{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
[P] Pokój Icemana
Autor Wiadomość

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 16 Sty, 2015 11:22   [P] Pokój Icemana

Pokój Bobby'ego wielkością przypominał każdy inny w instytucie. Miejsca wystarczało na pojedyncze łóżko, biurko z przynależnym do niego krzesłem, szafkę nocną i niewielką szafę. Ściany pomieszczenia były białe, a jedynymi ozdobami na nich były dwa plakaty nieco underground'owych kapel o nieco cięższym brzmieniu. Poza nimi ozdób właściwie nie było, poza dzieloną ramką na zdjęcia na biurku (zdjęcie na górze przedstawiało jego samego z Rogue, a na dole zdjęcie jego rodziny - bez niego samego, bo on robił tą fotografię) oraz niewielkiego, bardzo prostego, szklanego wazonika na kwiaty. Wazon był w tej chwili pusty, choć czasami udawało się znaleźć w nim czystą wodę. Zazwyczaj na biurku znajdował się również mały, 11-calowy laptop i bezprzewodowa myszka.

Łazienka była niewielka, zawierała podstawowe przybory higieniczne, maleńką umywalkę, prysznic i toaletę. Jedyną rzeczą, która była stosunkowo duża, jak na wielkość łazienki, było lustro. Kiedyś widać musiała tu mieszkać jakaś dziewczyna, albo ktoś, komu straszliwie zależało na wyglądzie. Bobby nie zmienił lustra, bo doszedł do wniosku, że to nie jest jego własnością i nie ma sensu bawić się w wymiany.


Iceman wszedł do swojego pokoju i z radością odkrył, że nic w nim się nie zmieniło. Widać Storm i Logan wystarczyło już "zmian" na jedną chwilę.

Chłopak rzucił plecak na łóżko, po czym metodycznie zaczął wyjmować swoje rzeczy z niego i odkładać na półki i biurko. Kilka rzeczy trafiło nawet na krzesło.

Jak tylko pokój zaczął przypominać nieco bardziej strefę zamieszkaną, wziął szklankę i nalał sobie wody z kranu. Oczywiście schłodził ją nieco i wypił duszkiem.

Doszedł do wniosku, że pewnie Pyro będzie teraz musiał ukorzyć się i spędzić parę chwil z nauczycielami w instytucie.

Ehh... Pyro. Kiedyś najlepszy przyjaciel, za którym poszedłby w przysłowiowy ogień. Niby obaj "uganiali się" za Rogue, ale jakoś nie przeszkadzało to ich przyjaźni. Niestety w oczach Bobbiego Pyro "przegrał" w momencie odejścia do Magneto. Zdradził. Porzucił ideały, które w Instytucie maja status "praw". Porzucił również przyjaciół i posunął się do tego, by na Alcatraz aktywnie wystąpić przeciw swoim przyjaciołom, przeciw Bobbiemu. To bolało. Jednak decyzję podjął sam Pyro i sam odczuł jej konsekwencje. I tak miał mnóstwo szczęścia, bo gdyby Iceman nie był tak opanowany i tak zimno kalkulujący, prawdopodobnie zamroziłby go całego, a na koniec kopnął i oglądał jak ciało Pyro rozpada się na kawałki.

Bobby odrzucił tą myśl. Wszystko potoczyło się nieco inaczej i Iceman miał jedynie nadzieję, że Pyro zrozumie kiedyś, że tak naprawdę na Alcatraz to właśnie Iceman uratował chłopakowi życie. Pyro chciał go spopielić, zabić, a ideały Xaviera po raz kolejny zwyciężyły i niedoszły morderca jedynie stracił przytomność. Teraz jednak wrócił i wygląda na to, że nie zrozumiał do końca swoich błędów. Nie przeprosił. Nie wyjaśnił nic. Nawet więcej, ponownie dążył do konfrontacji, nie zauważając, że reguły się zmieniły i że to już nie jest dziecinna zabawa, a konfrontacja następnym razem może zakończyć się czyjąś śmiercią.

Bobby rozejrzał się raz jeszcze po pokoju i by zabić czas zajął się, jak to często robił, praktyką swoich mocy. W jedną rękę wziął wazonik, a drugą zaczął kształtować w nim miniaturowy ogród. Starał się, by wytworzone przez niego rzeźby były możliwie małe, ale jednocześnie możliwie dokładne. Iceman wychodzil z założenia, że jeśli stworzy ogród idealny i będzie się udawało go stworzyć bardzo szybko, to nie będzie również problemu ze stworzeniem... czegokolwiek innego z lodu. Z perfekcyjną dokładnością.

Po paru godzinach zabawy, by nie wyjść z praktyki, przybrał postać z żywego lodu, którą pierwszy raz udało mu się wywołać w walce z Pyro.

Ehh... i znowu wracamy do niego - pomyślał, stojąc przed lustrem i wpatrując się w odbicie swojej półprzeźroczystej twarzy przez niedomknięte drzwi do toalety.

Doszedł do wniosku, że niedługo będzie musiał iść coś zjeść, a potem postara się odszukać Storm, Logana, czy kto tam w ich imieniu aktualnie zarządza szkołą.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 20:25   

// Korytarze i schody
Puk puk.
Marie zapukała delikatnie do drzwi i uchyliła je. Wsunęła głowę do pokoju.
-Bobby? Mogę? Nie przeszkadzam?
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 20:37   

Chłopak wrócił do swojej normalnej postaci i odstawił wazonik na okno, żeby lód szybciej stopniał.

- Jasne, wchodź i czuj się jak u siebie! - odpowiedział, a gdy drzwi uchyliły się, Rogue mogła jeszcze zobaczyć, jak ściąga jakieś ciuchy z krzesła, żeby można było gdzieś ewentualnie usiąść.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 20:45   

Gdy wychyliła głowę zobaczyła Bobbyego. Ale wyglądał.. inaczej.
-Jak ty.. - urwała. Nie chciała się wtrącać ani naciskać.
Uśmiechnęła się.Jak u siebie?
-Nic się tu nie zmieniło.
Podniosła koszulkę z podłogi, złożyła ją i podeszła do szafki. Otworzyła drzwiczki i położyła na miejsce.
-Nie widziałam nigdzie ani Storm, ani Logana. Nikogo z kim moglibyśmy porozmawiać o tym co się dzieje w instytucie.
Usiadła na krześle spojrzała na chłopaka po czym jej wzrok spadł na wazonik z małym dziełem sztuki w środku. Wstała i podeszła bliżej, wzięła wazonik do ręki i spojrzała pod światło.
-To jest piękne..
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 20:54   

Być może nie do końca pasowało to do Iceman'a, ale Bobby delikatnie się zarumienił, słysząc słowa Rogue. Starał się w prawdzie tworzyć rzeczy ładne, ale chodziło mu raczej o perfekcję wykonania, a nie sam kształt. Zdecydował na utrwalanie miniatur ogrodów, gdyż w przeciwieństwie do na przykład postaci ludzkich, ogrody wymagają o wiele więcej precyzji.

- Przyzwyczajeń ciężko się wyzbyć, a to... - zawiesił na chwilę głos, jakby szukając wyjścia z sytuacji - nic specjalnego, zwykłe ćwiczenia. Poza tym, już się zaczęło roztapiać.

Kłamanie nie wychodziło Bobbiemu najlepiej. Z drugiej strony, tej umiejętności nie uważał za ważną w swoim życiu, a dodatkowo nie czuł się dobrze z tym, że miałby oszukiwać Rogue. Był dumny ze swoich zdolności i postępów, które zrobił, zwłaszcza po pobycie w domu i odzyskaniu odrobiny spokoju.

- Niedobrze, że nie ma ani Storm, ani Logana. Może zostawili komuś wiadomość, co się z nimi dzieje? Chciałbym pogadać z nimi o wzięciu na siebie paru obowiązków w Instytucie. A co nowego u Ciebie? Napijesz się wody? Przykro mi, ale innych zapasów jeszcze nie mam w pokoju.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 21:05   

Pokiwała głową zamyślona i ponownie usiadła na krześle, tym razem podciągając kolana pod brodę. Popatrzyła na Bobbyego.
-Nie, dziękuję. - odpowiedziała na pytanie o wodę, po czym jak to miała w zwyczaju, zanim zdążyła pomyśleć szybko dodała. - Dlaczego jest tak sztywno? Tak, sztucznie? Proszę, czy miałabyś ochotę, nie dziękuję. W końcu nie minęło aż tak dużo czasu. Co się zmieniło?
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 21:46   

Chłopak spojrzał w podłogę, dopiero po chwili podniósł głowę i spojrzał prosto w oczy Rogue.

- To, co stało się na Alcatraz. Potrzebowałem czasu, żeby to przetrawić i... myślę, że coś tam straciłem. Dotarło do mnie, tak strasznie bezpośrednio, jakim zagrożeniem możemy się stać. I jeszcze bardziej, że nie dopuszczę do tego, żeby tak się stało. Jean Grey, Profesor, Cyclops... niewiele brakowało, żeby każdy, kto tam się znalazł dołączył do nich.

Chłopak znowu spojrzał w podłogę, potem podniósł wzrok, spojrzał w lustro przez niedomknięte drzwi do łazienki i wrócił spojrzeniem do dziewczyny.

- Boję się - wypalił zupełnie nagle. - Nie kogoś konkretnego, nawet nie boję się o siebie. Boję się, że będziemy tracić kolejnych. Mentorów, nauczycieli, przyjaciół - w tym momencie jego wzrok powędrował w stronę drzwi, a myśli być może w stronę Storm, Logana, a może nawet i Pyro - a także ukochanych.

Nie dało się do końca wyczuć co miał na myśli, ale na słowa "ukochanych", wzrok z powrotem znalazł się na Rogue.

- To chyba taki przyspieszony kurs dorosłości, tak mi się wydaje. Poza tym, nie wiem co w tej chwili jest z nami - chyba w końcu doszedł do rzeczy, o którą mogło chodzić od początku. - Nie do końca tak wyobrażałem sobie swój powrót i moment, w którym się zobaczymy.

Rogue mogło zaskoczyć jeszcze jedno - chyba przez całą ich znajomość Bobbiemu nie zdarzyło się wygłosić tak długiego monologu. Może brakowało w jego wypowiedzi dawnej beztroski i radości, ale głos w dalszym ciągu był spokojny, cichy i pasował do tego dość nieśmiałego chłopaka, jakim był, gdy się spotkali po raz pierwszy.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 22:12   

Rogue zadrżała. Nie wiedziała, czy z zimna czy z powodu tego co powiedział Bobby. Poczuła się zraniona. Było jej przykro.
Myślała, ze to co ich łączyło, ich przyjaźń pokazała, że mogą sobie ufać. Ale Bobby wolał uciec. Schować się, niż z nią porozmawiać. Ona przecież też się bała. Też straciła Profesora, Jean, Cyklopa. Nie miała dokąd się udać. Wszyscy bliscy jej ludzie znajdowali się na terenie instytutu.
Wstała i spojrzała na niego zimno.
- Jasne. Bo tylko ty się boisz. Bo tylko ty nie wiesz co teraz będzie.
Uśmiechnęła się smutno.
-Nie będę ci już przeszkadzać.
Wstała i ruszyła w kierunku drzwi.
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 22:22   

Bobby wstał i nie zastanawiał się nawet przez moment.

- Zostań, proszę. Ty nigdy nie przeszkadzasz.

W głosie chłopaka dało się wyczuć jakąś desperację, jakby właśnie teraz miały się ważyć losy świata.

A to przecież była "tylko" rozmowa dwójki zranionych, młodych ludzi, którzy zostali bardzo dotknięci przez los. A na dodatek obydwoje czuli się wzajemnie odrzuceni.

Niezależnie od decyzji Rogue, od tego, czy została, czy wyszła, Bobby powiedział ledwie słyszalnym szeptem. Różnica polegała na tym, że za drzwiami, jeśli wyszła, szept nie był słyszalny.

- Potrzebuję Cię...



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 22:32   

Usłyszała. Stanęła i dopiero po kilku sekundach odwróciła się w jego kierunku.

-A ja potrzebowałam ciebie. Wcześniej. Wszystko się rozpadło, a ja zostałam z tym sama. Nie mam domu, w którym mogłabym się schować. Nie mam rodziny, która mogłaby pomóc mi się z tym uporać. Mam tylko to. - wskazała ręką na pokój. Z pewnością chodziło jej o Szkołę. - Mam tylko was.

Podeszła do niego bliżej, tak, ze musiała unieść głowę, żeby spojrzeć mu w oczy.
-Jestem w stanie zrozumieć Pyro. To, dlaczego się nie odzywał, jego lęki. Ale ty? Co stało ci na przeszkodzie przez ostatnie miesiące, żeby odebrać telefon?
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Sob 17 Sty, 2015 23:18   

- Przepraszam Cię, Rogue. Nie jestem tak dobry w odczytywaniu potrzeb jak niektórzy. Może nigdy się tego nie nauczę. Powody są dwa. Ten łatwiejszy do wyjaśnienia dotyczy mojej rodziny. Pamiętasz mojego brata? Tego gówniarza, który zadzwonił na policję, jak próbowaliśmy się ukryć z Loganem i Pyro? Próbowałem odzyskać z nim kontakt, przekonać go, że dalej jesteśmy rodziną. On jednak ma zadrę zbyt głęboko w sobie i uważa, że ja jestem wszystkiemu winny, że jest gorszy i.. w ogóle, że mam zniknąć z ich życia. Rozmawiałem też z rodzicami i pozwolili mi się ukrywać w domu. Ukrywać przed moim własnym bratem i "odwiedzać" go raz na jakiś czas, żeby dalej próbować. Wiedzieli też, że jeśli on mnie odkryje, znowu zadzwoni po policję i będzie powtórka z ostatniego spotkania i dlatego miałem wyłączony telefon. Plusem, nieprzewidzianym w prawdzie, ale jednak plusem, jest to, że miałem czas pomyśleć.

Iceman usiadł, wskazując Rogue, by usiadła koło niego, na łóżku.

- Drugi powód jest trudniejszy. Chodzi o Ciebie. Łączyło nas coś więcej, niż jak to nazwałaś, przyjaźń, choć ostatnio miałem wrażenie, że oddalamy się od siebie. Do tej pory nie wiem na czym stoję, a powrót Pyro, po tym co zrobił, jak nas zdradził, jak chciał mnie zabić na wyspie i Twoja reakcja na jego widok, jeszcze bardziej utrudnia mi to, czego sam na początku powiedziałem, że nie potrafię. Nie wiem, czego mam oczekiwać... Zgubiłem się.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 00:02   

Słuchała go uważnie.
Współczuła mu. Zawsze uważała, że każda rodzina jest lepsza niż jej brak. Ale odkąd jej moce się ujawniły i poznała podobnych sobie słyszała wiele historii, gdzie rodzina odtrącała mutanta. Bała się go, jego mocy. Nie potrafiła sobie wyobrazić, jakby to było w jej przypadku. To już wolała być sama.

-Przykro mi. - powiedziała szczerze.

Usiadła obok niego na łóżku, w bezpiecznej odległości i patrzyła przed siebie. Pozwoliła mu mówić dalej. Lekko drgnęła przy imieniu Pyro, ale nie odezwała się słowem. Kiedy skończył poczekała chwilę. Chciała to sobie poukładać i zaczęła mówić.

-Też tak myślałam. Że to co nas łączyło było na poważnie. To była jedna z najlepszych 'rzeczy' w moim życiu. Byłam szczęśliwa. Naprawdę. - uśmiechnęła się delikatnie.
-Ale widziałam, jak ci ciężko. Bez dotykania. Z Kitty nie miałbyś takich problemów - powiedziała z goryczą i podciągnęła wyżej rękawiczki. - Widziałam was. Przy fontannie. - dodała. W jej głosie można było wyczuć nutkę zazdrości. - Nie chciałam żebyś się męczył.

-Co do Pyro. Ja mu wybaczyłam. Profesor nas tego uczył. Ile on przeżył z Magneto? Mimo tego i mimo odmiennych poglądów i tak zostali przyjaciółmi do końca. Pyro Jest moim przyjacielem. Wiem, że twoim też. I wiem, że sporo o nim ostatnio myślałeś. Ale ja nie mam zamiaru was łączyć. Zrobicie co będziecie chcieli.
-Poza tym. Skoro ty mogłeś jeździć na łyżwach z Kitty ja mogę witać się z Johnem. - zakończyła lekko złośliwie.
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 14:53   

No tak, mógł spodziewać się takiej odpowiedzi od Anny. Ba! Nawet powinien spodziewać się takiej odpowiedzi, zwłaszcza jej ostatniej części. Jednak postanowił połknąć haczyk, chociaż może nie w takiej formie, jak wyobrażała to sobie Rogue.

- Mam wobec tego pytanie retoryczne. Czy siedzę tu z Tobą i tłumaczę się z poczynań z ostatniego czasu, czy obściskuję, dotykam i nie wiem co jeszcze z Kitty? I tak, jestem zazdrosny. Lodowa powłoka nie pozbawia mnie uczuć.

Końcówka wypowiedzi, była już na zupełnie innym poziomie, jakby... jakby Bobby chciał zaproponować w jakiś sposób rewanż. Uśmiechnął się, spojrzał Rogue prosto w oczy, a jego własnych oczach pojawił się błysk.

- Idziemy się poślizgać? Lodowiska to moja specjalność!

Specjalnie, lub też zupełnie przypadkowo nie podniósł tematu Pyro.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 15:05   

Trochę zawstydziła się swojego wybuchu. Nigdy o tym nie rozmawiali. Nie w taki sposób.
-Nie siedzisz z nią, bo jej tu nie ma. Nasz pokój był pusty. - stwierdziła. Dalej czuć było odrobinę złośliwości.
-Poza tym.. Nie mam czasu na zabawę. Muszę znaleźć Logana. - powiedziała. - I John na mnie czeka.
Ostatnie zdanie mogła pominąć. Ale.. po co?
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 15:20   

Iceman patrzył na Rogue bez słowa przez dłuższą chwilę, jakby chciał znaleźć alternatywną możliwość interpretacji jej słów. Błysk, który można było dojrzeć w jego oczach zupełnie przygasł. Po chwili spuścił głowę i stwierdził.

- No to wszystko jest już chyba jasne. Skoro czeka, nie mogę dopuścić do tego, by czekał w nieskończoność, prawda?

Tym razem to on pozwolił sobie na złośliwość. Dla niego sprawa była jasna i zamknięta. W końcu "cały w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz". A skoro po tym co usłyszała, co wiedziała na temat Pyro, jego zdrady i świadomego wyboru, postanowiła "pospieszyć" sprawy między nią samą, a jej niedawną miłością, wszystko było w stu procentach jasne, oczywiste i nie wymagające dalszych dyskusji.

Mężczyźni to proste stworzenia, ale wbrew pozorom dość logiczne, a "nie" można powiedzieć na wiele sposobów.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 15:29   

Pożałowała. Pożałowała ostatniego zdania zaraz po tym jak spojrzała na Bobbyego. Zraniła go. I choć chciała go ukarać, przegięła. Wiedziała o tym.
Przysunęła się bliżej i spojrzała mu w oczy. Złapała go za dłoń. Przez rękawiczkę poczuła jej chłód.
-Przepraszam. Ja.. Nie chciałam, żeby tak wyszło. Po prostu.. - urwała, bo nie wiedziała, co powiedzieć. Postanowiła zrobić coś, za czym tęskniła przez ostatnie miesiące. Pocałowała go delikatnie. Przez ułamek sekundy.
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 16:02   

Biorąc pod uwagę ich wspólną przeszłość, to co ich łączyło, Bobby nie bał się pocałunków Rogue. Wiedział, że przez tak krótką chwilę, jej moc nie zdąży zrobić nic złego. Odwzajemnił pocałunek, nie wiedząc chyba nawet dlaczego to robi.

Spojrzał na nią, prosto w jej piękne, zielone oczy.

- Rogue, czemu mi to robisz? Gdy pytam, czy chcesz dalej ze mną być, nie odpowiadasz, albo kończy się to czymś, czego nie chcemy powiedzieć i przeprosinami. Zarówno z mojej, jak i Twojej strony. Tak, kocham Cię. Tak, chcę być z Tobą. Tak, przeszkadza mi brak bliskości fizycznej, ale wierzę, że nie ma rzeczy niemożliwych do pokonania, jak dwie osoby tego chcą.



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 16:54   

Odetchnęła głęboko.
-Ja.. Ja po prostu nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. - powiedziała cichutko i wyciągnęła rękę, przykładając ją do jego policzka. -Boję się. Boję się, ze Cie stracę, boję się, że zrobię Ci krzywdę. A chcę byś był szczęśliwy. I czasami wydaje mi się, że z kimś innym byłoby Ci lepiej. Tyle.
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 18:21   

Bobby uśmiechnął się i pokręcił głową. Jednak ludzie z prostych rzeczy potrafią zrobić tak trudne.

- Rogue, zadam Ci ponownie to samo pytanie. Czy chcesz ze mną być?

Zanim dziewczyna zdążyła odpowiedzieć, dodał jeszcze.

- Mam gdzieś, co się będzie działo. Nie ma rzeczy, z którą byśmy sobie nie poradzili. A jestem pewien, że nie zrobisz mi nigdy krzywdy umyślnie. Czy Ty serio myślisz, że jestem masochistą i chcę z Tobą być, bo uwielbiam być nieszczęśliwy?! To jak będzie, co? Chcesz, czy nie?



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 18:52   

Dziewczyna nadal nie była przekonana. Przymknęła oczy na chwilę po czym spojrzała na chłopaka.
-Tak. Chcę. - po czym dodała - Czy możemy zająć się już znalezieniem Logana? Proszę?

Widać było, że krępowała ją ta sytuacja.
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Nie 18 Sty, 2015 19:29   

- Dobra, lećmy, bo póki co Ty mi wyglądasz na "nie do końca-masochistkę", stojącą przed sadystą.

Chłopak uśmiechnął się promiennie i zza pleców wyjął lodową różę. Widać było bardzo dobrze, że chłopak pracował nad swoimi zdolnościami, bowiem róża była odwzorowana wprost idealnie, każdy ząbek na liściu, żyłka na płatkach, wszystko było wyraźnie widoczne.





Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015 00:33   

Uśmiechnęła się.
-Wracamy do początków? Pamiętasz tą pierwszą różę, którą mi podarowałeś? W czasie pierwszych zajęć?

Po chwili dodała.
-Radzisz sobie coraz lepiej. Naprawdę. Jestem z Ciebie dumna.

Cały czas przyglądała się róży. Rzeczywiście, robiła wrażenie.
Po chwili wstała i podała mu dłoń.
-Chodźmy wreszcie. Nie będziemy się lenić cały dzień. Logan musi gdzieś tu być.
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015 18:09   

Bobby uśmiechnął się nieśmiało. Z jednej strony wiedział, że zrobił postępy. Z drugiej, usłyszeć to, to coś zupełnie innego.

Wziął Rogue za dłoń, delikatnie ścisnął i dodał

- Przecież początki są bardzo fajne! Masz rację, idziemy.

/zt. gdziekolwiek znajdziemy Logana



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 

Rogue 





Imię i nazwisko: Anna Marie D'Ancanto
Pseudonim: Rogue
Data urodzenia/Wiek: 1991/23
Zdolności: Absorpcja energii życiowej
Znaki szczególne: rękawiczki
GXRA 2015
Wiek: 30
Dołączyła: 13 Lip 2007
Posty: 6562
Wysłany: Pon 19 Sty, 2015 19:18   

Pokiwała głową.
-Generalnie masz rację.
Milczała przez chwilę.
-Czy możemy pójść razem z Johnem? Proszę.
Zapytała i pociągnęła go W kierunku korytarza.
// korytarze i schody
 
 
 

Iceman 





Imię i nazwisko: Robert 'Bobby' Drake
Pseudonim: Iceman
Data urodzenia/Wiek: 23.03.1989 r. / 25 lat
Zdolności: Manipulacja zimnem i lodem.
GXRA 2015
Wiek: 39
Dołączył: 21 Kwi 2013
Posty: 412
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 13 Mar, 2015 11:13   

//zt. Kuchnia

Chłopak wpadł do pomieszczenia w iście ekspresowym tempie. Ledwo zatrzasnęły się za nim drzwi, ten już był właściwie rozebrany i w drodze pod prysznic. Szybki. I dość letni. Temperatura jedynie wystarczająco wysoka, żeby żel do kąpieli się spienił.

Bobby postanowił darować sobie suszenie i po prostu pozostałość wody zamienił na sobie w lód i strząsnął go z siebie. Jedynie włosy postanowił wytrzeć, ale że nie były za długie, nie zajęło to dużo czasu.

Na szczęście wypakował się już chwilę wcześniej, więc tylko dopadł do szafy, wyciągnął niebieskie Levis'y 501'ki, biały t-shirt, a żeby dodać sobie nieco szyku, sięgnął również po letnią, granatową marynarkę. Nie to, żeby mu było zimno, po prostu uznał, że marynarka będzie pasować do jeansów i koszulki. Zostało jeszcze się ubrać, zaczął od bielizny, wciągnął jeansy, koszulkę i marynarkę, a na koniec, obowiązkowo na bose stopy, pasujące, również granatowe mokasyny. W końcu wychodził na randkę, a nie pobiegać!

Cała zabawa zajęła około 10 minut. Spojrzał na zegarek i zauważył, że już jest prawie spóźniony, wybiegł więc z pokoju w kierunku hallu.

//zt. Hall



Pyro: You're in over your head, Bobby. Maybe you should go back to school.
Iceman: You never should have left.

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2018