełnie nieobecny. Chciała mu jakoś pomóc, ale bardzo dobrze wiedziała, że jeżeli sam się nie zgłosi, to nawet wołami się go nie zaciągnie na szczerą rozmowę. Uparty był jak cholera, ale za to go lubiła. Jego pewność była troszkę drażniąca, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
Tasha uniosła nieco wyżej gardę i machnęła prawą mocniejszą ręką w kierunku twarzy Tonego, ale był to tylko straszak, nie chciała go uderzyć, tylko rozruszać akcję. Uśmiechnęła się do niego ładnie i zarazem chytrzę.
- to się okaże.. słoneczko - odpowiedziała neutralnym i nie wzruszonym tonem. W duchu jednak się śmiała. Cała ta sytuacja ją bawiła, ale to nie było jedyne uczucie, które towarzyszyło Black Widow. Kobieta odczuwała coś w rodzaju podniecenia. Tasha była dość specyficzna, zawsze lubiła się poszamotać tak dla zabawy. Zdawała sobie również sprawę z tego, jak ogromną ma przewagę w stosunku do mężczyzny i była ciekawa jak daleko się posunie, dlatego póki co badała teren.
- dlatego zostawię je dla siebie.. nie chciałabym zobaczyć Cie zawstydzonego - posłała ponownie swój chytry uśmieszek.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2014 20:30   

- Nie masz aż tak brudnych myśli by mnie zawstydzić, Romanoff - powiedział lekko drwiącym tonem, robiąc unik. - Chociaż, będąc aż tak ruda to być może masz parę co brudniejszych.
Stark chciał wyprowadzić ją z równowagi, chociaż na moment. Nie był pewien czy mu się to uda, a jeśli nawet to czy to będzie prawdziwa reakcja z jej strony, czy też przedstawienie jakie urządziła Laufeysonwi, kiedy poszła wydobyć z niego informacje. To wszystko przypomniało mu starcie z Chitauri i to, że Raindeer Games niemal zrujnował piękny budynek Tony'ego, do szczętu demolując mu salon i wyrzucając za okno. To wszystko spowodowało, że nagle wyprowadził prawdziwy cios, celując w jej szczękę prawą ręką. W tym samym czasie jego lewa ręka wyprowadziła cios prosto w jej brzuch.
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 37
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 206
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2014 20:44   

Kolejny dzień na Ziemi. Thor czuł się tu znacznie lepiej niż w Asgardzie i sam się dziwił dlaczego tak się dzieje. Przecież tutaj przebywał tylko chwilowo, a uważany przez ludzi jako siedziba Bogów Asgard był jego ojczyzną. Odynson zaczął przypuszczać, że ma to ścisły związek z osobą, dla której bije jego serce. Wiedział, że Wszechojciec raczej nie będzie pochwalał tego związku ale w tym momencie Thor miał to głęboko w poważaniu. Coraz częściej sądził, że powinien zająć się ochroną Ludzi żyjących w Midgardzie i cały czas zastanawiał się jak ma to powiedzieć ojcu. Co prawda odstawił Lokiego do Asgardu ale po paru dniach siedzenia na tyłku w domu uznał, że nie może tam wytrzymać i wrócił na Ziemię. Tak po wojnie z Chitauri wiele się zmieniło. Sam Odynson powziął kilka decyzji, które jak podejrzewał zaważą na jego późniejszym losie, jednakże jeszcze nie wyjawił ich Odynowi. Wolał poczekać aż ojcu przejdzie gniew na Lokiego i dopiero wtedy z nim pogadać. Jednak teraz jego myśli zajmowało coś zupełnie innego.
Chciał pozbyć się nadmiaru energii jaką miał w sobie. Gromowładny nienawidził siedzieć w jednym miejscu, a w swojej siłowni nie mógł się wyżyć tak jak chciał. Postanowił więc odwiedzić siłownię ogólną. Miał nadzieję, że spotka tam kogoś, kto będzie chciał z nim powalczyć lub chociaż pogadać. Wszedł tylko do siebie po paczkę swoich ulubionych ciastek i ruszył na siłownię. Był ubrany jak zwykle w swoją zbroję, z którą prawie nigdy się nie rozstawał. Odynson wychodził z założenia, że najlepiej być zawsze gotowym, a że był to najwygodniejszy strój jaki znał rzadko ubierał się inaczej. Może to i śmieszne, ale Thor nie mógł się przyzwyczaić do windy i głównie używał schodów. Zajęło mu więc trochę dotarcie na piętro z siłownią. Gdy tylko pojawił się w drzwiach stanął zdziwiony, a jednocześnie zaciekawiony.
To może być bardzo ciekawe pomyślał patrząc na Czarną Wdowę i Starka, którzy znajdowali się na ringu. Cóż gromowładny raczej stawiał na agentkę Romanoff. Wydawało mu się, że kobieta ma większe szanse i jest lepiej przygotowana do walk. Oczywiście mógł się mylić. Przez chwilkę zastanawiał się czy zdradzić swoją obecność czy też nie. W końcu postanowił, że nie będzie się odzywać dopóki, Stark lub też Natasza go nie zauważą.



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Nie 13 Kwi, 2014 21:18   

- nie wiedziałam, że lubisz rude - posłała mu nieco złośliwy uśmieszek. Nie wiedziała o co dokładnie mu chodzi i co zadziało się między nim a Pepper, ale mogła wywnioskować, że to nie było nic dobrego. Co prawda Tony od zawsze był playboyem i uwielbiał prowokować, mimo to po podjęciu decyzji o poważnym związku, troszkę się zmienił. Najwyraźniej nauka poszła w las, bo Tasha miała przed sobą Tony'ego z lat kiedy jeszcze nie była asystentką Pepper.
Nie spodziewała się, że z taką siłą będzie chciał jej machnąć. Zdziwiła się srogo, mimo to uchyliła się w lewą stronę, co by nie poharatał ładnej buźki kobiety. O mało co nie oberwała w brzuch, ale ponownie źle oceniła mężczyznę. Odskoczyła zgrabnie do tyłu i już miała mu zadać obezwładniający cios, gdy kątem oka spostrzegła, że ktoś się im przygląda. Nie przestała być przez to czujna w stosunku do Tony'ego, w końcu nie raz znajdowała się w sytuacji, gdy ilość przeciwników parokrotnie przewyższała Black Widow, ale odwróciła się tak by mieć obu na oku.
- mamy widownie - rzekła do Tony'ego i wskazała wzrokiem na Thora. Kobieta pomachała do niego ręką w rękawicy, dając mu do zrozumienia, że został spostrzeżony.
- dokończymy później, czy mam Ci skopać dupsko przy koledze? - szepnęła i poruszyła zabawnie brwiami.
- chcesz się do nasz przyłączyć? - krzyknęła w kierunku boga burz, cały czas mając Tony'ego na oku.
Oczywiście nie umknęło jej uwadze to, iż podczas ataku na jej skromną osobę, Tony miał dziwną minę, a cios był zbyt mocny jak na koleżeńską przepychankę. Czyżby Tony po ostatnich zajściach miał problemy z panowaniem nad sobą? Kobieta stwierdziła, że musi to zbadać.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Pon 14 Kwi, 2014 20:40   

Oczy Tony'ego były skupione na Tashy. Agentka była wyjątkowo niebezpieczna i podstępna. W końcu przechytrzyła samego Boga Kłamstw.
- A może to ty się boisz, że padniesz na deski? - zapytał ze złośliwym wyzywającym uśmieszkiem. - Point Break może popatrzeć na twoją porażkę.
Mając Romanoff na oku, zerknął na Thora.
- Może byś się przebrał w coś co pasuje do tego świata? - zapytał blondyna. - Mamusia może chcieć odzyskać swoje zasłony.
O tak, Stark dziś ewidentnie nie był w humorze i jego złośliwy jęzor miał używanie. Brakowało mu tylko Rogersa i Lokiego by dopełnić resztę uszczypliwości.
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 37
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 206
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 14 Kwi, 2014 21:24   

I po co się tu pojawił. Przecież w spokoju mógł się wyżyć u siebie na tej mniejszej siłowni lub też poszukać Bannera by z nim przeprowadzić jakiś sparing. Jednak Thor koniecznie chciał zejść właśnie do siłowni. Zaczynał być na siebie wściekły, że w ogóle wpadł na ten pomysł.
- Widownia może sobie zaraz pójść jeśli chcecie lać się po pyskach. W końcu wasze prywatne sprawy mnie nie interesują. – powiedział patrząc na Czarną Wdowę. Cóż nie miał pojęcia czy określenie go słowem widownia było komplementem czy też urazą rzuconą w jego stronę. Co prawda nie sądził by któreś z nich chciało mieć z nim do czynienia wtedy gdy nie panował nad sobą ale nie zamierzał tego roztrząsać. Jednakże kolejne słowa Nataszy go zdziwiły. Nie sądził by Stark uważał go za kolegę czy też kogoś więcej niż członka drużyny Avengers. Nie miał nawet pojęcie jaki on sam ma stosunek do tego pokręconego geniusza i playboya w jednym. Thor uważał, że w równej walce położył by Starka jednym ciosem ale w Realu wolał tego nie sprawdzać.
- Co masz na myśli mówiąc o przyłączaniu się. Nie sądzę by walka w trójkę na jednym ringu czy jak nazywa się to coś dziwnego w czym obecnie jesteście było bezpieczne dla was. Mogę się przyłączyć ale wtedy stanę do walki ze zwycięzcą waszego pojedynku. Możecie uważać to za jakąś nagrodę lub też coś do czego chcecie dążyć. Na razie pooglądam klęskę pana wszystko wiem i używam niezrozumiałych słów, bo uważam, że top dodaje mi miru chwały. – rzekł tak spokojnie i obojętnie, że Czarna Wdowa jak i Stark mogli mieć problem z odcyfrowaniem prawdziwych intencji Boga Piorunów. Przez chwilkę przyglądał się im w milczeniu podchodząc do ogrodzonej, kwadratowej przestrzeni. Dopiero gdy Tony otworzył usta oczy Boga Piorunów przybrały chłodny wyraz.
- Jak śmiesz obrażać moją matkę i żonę Odyna w jednej osobie śmiertelniku. – mówiąc to Thor prawie wrzasnął. Nikt nie miał prawa obrażać czy też kalać słowem jego rodziny. To była dla niego absolutna świętość i nie miał zamiaru wysłuchiwać jakichś obelg na ich temat.
- I dla twojej wiadomości Stark, to nie są zasłony tylko element mojej zbroi, której widok budzi respekt we wszystkich dziewięciu królestwach Błaszaku. – rzekł patrząc na Starka tymi samymi lodowymi oczami. Teraz widać było, że Gromowladny ledwie nad sobą panuje.



Thor: Once I retrieve Mjolnir, I will return to you the items they stole from you. Deal?
Jane Foster: No. You think you're gonna just walk in and walk out?
Thor: No. I'm gonna fly out.



 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Pon 14 Kwi, 2014 22:04   

Tasha już chciała odpłacić Tony'emu pięknym za nadobne, jednak wstrzymała się wysłuchując wymianę zdań mężczyzn. Gdy spostrzegła wkurzoną minę Thora, bez głośnie przełknęła ślinę. Nie żeby nie lubiła wykorzystywać przemocy, ale wolała to robić z kimś z kim ma szanse. Co prawda miała ochotę się zmierzyć z Thorem, ale w koleżeńskim charakterze, a nie gdy sam Gromowładny jest wkurzony.
- hej hej... - rzekła tym swoim miękkim i uspakajającym tonem. Stanęła na linii ich spojrzenia, bokiem, tak by móc spoglądać i na Thora i zaraz na Tony'ego.
- to są tylko głupie żarty i nikt nikogo nie obraża - mówiła stanowczo acz cały czas miękkim głosem, patrząc głęboko w oczy Thora. Hipnotyzowała go troszkę, póki nie było za późno. Gdyby ruszył na Starka nie ruszyła by się z miejsca, chociaż dobrze wiedziała, że pomocy by pewnie nie potrzebował.
- Thor... nikt nic nie ma do Twojej zbroi, po prostu rzucasz się w oczy. Jak będziesz szedł na zewnątrz to od razu będziesz miał rzesze fanów na karku, będą pstrykać Tobie fotki i inne ceregiele... - starała się jakoś wytłumaczyć do czego pije Tony. Znaczy zdawała sobie sprawę, że humor Starka osiągał szczyt złośliwości, bo kiepsko sypiał, ale nie mogła go przecież w ten sposób tłumaczyć.
- więc nie traktuj tego jako obelgę, to po prostu takie amerykańskie poczucie humoru, co nie Tony? - odwróciła się w kierunku Starka i swoim kocim krokiem podeszła bliżej mężczyzny. Objęła go jak kumpla za ramie, a potem posłała Thorowi swój przecudnie sympatyczny uśmiech.
- idziemy na wódkę? - rzuciła propozycją.
 
 

Mistrz Gry

Zło Wcielone




GXRA 2017
Dołączył: 24 Maj 2011
Posty: 1094
Wysłany: Wto 15 Kwi, 2014 13:46   

Ciszę, jaka zapadła po tym jakże otwartym pytaniu ośmielił się przerwać dopiero cybernetyczny głos Jarvisa.
# Przepraszam, że przeszkadzam, sir, ale w pańskich prywatnych kwaterach znajduje się pewien mężczyzna. Nalega na spotkanie z panem, mimo że według grafika nie są to pańskie godziny urzędowania. Próba przeszukiwania baz danych zakończyła się niepowodzeniem: tożsamości nie ustalono. Udało mi się znaleźć tylko słowo: Forge.



Prywatne wiadomości prosimy przesyłać na konta konkretnych MG, których spis znajduje się tutaj.

 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Wto 15 Kwi, 2014 20:20   

- Uwieszać się na nim jak bombki na choince. Foster by cię przegoniła przez cały Manhattan, Break Point.

Tony oczywiście nie zamierzał w żadnym razie przestać być złośliwym sukinsynem. Miał wyjątkowo paskudną noc i był bardzo nie w humorze, tym bardziej, że jego science bro, Bruce Banner, wizytował sobie laboratoria w Europie.

- Bardzo amerykańskie - rzucił sarkastycznie w stronę Natashy. - Proponujesz wódkę, bo wiesz, że ze mną nie wygrasz czy chcesz mnie po prostu zaciągnąć do łóżka, Romanoff?

Zanim kobieta zdołała choćby otworzyć usta, odezwał się JARVIS.
- Lepiej się przyznaj, kto ci grzebał w oprogramowaniu - mruknął pod nosem. - JARVIS, przeprowadź pełną diagnostykę systemów. I odetnij mu dostęp do wszystkiego.

Po usłyszeniu zwyczajowego "Tak jest, sir." Tony szedł z ringu i zaczął ściągać rękawice.
 
 

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 37
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 206
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 15 Kwi, 2014 21:31   

Opanowanie nie było mocną stroną Thora. Nigdy nie potrafił przestać gdy ktoś ewidentnie chciał mu dopiec. Wtedy wychodziły z tego różne rzeczy. Nagle jednak zrobił zdumiona minę i spojrzał na Nataszę i Tony’ego. Tak ta sytuacja przypomniała mu coś z jego przeszłości. Wtedy nie skończyło się to dla niego zbyt dobrze i wówczas na linii między nim, a jego oponentem nie stała kobieta tylko Loki. I niestety wtedy też poszło o rodzinę. To jeszcze bardziej rozwścieczyło Odynsona. Cieszył się z jednego, że nie miał przy sobie Mjolnira. W końcu gdyby posłał go z Tony’ego nie osłoniętego zbroją Iron Mana zapewne by go zabił, a tego nie zamierzał robić.
Stark irytował go już od pierwszego ich spotkania. Wtedy jednak znajdowali się obaj w sytuacji zagrożenia i Thor mógł te jego „żarty” zrzucić na karb tego, iż Stark był zdenerwowany, ale teraz nie wiele go mogło wytłumaczyć. Jednakże nie zamierzał atakować pierwszy. Nie wówczas gdy pomiędzy nimi stała kobieta.
- Żarty, żartami jednak potrafię rozpoznać ironię czy też obelgę od żartu. Nie musisz się obawiać Nataszo, nie uszkodzę ci przeciwnika. Cóż widać, że Tony może i jest geniuszem, filantropem, i cokolwiek to znaczy playboyem, ale ja chyba stoję nad nim wyżej w rozwoju intelektualnym. Otóż nie myślę swoim ego lub tez mięśniami tylko mózgiem, o którym to obecnie nasz wielki naukowiec zapomniał. – powiedział to z taką ilością pogardy na jaką było go stać. Nie chciał nikogo obrażać jedynie rzucić światło na wyraźnie zaćmiony czymś mózg Starka. Starał się ze wszystkich sił jakie jeszcze posiadał nie wybuchnąć choć trzeba było powiedzieć jego ręce były już dawno zaciśnięte w pięści. Nie zamierzał również dać Starkowi tyle satysfakcji, że oto sprowokował Thora do bójki. O nie Gromowładny miał nadzieję, że nigdy nie uda się to Iron Manowi. Chociaż niestety Stark znał większość jego sekretów, zresztą jak wszyscy Avengersi.
- Rozumiem agentko Romanoff. Cóż co ja na to poradzę, że na razie nie wychodzę na zewnątrz tylko siedzę w budynku. Zapewne jak będę chciał gdzieś wyjść czy pokazać się na zewnątrz ubiorę się trochę inaczej niż teraz. – rzekł całkowicie pomijając informacje o czymś takim jak fotki czy też autografy, o których nie miał zielonego pojęcia i nie wiedział co to może być. Zastanawiał się nawet przez chwilę czy to nie jakieś bestie, przed którymi trzeba się bronić. Podejrzewał, że nawet jeśli musiał by stanąć do walki z jakimś midgardzkim stworzeniem zapewne wygrałby tą walkę, jednak w tym momencie nie miał zielonego pojęcia o czym Natasza do niego mówi. Bardzo chciał by zarówno ona jak i Stark używali prostszych słów, których znaczenie Thor mógłby zrozumieć lub też domyślić się z kontekstu zdania. Thor oczywiście zauważył pojawianie się cybernetycznego głosu Jarvisa jednak jeśli ten nie mówił nic do niego po prostu go zignorował.
- Jeśli to wasze poczucie humoru to muszę przyznać, jest ono strasznie dziwne. Jednak nic mi do tego. Skoro Tony chce grać dziś wesołka to niech znajdzie sobie inną ofiarę swoich żartów. – stwierdził tak jakby wypowiedż Czarnej Wdowy go przekonała. Może nie zrobiła tego do końca ale samo wytłumaczenie mogło być przyjęte przez zagubionego w Midgardzie Asgardczyka. Jednak później znów padło słowo, którego Thor nie mógł w żaden sposób zidentyfikować.
- A czymże jest ta wódka? To jakieś zagrożenie, które trzeba zniszczyć czy też jakiś gatunek niebezpiecznego stworzenia, które zamieszkuje Midgard? – zapytał nie zdając sobie sprawy, że właśnie się ośmieszył i to na całej linii, w końcu jednak skąd miał wiedzieć, że tak nazywa się trunek popularny w Rosji i w Polsce. Jednakże później znów nastąpiło coś, co sprawiło, że Thor przeskoczył liny oddzielające go od Nataszy i Tony’ego i stanął przed Starkiem. Miał w nosie czy żartował czy mówił serio. Po prostu przegiął.
- Jeszcze raz obrazisz w mojej obecności Jane Foster będziesz zbierał swoje ząbki z przeciwległej ściany. Wszystko wszystkim, ale panna Foster jest na tyle kulturalną i inteligentną osobą, że nie ganiała by mnie po całym Manhatabie, tylko starał by się wytłumaczyć w jakiś inny sposób iż jestem ubrany niegodnie do sytuacji. – warknął wprost w twarz Starka. Tony mógł zobaczyć chłód jego niebieskich oczu. Teraz niewiele było w stanie ugłaskać wkurzonego Boga Piorunów. Gdyby byli na dworze z pewnością zaczynałyby się już zbierać nad nimi ciemne burzowe chmury.Chwilę jeszcze Thor mierzył Tony’ego wzrokiem i nagle go olśniło.
- Wiesz Stark, nie wiem jak twoja Peper znosi obecność Jarvisa. W końcu ty bez niego nie p[otrafisz się nawet podetrzeć, by nie zapytać swojego komputerowego lokaja jak to się robi. – rzekł. W końcu znalazł słowa, które mogły urazić milionera i miał nadzieję, że trafił w czuły punkt jak to parę chwil przedtem zrobił Stark. Po tym przeskoczył z powrotem poza ring i przyglądał się zarówno Nataszy jak i Tony’emu.
  
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 251
Wysłany: Wto 15 Kwi, 2014 22:15   

Natasza przewróciła swoimi zielonymi oczętami. Cóż pacyfikacja się nie powiodła i na dodatek dostało się jej od Tony'ego. Nie zamierzała komentować tekstu o piciu wódki i o przespaniu się z nim, chociaż miała ochotę dać mu ogromnego klapsa.
Thor natomiast denerwował się nad wyrost. Poznał w końcu Tony'ego i jego dość dosadne poczucie humoru. Czasami wystarczy dopasować charakter do rozmówcy. Panowie natomiast posiadali dość silne charaktery, na dodatek obydwoje wydawali się być zmakrotnieni. Jak dla niej obydwoje szukali zwady i prawię wyśpiewała pieśń pochwalną JARVISOWI, że przerwał tą okropną pogadankę.
Kobieta zeszła z ringu i ściągnęła rękawice. Rzuciła je gdzieś w kąt.
- przestańcie już... to zaczyna być na prawdę dziecinne - skarciła obu wzrokiem i nałożyła na siebie bluzę. Zapinając zamek zwróciła się do Tony'ego.
- dwa krótkie pytania, kto to Forge? i czy mam iść z Tobą? - zapytała neutralnym tonem. Zerkała co i rusz na jednego to na drugiego. Miała nadzieje, że skończą szybko tą błazenadę. Nie miała ochoty tego słuchać. W ogóle po ataku Hulka miała problem z takimi nerwowymi sytuacjami.
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 274
Wysłany: Sro 16 Kwi, 2014 20:34   

Jedyna reakcja Starka na słowa Thora to było wywrócenie oczami.

- Nie obraziłem Foster. Stwierdziłem tylko, że jest zazdrosna o ciebie, co raczej było komplementem. I wierz mi, nie warto jej wkurzać. Może jest i mała, ale wkurzona zmieniłaby się we wściekłego T-rexa.

Tony chwycił swoją butelkę z wodą i napił się kilka łyków zanim zerknął na Tashę.

- Nie mam zielonego pojęcia kim ten gość jest, ale jeszcze potrafię sam wyrzucić intruza z mojego domu. No chyba, że chcesz mi towarzyszyć. Dobrze ci szło udawanie mojej asystentki. Swoją drogą, wolałem cię w długich włosach. Point Break też może iść, tylko niech się w końcu przebierze. Nawet ja nie chodzę w swojej zbroi cały dzień.

Po tych słowach bez słowa opuścił siłownię, zmierzając na swoje piętro i nawet nie oglądając się za siebie, by sprawdzić czy Thor i Romanoff za nim podążają.

//Piętro Tony'ego
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal Riverdale
Dragon Ball Another Universe Król Lew Mortis Proelium Valor Eclipse

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2018