{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
Garaże
Autor Wiadomość

Thor Odynson 

God of Thunders




Imię i nazwisko: Thor Odynson
Data urodzenia/Wiek: Kilka tysięcy lat
Zdolności: Moc władania gromami i błyskawicami, nadnaturalna siła, możliwość dzierżenia młota Mjolnira.
Znaki szczególne: Dużo cięższy, niż wskazywałaby na to jego budowa ciała
Wiek: 36
Dołączył: 12 Kwi 2014
Posty: 198
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 30 Kwi, 2014 21:34   Garaże

Garaż w Stark Tower nie wyglądał zbyt imponująco. Ot było to normalne pomieszczenie przypominające nieco podziemny bunkier. Garaż w wieży Tony’ego był zbudowany na planie dość dużego kwadratu i składał się z dwóch części. Pierwszą z nich była ta, w której parkowało się samochody i przeznaczona była zarówno dla gości jak i dla samochodów Starka. Druga część była bardziej owiana tajemnicą. Tam znajdowały się niektóre pojazdy należące do Avengersów i tylko oni mogli tam przebywać.

//Piętro Black Widow//

Odynson czekał ze spuszczonym wzrokiem do czasu aż Natasza się nie ubrała do końca. Dopiero wtedy zdecydował się podnieść oczy i ponownie spojrzeć na Czarną Wdowę. Cóż wychowanie jakie odebrał surowo zabraniało gapienia się na kobiety nie do końca ubrane. Oczywiście tyczyło się to tylko kawalerów, którym to Thor na pewno był. Długo milczał bo nie wiedział co ma właściwie odpowiedzieć Nataszy. Zawdzięczał mieszkańcom Midgardu wiele i nie był do końca pewny co było najważniejsze. Oczywiście to, że odzyskał swoje moce było zasługa tego, iż poświęcił swoje życie w obronie innych ale to również było spowodowane tym, że nauczył się co to jest współczucie, przywiązanie i pokora ale również co znaczy odpowiedzialność za kogoś. Tyle myśli kłębiło się w głowie Asgardczyka, że nie wiedział co tak naprawdę było dla niego najbardziej wartościowe. Nawet nie zauważył kiedy Natasza zaciągnęła go do windy. Dopiero gdy zjechali do garażu Odynson otrząsnął się z zamyślenia.
- Widzisz ciężko mi odpowiedzieć na twoje pytanie o to czego się od was nauczyłem. Jest tego tak wiele, że nie potrafię nawet stwierdzić do jest dla mnie najważniejsze. Nie wiem nawet jak to podzielić i w jakich kategoriach to rozpatrywać. Możemy uznać, że wiele wam zawdzięczam. – stwierdził bardzo dyplomatycznie. Prawda była taka, że Asgardczyk nie wiedział jak ująć w słowa myśli, które miał teraz w głowie i jak nazwać niektóre rzeczy, których nauczył się od mieszkańców Midgardu. Po czym Odynson zamilkł i zaczął się rozglądać dookoła.
- A teraz prowadź, bo ja nie mam pojęcia jak się tu poruszać. – powiedział chcąc by zaczęli rozmawiać na inne tematy. Jednak wiedział, że z Czarną Wdową nie wygra i wreszcie ona i tak od niego wszystko wyciągnie.
 
 

Black Widow 





Imię i nazwisko: Natasha Romanoff
Pseudonim: Black Widow
Data urodzenia/Wiek: 22.11.1984 / 29 lat
Zdolności: Szpieg klasy A
Znaki szczególne: Blizna w okolicy pępka
GXRA 2015
Dołączyła: 02 Kwi 2014
Posty: 245
Wysłany: Sro 30 Kwi, 2014 22:09   

Tasha wysłuchała jego wywodu. Thor znowu potraktował poważnie jej biadolenie i troszkę chciało się jej śmiać. Mimo to cały czas odbierała go pozytywnie. Przy nim nie można było się pomylić. Faktycznie w mowie i w czynach Thor pochodził z innej krainy.
- ciekawe czego my od was moglibyśmy się nauczyć ? - odparła głosem, który charakterem był zbliżony do pytania retorycznego. Thor mógł na nie odpowiedzieć, ale nie musiał. Wyczuwając jego zmieszanie tematem, stwierdziła, że da mu odsapnąć. Sama jednak ustali czy na długo czy wręcz przeciwnie.
Nie trzeba było jej długo przekonywać by zaczęła brylować wśród cudeniek Starka i innych członków Avengers. Tasza minęła swoje bardzo mocno poobijane auto obdarzając je czułym spojrzeniem niczym kochanka swojego chłopaka. Oczywiście mężczyzna mógł się zorientować, że to jej chociażby po rejestracji, na którym widniał napis 'Black Widow'.
Podeszła do samochodu, którym okazało się Audi TT. Małe, sportowe, zaparkujesz nim wszędzie ... no i ta prędkość, którą można było rozwinąć za pomocą małego tuningu Starka. Jeszcze chwilę, a Natasha mruknęła by na głos. Kobieta podeszła do gablotki i chwyciła klucz z brelokiem Black Sabbath. Wcisnęła przycisk alarmu i otwarcia zamków, a gdy samochód charakterystycznie zapikał, na jej twarzy pojawił się uśmiech.
- Zapraszam Cie na niezapomnianą przejażdżkę - odparła, a gdy wsiadł ruszyła z piskiem w kierunku wyjścia, dosłownie o włos mijając zbyt powolnie otwierającą się bramę wyjazdową z garażu.

//ulice NY [aczkolwiek jak chcesz jeszcze tutaj napisać posta to pisz : )]
 
 

Bruce Banner 

Last time I was in NY I kind of broke Harlem




Imię i nazwisko: Robert Bruce Banner
Pseudonim: Hulk
Data urodzenia/Wiek: 18.12.1969 / 43 lata
Zdolności: Hulk Smash!
Znaki szczególne: Wielkie, kipiące testosteronem zielone monstrum
Urazy: Jedynie psychiczne
GXRA 2015
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 310
Wysłany: Sro 18 Mar, 2015 22:16   

//winda

- Steve, Natasha, Pepper, Clinton - podrapał się po brodzie, kiedy próbował przypomnieć sobie imiona wszystkich 'heretyków' - I wiele, wiele innych. Podejrzewam, że nawet Thor by to powiedział, jakby ktoś go spytał.
Spojrzał na auto i westchnął ciężko. Tak, tylko Stark próbuje ukryć okularami i czapką swoją osobowość i jednocześnie jechać takim autem. Czerwone porsche w ogóle nie rzuca się w oczy na ulicach. Nic to, wsiadł i podał jedynie adres knajpki.



You know what scares me the most?
When it happens, when it comes over me... and I totally lose control
I like it.

 
 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 268
Wysłany: Czw 19 Mar, 2015 18:14   

- Jeden za wszystkich, a wszyscy na jednego? - udał zranionego, wsiadając za kierownicę. - To, że nie zabieram do nich moich randek nie świadczy, że ich nie lubię. Zresztą każda z nich wolała błyszczeć wśród fleszy - dodał i wyjechał z garażu.
Pod koniec w jego głosie pojawił się delikatny cień goryczy. Doświadczenie śmierci klinicznej przestawiła nieco starkowy system wartości. Dorzuciły się do tego również koszmary senne, które dręczyły go początkowo za każdym razem gdy zasypiał. Więc nie spał, ale to się odbiło na jego zdrowiu, bo niemal nie wylądował skrajnie wycieńczony w szpitalu. Zastanawiał się czasami, czy ratowanie świata było tego warte.

//ulice NY [zaczynasz tam, kolejny raz]




 
 

X-23 

I'm a clone without soul




Imię i nazwisko: Laura Kinney
Pseudonim: X-23
Data urodzenia/Wiek: 29.07.1992/21 lat
Zdolności: Healing factor, nadludzko wrażliwe zmysły, nadludzka zwinność, adamantowe pazury (po 2 w dłoniach, po 1 w stopach)
Znaki szczególne: zielone oczy i ponura mina
Urazy: Wiele mentalnych.
GXRA 2017
Dołączyła: 31 Paź 2014
Posty: 288
Wysłany: Czw 11 Cze, 2015 17:54   

//Hall

Zanim weszła do środka rzuciła parę krótki spojrzeń w różnych kierunkach, zastanawiając się kiedy ktoś ją zatrzyma. Oczywiście starała się wyminąć wszystkie kamerki, tak by żadnej nie zniszczyć. A czy jej się udało? To się okaże. Korzystając z małego zamieszania przy wyjeździe z garażu do gości, przemknęła między samochodami i ruszyła w kierunku wejścia do schodów pożarowych.



[...]bo laska z długimi metalowymi szponami to jeszcze DZIECKO. Takiego ch*ja, to nie dziecko tylko maszynka do mięsa. ~ Rocket

 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 268
Wysłany: Czw 11 Cze, 2015 19:25   

//Ulice NY

Kiedy zbliżył się do Stark Tower, odezwał się JARVIS z informacją, że po garażu pomyka sobie niebezpieczna osóbka płci żeńskiej. AI oczywiście nie omieszkało się wspomnieć, że kartoteka panny Kinney ciągnie się kilometrami. Nakreśliwszy czarny scenariusz podał Starkowi w ramach deseru informację, że Rogers ją wpuścił już na swoje piętro i z tego co ma w bazie danych, to mutantka dostała szansę na poprawę.
Minął wjazd, otwierając jednocześnie dach i skierował auto w stronę miejsca parkingowego tuż przy windzie. Jakoś nie miał ochoty zbyt daleko ciągnąć zbroi, a już czuł siniaki od upadku. W myślach podziękował Hulkowi, że go poratował przez roznaleśnikowieniem się na asfalcie.
Jego auto poruszało się na pierwszym biegu wyjątkowo cicho, sam o to zadbał, tak więc zaparkowanie odbyło się bez problemów ze strony Laury, która coś grzebała przy panelu dostępu do windy, która prowadziła na najwyższe piętra budynku.
- Nie łatwiej ładnie poprosić o wstęp na górę, panno Kinney? - zapytał, wysiadając z auta. - Wolę uniknąć wymiany tego panelu. Jest dość kosztowny.




 
 

X-23 

I'm a clone without soul




Imię i nazwisko: Laura Kinney
Pseudonim: X-23
Data urodzenia/Wiek: 29.07.1992/21 lat
Zdolności: Healing factor, nadludzko wrażliwe zmysły, nadludzka zwinność, adamantowe pazury (po 2 w dłoniach, po 1 w stopach)
Znaki szczególne: zielone oczy i ponura mina
Urazy: Wiele mentalnych.
GXRA 2017
Dołączyła: 31 Paź 2014
Posty: 288
Wysłany: Pią 12 Cze, 2015 08:21   

Dziewczyna odczekała, aż w garażu odrobinę się przeludniło i pociągnęła za klamkę drzwi na schody pożarowe. Nie zdziwiła się, gdy okazały się zamknięte. To by było za proste. Podeszła do skomplikowanego panelu i przyglądała się mu przez chwilę, zastanawiając się jak to można rozgryźć. Cóż. Pech chciał, że na ten sprzęt znała tylko jedną metodę. Laura wyciągnęła pazury i już chciała wbić je w panel, gdy do jej nozdrzy wdarł się jeszcze inny zapach.

Zerknęła przez ramię w kierunku z wolna nadjeżdżającego samochodu i schowała ostrza. Nie chowała się, bo i tak było już za późno. Nie wiedziała, że to sam Stark wjechał właśnie do garażu. Gdyby wiedziała, cóż prawdopodobnie usunęłaby się w jakiś ciemniejszy kąt, mając nadzieje - płonną rzecz jasna - że JARVIS nie okaże się taką paplą.
Słysząc swoje nazwisko w ustach Tony'ego zacisnęła mocniej usta. Co prawda, to tak czy siak był miły gest w stosunku do dziewczyny, ponieważ jakby nie patrzeć, dla większości była po prostu X-23, a nie Laurą, jednak fakt, że znał jej nazwisko zanim tak na dobrą sprawę się przedstawiła, sprawił, że zjeżyła się niczym zwierz. Tożsamość Starka była tak bardzo rozdmuchana, że nawet dziecko w najzadupiastszych krańcach świata wiedziało kim jest ten sławetny Iron Man, dlatego wcale nie musiał się jej przedstawiać.

Odwróciła się by stać przodem do mężczyzny i nieco zaskoczona jego swobodą, wszak chciała mu rozwalić jakiś panel, odparła zgodnie z prawdą.
- Próbowałam, ale nie chcieli mnie wpuścić. - Przez ten spokojny ton oraz kamienną minę sprawiała wrażenie całkiem niewinnej osóbki...



[...]bo laska z długimi metalowymi szponami to jeszcze DZIECKO. Takiego ch*ja, to nie dziecko tylko maszynka do mięsa. ~ Rocket

 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 268
Wysłany: Pią 12 Cze, 2015 09:00   

- Jeśli nikogo poza JARVISEM tam nie było, to raczej normalna rzecz, że nie wpuszczają nikogo. Pomyśl co by się stało, gdyby było powszechnie znane, że nie tylko ja mieszkam na szczycie tej wieży - powiedział z rozbawieniem, otwierając drzwi od strony pasażera i wyciągając ostrożnie zbroję, której dolne "kończyny" zazgrzytały o cement posadzki.
Nogą zamknął drzwi i spojrzał na Laurę.
- Ja wiem, kim ty jesteś. Ty wiesz, kim ja jestem - nieoczekiwanie powiedział wprost. - Chcesz wejść na górę i poczekać aż Capsicle wróci, to pomóż mi zaciągnąć zbroję do windy.
 
 

X-23 

I'm a clone without soul




Imię i nazwisko: Laura Kinney
Pseudonim: X-23
Data urodzenia/Wiek: 29.07.1992/21 lat
Zdolności: Healing factor, nadludzko wrażliwe zmysły, nadludzka zwinność, adamantowe pazury (po 2 w dłoniach, po 1 w stopach)
Znaki szczególne: zielone oczy i ponura mina
Urazy: Wiele mentalnych.
GXRA 2017
Dołączyła: 31 Paź 2014
Posty: 288
Wysłany: Sob 13 Cze, 2015 12:42   

Tego się nie spodziewała. Znaczy, słyszała, że Stark jest ekscentrykiem, ale nie miała pojęcia, że prawdopodobnie wszystkie te historię, które o nim słyszała, nie są wybujałą legendą. On na serio jest szalony. Albo się jej nie boi.

- Znasz mnie. Tym bardziej się dziwie, że z Twoich ust padła taka propozycja. - Odparła biorąc go trochę po włos, chcąc tym samym się dowiedzieć, dlaczego w zamian za pomoc, pozwoli jej na spotkanie z Capem. Może i Tony nie bał się Laury, jednak ona była zbyt ostrożna by zaraz po tej zaskakującej propozycji podskoczyć, klasnąć w dłonie i ochoczo ruszyć z pomocą oraz targaniem tego imponującego żelastwa. A może to jakaś zasadzka? Kto go tam wie.

Skrzywiła się w momencie, gdy do jej uszu dobiegł metaliczny zgrzyt nóg Iron Mana i choć nie drgnęła ani o milimetr, teraz nie mogła powstrzymać tych zaciekawionych spojrzeń rzucanych raz po raz na tą niesamowitą zbroję, którą przyodziewał Stark po to by ratować bezbronnych ludzi.



[...]bo laska z długimi metalowymi szponami to jeszcze DZIECKO. Takiego ch*ja, to nie dziecko tylko maszynka do mięsa. ~ Rocket

 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 268
Wysłany: Sob 13 Cze, 2015 15:13   

Stark spojrzał na Laurę z cieniem irytacji, który pojawił się w jego oczach. Zbroja był dość ciężka, a ciągnięcie jej po betonie nie było ani łatwe, ani przyjemne. Niestety nie spodziewał się żadnych opadów śniegu we własnym garażu.

- Postawmy sprawę jasno, kotku. Ty chcesz na górę, ja chcę na górę. Zabijesz mnie, nigdy tam nie wejdziesz, nawet jeśli postanowisz rozwalić ten panel. Więc rusz swój zgrabny tyłek i mi pomóż, nie tracąc czasu na bezproduktywne i bezcelowe próby rozgryzienia mnie - powiedział wprost i celowo pociągnął zbroję tak, by znów zgrzytnęła nieprzyjemnie po posadzce.

- Poza tym, mimo wszystko to jest cholernie ciężkie, a ja mam siniaki w takich miejscach, o których z pewnością jeszcze nie słyszałaś - dodał, posyłając jej uwodzicielski uśmiech.
 
 

X-23 

I'm a clone without soul




Imię i nazwisko: Laura Kinney
Pseudonim: X-23
Data urodzenia/Wiek: 29.07.1992/21 lat
Zdolności: Healing factor, nadludzko wrażliwe zmysły, nadludzka zwinność, adamantowe pazury (po 2 w dłoniach, po 1 w stopach)
Znaki szczególne: zielone oczy i ponura mina
Urazy: Wiele mentalnych.
GXRA 2017
Dołączyła: 31 Paź 2014
Posty: 288
Wysłany: Sob 13 Cze, 2015 15:51   

Cień irytacji wcale jej nie zniechęcił. Laura była okrutnym uparciuchem, dlatego wstrzymując jakiekolwiek emocję po prostu zacisnęła piąstki. Czuła, że zaraz z ust Tony'ego popłyną takie słowa, których zapewne nie będzie chciała usłyszeć... jednak troszeczkę się pomyliła. Co prawda zmrużyła złowrogo oczy, gdy wspomniał o jej 'tyłeczku', ponieważ miała kiepskie doświadczenia dotyczące intymności, a po drugie... najzwyczajniej w świecie nie miała pojęcia, że jej tyłek jest zgrabny. Po prostu w ten sposób nie myślała o swoim ciele.

Stark gadał z sensem i choć wkurzył ją ponownym zgrzytnięciem, za co posłała mu wściekłe spojrzenie, zebrała się z miejsca przy panelu i podeszła do mężczyzny. Stojąc 'w nogach' Iron Mana rzekła spokojnym głosem.
- Wierz mi. Na pewno słyszałam. I to w wielu językach. - Odgryzła się marnie i chwyciła za nogi zbroi, a potem z trudem podniosła go na tyle na ile mogła, czyli 'zgrabny tyłek' żelaznego zwisał dosłownie parę centymetrów nad ziemia. Tyłem ruszyła w kierunku windy, ciągnąc Tony'ego za sobą.

- Swoją drogą, skoro z Ciebie taki świetny wynalazca, to czemu nie pomyślałeś o jakimś bardziej lekkim materiale z którego wykonana jest zbroja? - Spojrzała na niego z niemałym wyrzutem, bo to cholerstwo na serio było ciężkie.



[...]bo laska z długimi metalowymi szponami to jeszcze DZIECKO. Takiego ch*ja, to nie dziecko tylko maszynka do mięsa. ~ Rocket

 
 

Tony Stark 

I am Iron Man




Imię i nazwisko: Tony Stark
Pseudonim: Iron Man
Data urodzenia/Wiek: 29 maja 1974, 39 lat
Zdolności: geniusz, zbroja Iron Man
Znaki szczególne: reaktor łukowy w klatce piersiowej, charakterystyczny zarost na twarzy
GXRA 2015
Dołączył: 05 Kwi 2014
Posty: 268
Wysłany: Sob 13 Cze, 2015 19:03   

- To jest lekka wersja - powiedział. - A czego się spodziewałaś po zbroi? - zapytał, podtrzymując zbroję nogą i jedną ręką, podczas gdy drugą szybko wbił kod na panelu.

Drzwi windy się rozsunęły i wtargali zbroję do środka. Stark wybrał piętro, na którym znajdował się jego warsztat. Planował zostawić tam ciężki ładunek i udać się na swoje piętro by się napić. Zdecydowanie potrzebował czegoś na znieczulenie, a nic tak bardzo nie walczyło z bólem jak szklanka sześćdziesięcioletniej whiskey.

Jak zaplanował tak zrobił, chociaż jego zostawienie zbroi ograniczyło się do wytargania jej na korytarz tuż obok windy, na tyle tylko by nikt się o nią nie potknął, po czym wrócił do windy i wybrał swoje piętro, kątem oka oceniając, ile lat może sobie panna Kinney liczyć. Raczej nie wyglądała na taką co może legalnie pić, ale też miał sok, którym mógł ją poczęstować albo oranżadę. Tudzież mleko.

-> z Garażu, przez Windę i Warsztat Starka aż do Piętra Tony'ego //Tony i Laura
 
 

Bruce Banner 

Last time I was in NY I kind of broke Harlem




Imię i nazwisko: Robert Bruce Banner
Pseudonim: Hulk
Data urodzenia/Wiek: 18.12.1969 / 43 lata
Zdolności: Hulk Smash!
Znaki szczególne: Wielkie, kipiące testosteronem zielone monstrum
Urazy: Jedynie psychiczne
GXRA 2015
Dołączył: 22 Gru 2010
Posty: 310
Wysłany: Czw 17 Mar, 2016 21:38   

// Nowy York - Środek Lasu

Droga nie była długa, jednak było już naprawdę późno, jak wjechali do garażu w Stark Tower. Banner zaczynał odczuwać zmęczenie coraz mocniej. Przez większość drogi wszyscy milczeli, więc nie było żadnego bodźca do pobudzenia go. No, może poza planami obroży, które trzymał Thaddeus.
Kiedy wysiedli Brucey skierował całą ekipę prosto do windy, którą dostali się na wyższe piętra.

// Ja+ Tadzik na piętro Tony'ego, reszta gdzie chce chociaż preferowane piętro medyczne :p



You know what scares me the most?
When it happens, when it comes over me... and I totally lose control
I like it.

 
 
 

Yuriy Morozov 





Imię i nazwisko: Yuriy Morozov
Data urodzenia/Wiek: 29 luty 1995
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem, Manipulacja powietrzem i wiatrem, Manipulacja ogniem i ciepłem
Znaki szczególne: Wielokolorowe (zwane piwnymi) tęczówki w róznych zabarwieniach (heterochromia)
Dołączył: 21 Wrz 2015
Posty: 198
Wysłany: Pią 18 Mar, 2016 09:26   

// Nowy York - Środek Lasu

Chłopak mógł leniwie obserwować mijający krajobraz, w końcu nie musząc pilnować utrzymania poduszki powietrznej. Zresztą w SUVie było dużo wygodniej – tyle tylko, że może nie był w czasie podróży jakoś szczególnie interesującym kompanem do rozmowy, chyba że wprost zapytano go o coś.

- Zabiorę Lanę na piętro medyczne i tam poczekam – rzucił w takim razie krótko, w sumie nawet nie pytając dziewczyny o zdanie w tej kwestii. I tak tam trafi, nawet jeśli miałby przeżuć ją przez ramię i zanieść jak worek kartofli.
No dobrze, może trochę delikatniej – wciąż jednak pamiętał, że dopiero co była szyta i łatana.

- Zadzwonię też do instytutu, żeby wyjaśnić sprawę. Nie mógł w końcu pan wiedzieć, ze jesteśmy w bagażniku – zatrzymał się jeszcze w pół kroku, stwierdzając, że tak czy siak musi poinformować ich gdzie się znajdują.

Nie chciał też narobić Bannerowi więcej kłopotów niż było trzeba.

Prawdę mówiąc – co w tym czasie zamierzał Matt, kompletnie go nie interesowało. Wystarczyło, że mogli się z dziewczyną skierować w kierunku piętra medycznego.

// Ja + Lana: Piętro medyczne
 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 301
Wysłany: Pią 21 Kwi, 2017 18:27   

// pomieszczenia ochrony

Na razie jej auto było uziemione pod siedzibą ESSE. Na szczęście nie było tam płatnego parkowania ani nie zaparkowała niezgodnie z przepisami, więc nie groziło mu odholowanie na policyjny parking. Dostęp do tej części parkingu miała wyłącznie ochrona i znajdowały się tu służbowe auta. Kluczyki były w biometrycznych schowkach we wnętrzu auta. Wsiadła do środka, odpaliła silnik i wycofała samochód aż pod wjazd w korytarz prowadzący do wyjazdu na ulicę, aktualnie przegrodzony ciężką kratownicą. Wysiadła i oparła się o maskę auta, czekając na Rogersa.
 
 

Winter Soldier 





Imię i nazwisko: James Barnes
Pseudonim: Winter Soldier, Bucky
Data urodzenia/Wiek: 10 marca 1917 / 96 lat
Zdolności: Profity wynikające z serum super-żołnierza, bioniczne ramię, wysokiej klasy przeszkolenie w posługiwaniu się bronią białą, palną oraz w walce wręcz.
Znaki szczególne: Proteza lewego ramienia.
Urazy: Utrata ręki, długotrwałe pranie mózgu.
GXRA 2017
Dołączyła: 19 Kwi 2015
Posty: 131
Wysłany: Nie 23 Kwi, 2017 17:35   

// Mieszkanie Rogersa

Wyszedł na parking za Rogersem, uważnie rozglądając się wokół. Niemal automatycznie wyszukiwał wszelkich kamer i potencjalnych zagrożeń. Oglądanie się przez ramię było jego naturą, którą ciężko było mu zwalczyć. Było tym trudniej, że jakoś szczególnie mu na tym nie zależało.
Szybko odnalazł wzorkiem opartą o samochód Carter. Nie zaczynał jednak żadnej rozmowy, nie odzywał się, nawet nie zwracał na siebie jej uwagi, pozostawiając pole do popisu Rogersowi. Chętnie zobaczy, jak ten tłumaczy się z wprowadzania do budynku poszukiwanego mordercy. Zwłaszcza, że dziwnym trafem zbiegło się to w czasie z naruszeniem protokołu bezpieczeństwa Wieży.
Takie szczęście mógł mieć tylko Barnes, to pewne.
 
 

Captain America 





Imię i nazwisko: Steve Rogers
Pseudonim: Cap, Capsicle
Data urodzenia/Wiek: 4 lipca 1918 roku / 94 lat
Zdolności: Ponadprzeciętna fizjologia, mistrz sztuk walki, umiejętności dowódcze taktyczne i strategiczne, przyspieszony metabolizm.
Znaki szczególne: Charakterystyczna tarcza, blizny po walkach
GXRA 2015
GXRA 2017
Dołączył: 03 Lip 2014
Posty: 232
Wysłany: Pon 24 Kwi, 2017 15:47   

// Capsowe Piętro

Szedł powoli, uważając aby nie stracić czujności. W końcu, może wiadomość przysłała Jade, ale protokół tak czy tak był naruszony, więc mogli się spodziewać nawet oddziału ninja z przyszłości, gotowych posiekać ich mieczami samurajskimi. Nie uśmiechało mu się to ani trochę.
- Co się dzieje, Jade? - Zapytał od razu, kiedy ją zobaczył. Nie kazałaby mu brać tarczy, gdyby nie było to ważne, prawda? Nie wysłałaby też wiadomości o naruszeniu protokołu. Zerknął przelotem na Jamesa, jakby się upewniając, że mężczyzna ciągle jest w jego pobliżu. Wiedział, że Carter będzie pytać, taka już natura Carterek. Nie poruszał tematu Bucky'ego, dopóki nie było to absolutnie konieczne. Zagrożenie czaiło się w Stark Tower i na tym powinni się skupić.




 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 301
Wysłany: Pon 24 Kwi, 2017 19:16   

Oderwała się od auta widząc Rogersa, ale zamarła w pół kroku i uśmiech, który już formował się na jej twarzy zniknął bezpowrotnie, za to pojawiło się ostre spojrzenie, skierowane gdzieś za prawe ramię Rogersa.

- Jesteś wyjątkowo niecierpliwy, Barnes - powiedziała do Bucky'ego. - Wnioskując z tego, że nadal tu jesteś, w dodatku żywy i bez kajdanek, to Steve cię wprowadził do budynku. Przytargałeś ze sobą towarzystwo, czy byłeś na pewno sam?

Uniosła rękę, by uciszyć Kapitana, zanim ten zacząłby obronne przemówienie.

- Moja pracownica prawie się powiesiła w moim biurze jakieś pół godziny wcześniej. Zadzwoniła do mnie wcześniej wygadując dziwne rzeczy, grożąc mi. Barnes widział co się działo z moim innym podwładnym. Chcę wiedzieć czy to ktoś z jego dawnych kolesi czy też zagrożenie nadeszło z innej strony.

Carter nie bawiła się w podchody i wyciąganie informacji podstępem. I tak by nie zadziałało to wobec kogoś takiego jak Winter Soldier. Pytanie wprost było najlepszą formą aby dostać szczerą odpowiedź, bo tylko na taką liczyła. Barnes chciał Rogersa i go miał. Nie będzie chyba ryzykował tego, że teraz jego nadwątlony tyłek chroni sam Captain America.
 
 

Winter Soldier 





Imię i nazwisko: James Barnes
Pseudonim: Winter Soldier, Bucky
Data urodzenia/Wiek: 10 marca 1917 / 96 lat
Zdolności: Profity wynikające z serum super-żołnierza, bioniczne ramię, wysokiej klasy przeszkolenie w posługiwaniu się bronią białą, palną oraz w walce wręcz.
Znaki szczególne: Proteza lewego ramienia.
Urazy: Utrata ręki, długotrwałe pranie mózgu.
GXRA 2017
Dołączyła: 19 Kwi 2015
Posty: 131
Wysłany: Pon 24 Kwi, 2017 21:19   

Niecierpliwy? Nie nazwałby się niecierpliwym, potrafił czekać. Ale to, że potrafił to robić, nie oznaczało, że od razu musiał to lubić. Nie lubił. Wolał wziąć sprawy w swoje ręce i załatwić sprawę po swojemu, zamiast siedzieć i czekać, aż ktoś przyjdzie i zrobi to za niego. Najlepiej jest polegać tylko na sobie, a ewentualną pomoc innych traktować jedynie jako dodatek, z którego w razie potrzeby zawsze można zrezygnować.
Tak, jak zrobił to z rolą Carter w jego planie. Zdecydował, że tacy pośrednicy nie byli mu do niczego potrzebni i sam załatwił sprawę. Ale dotrzymał swojej części umowy.

Też miło mi cię widzieć, Carter — mruknął w jej stronę, stając kilka stóp dalej. Wolał zachować odstęp. — I zasmucę cię, ale nie jestem amatorem. Potrafię zorientować się, czy mam ogon, czy nie. W tym przypadku to nie, więc nie mieszaj mnie ani nie obwiniaj za wasze gówno. Niczego nie zrobiłem.

Mierzył ją przez chwilę wzrokiem, zanim podszedł o kilka kroków w przód, wciąż trzymając się jednak bliżej Rogersa niż Carter.

I mam to, co chciałaś. Widzisz? Jestem miły. — Posłał jej cierpki uśmiech.
 
 

Captain America 





Imię i nazwisko: Steve Rogers
Pseudonim: Cap, Capsicle
Data urodzenia/Wiek: 4 lipca 1918 roku / 94 lat
Zdolności: Ponadprzeciętna fizjologia, mistrz sztuk walki, umiejętności dowódcze taktyczne i strategiczne, przyspieszony metabolizm.
Znaki szczególne: Charakterystyczna tarcza, blizny po walkach
GXRA 2015
GXRA 2017
Dołączył: 03 Lip 2014
Posty: 232
Wysłany: Wto 25 Kwi, 2017 15:12   

Spojrzał uważnie najpierw na Jade, a potem na Wintera. Cóż, napięcie między nimi było jak mur, ciężko nie zauważyć jak zgęstniało powietrze wokoło. Steve jako osoba empatyczna, odczuł tę wzajemną niechęć i niestety się jej nie dziwił. W końcu, Bucky był jeszcze niedawno mordercą w szeregach Hydry.

- Zapewniam, że…- zaczął od razu, unosząc rękę aby zaakcentować swoje słowa. Opuścił jednak dłoń i przerwał jeszcze nie zaczęty tak naprawdę mini-monolog. Mruknął coś cicho.  Ot, nawyk jeszcze z czasów przedwojennych. Kiedy ktoś kazał mu w jakiś sposób milczeć, Steve i tak musiał pomarudzić. Inaczej nie byłby Stevem Rogersem.

- Odnotowano w pobliżu jakieś anomalie? Może to wpływ z zewnątrz… JARVIS podał jakieś informacje?- Nie brzmiało to dobrze. Wiedział, że Carter jest mądra i na pewno skonsultowała już pewne informacje z systemem. Musiał wiedzieć na czym stoją, żeby wiedzieć jak zareagować. Spojrzał na Jamesa uważnie, kiedy ten podszedł do Jade. Steve nie lubił mówić za innych, ale widział sposób na ratowanie wizerunku przyjaciela.

- Pomożemy ci z tą sprawą. - oznajmił kobiecie poważnie. Miał nadzieję, że Barnes nie będzie na niego zabójczo wściekły.




 
 

Jade Carter 





Imię i nazwisko: Jade Carter
Pseudonim: JC, Jace, Jacey
Data urodzenia/Wiek: 14 lipca 1979, 34 lata
Zdolności: Absorpcja kinetyczna, reakcja ewolucyjna, przenikanie || Krav maga, broń palna i biała; umie pilotować śmigłowce i myśliwce
Znaki szczególne: brytyjski akcent
Dołączyła: 10 Lip 2010
Posty: 301
Wysłany: Wto 25 Kwi, 2017 15:48   

- Jak zwykle jesteś słodki aż do bólu. - Jade nie powstrzymała się przed zabarwionym ironią przytyku do Winter Soldiera. - Chociaż moje pytanie nie było personalnym atakiem na ciebie, Barnes, to dziękuję za szczerą odpowiedź. Znalazłeś się w Stark Tower, więc czy tego chcesz czy nie, siedzisz w naszym gównie po same uszy.

Wiedziała, że skoro już tu się znalazł, to nie zrobi nic, by zostać z budynku Tony'ego wyrzuconym, zwłaszcza, że Rogers był właśnie tutaj przez większość czasu. Miała nadzieję, że kumpel Steve'a postanowi sobie zasłużyć w jakimś stopniu na zaufanie mieszkańców Stark Tower.

- Nie wiadomo co to jest. Dwa lata temu Edgar Robottart powiesił się w swoim pokoju słuchając Blood on my name zespołu The Brothers Bright. Phillipa śpiewała ten sam utwór, gdy do mnie zadzwoniła. Oboje wykazali się podobnymi uśmiechami. JARVIS porównał zapis z kamery w moim biurze ze zdjęciami z sekcji Edgara. Wcześniej Jack Hearton został zaatakowany. Miał być na wakacjach z rodziną w Europie. Z zebranych danych wynika, że żadne z nich nawet nie wsiadło na pokład samolotu. Jesteśmy umówieni na rozmowę z matką Edgara o ile jej stan na to pozwoli oraz z lekarzem, który robił sekcję. JARVIS powiadomi nas gdy doktor Cho będzie mieć wyniki badań Phillipy. Zapisy i skany nie wskazują na nic odbiegającego od normy. Wsiadajcie, bo inaczej będziemy spóźnieni.

Poczekała aż obaj wsiądą nim sama to zrobiła, wcześniej wstukując specjalny kod w ukrytym w ścianie panelu. Otwierał on kratownicę na tyle, by mogli przejechać. Ledwie tylny zderzak przemknął pod kratą, ta z hukiem opadła. Jade wrzuciła kolejny bieg, przyspieszając, by po wyjeździe na ulicę skierować się do szpitala Mount Sinuai.

//Mount Sinuai szpital - [wszyscy]
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal Riverdale
Dragon Ball Another Universe Król Lew Luciferum zaprasza! Virtual Kennel Mortis Mystery Town Kundle Proelium

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2017