{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
New York State - Środek Lasu
Autor Wiadomość

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 16:14   New York State - Środek Lasu

Duży, gęsty las tylko kilkanaście mil od drogi nr 87. Można tu spotkać wiele z rzadkich kwiatów, dlatego część lasu należy do 'Stanowego Parku Harriman'. Jest to także idealne miejsce dla wielbicieli oglądania ptaków, których całe gromady przelatują non stop nad głowami.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 16:24   

Było popołudnie, Alex zatrzymał się by wypocząć i najeść się niedawno upolowaną zdobyczą... Zebranie drewna na ognisko nie zabrało dużo czasu. Rozsiadł się przy dopiero co rozpalającym się ogniu i rozpoczął prace przy upolowanej sarence. Trzeba było w końcu zdjąć futerko, które można później sprzedać.
Ah i znowu się trochę zmarnuje, nie zjem przecie całej sarny... Szkoda, że nie mam dzisiaj żadnych przypraw... Znów będzie samo pieczone mięsko...

Ognisko zaczynało już miło ogrzewać powietrze wokół mężczyzny, zachęcając go tylko do dalszej pracy...
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 17:00   

//liceum

Mary Jane po tym jak wypełniła wszystkie swoje domowe obowiązki, postanowiła udać się na krótki spacer. Pogoda była idealna więc odpuściła ona sobie zakupy, wolała spędzić kilka chwil na świeżym powietrzu. Mary Jane potrzebowała spędzić trochę czasu w samotności. Nie miała ochoty na kawę z lodami czy też plotki. Oczywiście mogła by przyjąć zaproszenie swoich przyjaciółek, jednak z Mary Jane nie było by żadnego pożytku. Dziewczyna wybrała wygodny strój. Planowała krótki spacer, jednak po pewnym czasie plany Mary uległy zmianie. Zaczęła biec ona powoli przed siebie coraz bardziej oddalając się od centrum. Po czterdziestu minutach Mary Jane była już w lesie. Dziewczyna myślała że jest tu zupełnie sama, ponieważ nie dostrzegła Alexa. Po tym biegu dziewczyna usiadła pod drzewem po czym oparła głowę o pień i zamknęła oczy.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 17:16   

Alexowi sprawnie udało się oprawić zwierzę, już miał je wrzucić nad ogień, gdy usłyszał kroki. Zaczął na szybko gasić płomienie Ah! przez co niestety się poparzył... Jedynie silna wola i doświadczenie pozwoliły mu pozostać cicho. Ujrzał biegnącą młodą dziewczynę. Zaczął się jej przypatrywać...
Uff... Nic co może mi zagrozić... Zara sobie dalej pobiegnie, rozpalę jeszcze raz ogień i...
Dziewczyna jednak usiadła niedaleko pod drzewem, oparła się o pień i przymknęła oczy...
Co ona może tu robić? Nie wygląda jakby mnie tu szukała...
Alex wyciągnął nóż i zaczął podkradać się do dziewczyny...
Gdy był bliżej spytał ze spokojem w głosie:
- Kim jesteś? Co tu robisz? Nie za późno dla takiej dziewczyny jak ty, tak daleko od domu, hę?
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 17:28   

Niestety Mary Jane nie miała za dużo czasu aby pozbierać wszystkie myśli. Miała nadzieję że chociaż tutaj będzie mogła być sama, niestety myliła się. Ledwo co zdążyła usiąść i zamknąć oczy, a tu pojawił się nieznany jej mężczyzna. Wszystko było by dobrze gdyby nie ten nóż, który trzymał w ręce. Mary szybko wstała po czym zrobiła krok do tyłu. Wystraszyła się i to nie na żarty. Po pierwsze nigdy wcześniej nie widziała tego mężczyzny a po drugie ten nóż. W głowie dziewczyny zaczęły rodzić się różne scenariusze. Niestety te najgorsze. Mary poczuła dziwny dreszcz na plecach oraz ścisk w żołądku. Był to strach, ogromny strach który w każdej chwili narastał.
- To raczej nie Twoja sprawa - powiedziała szybko. Chciała udawać, że się nie boi Alexa jednak nie wiedziała czy daje to zamierzony efekt. Po chwili Mary zrobiła dwa kroki do tyłu, po czym potknęła się o korzeń i poleciała na plecy...
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 17:36   

Alex przyglądał się panicznie wycofującej się dziewczynie, w końcu ujrzał jak upada ona na plecy po potknięciu się...

Przymocował nóż z powrotem do pasa i zaczął się śmiać... Śmiałby się tak przez wieczność, gdyby sobie nie przypomniał o obecności dziewczyny... Podszedł do niej, wyciągnął w jej kierunku dłoń i z szarmanckim uśmiechem zapytał:
- Pozwolisz, że pomogę? -


Pomimo tego 'przedstawienia' ze strony dziewczyny, wciąż rozglądał się wokoło czy nie czają się tu jacyś przeciwnicy... Może i dziewczyna wyglądała na bezbronną, lecz nie uśpiło to jednak czujności Alexa... Wciąż miał się na baczności i spoglądał szybkimi ruchami oczu na prawo i lewo, starając się mieć dziewczynę wciąż na widoku...
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 20:38   

Mary Jane poczuła lekki ból pleców, jednak był on do zniesienia. Do tego śmiech Alexa wyprowadził ją z równowagi. Nie przyjęła jego pomocy i sama wstała z ziemi.
- Nie chce Twojej pomocy - warknęła, było widać że jest bardzo zdenerwowana. Chciała być zupełnie sama i miała nadzieję że las będzie idealnym miejscem. Jak widać Mary Jane miała dziś pecha.
Po tym jak wstała spojrzała na nóż, który teraz znajdował się za pasem mężczyzny. Teraz kiedy była tak wściekła, cały strach jakby wyparował. Dziewczyna nic nie mówiła, tylko stała i patrzyła na Alexa. Patrzyła tak jakby to on stanął jej na drodze. Nie robiła żadnego kroku ani do przodu, ani do tyłu. W końcu przebiegła tu niezły kawałek aby móc odpocząć i nie miała zamiaru się wycofać. Mary Jane zawsze była dość uparta i teraz tak łatwo nie można by było jej wypędzić. W tej chwili mogła bardziej przyjrzeć się Alexowi...
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 22:03   

Alex nie obruszony, że dziewczyna nie przyjęła jego pomocy spytał:
- Jak masz na imię? I co robisz tak późno, tutaj, w lesie? -

Potem przechylił tylko z zaciekawieniem głowę, zastanawiając się jak tym razem zareaguje ta kobieta... Dotychczasowe reakcje go nieźle rozbawiły, może nie będzie to taki nudny, monotonny wieczór jakby się spodziewał...
No tak, wieczór... Przydałoby się w końcu coś zjeść...
Alex ponowił rozpalanie ogniska, wciąż z zaciekawieniem wpatrując się w dziewczynę...
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 22:25   

Mary Jane przez dłuższą chwilę nic nie mówiła tylko patrzyła na Alexa. W tej chwili już się nie bała, a raczej czuła obojętność. Pytanie mężczyzny nieco ją zaskoczyło, bowiem myślała, że pójdzie on w swoją stronę.
- Jeżeli myślisz, że odpowiem Ci teraz na te pytania to jesteś w błędzie - odparła zakładając niesforne pasemko włosów za ucho. Rudowłosa oparła się o konar drzewa po czym spojrzała w innym kierunku. Miała zamiar spędzić tu trochę czasu i jak po chwili zauważyła Alex również. Poprostu przez te chwile musieli oni jako tako siebie tolerować. Mary Jane nie musiała z nim rozmawiać ani też na niego patrzeć. No może to drugie było bardziej trudne do wykonania, ponieważ mężczyzna był bardzo przystojny.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Sro 18 Lut, 2015 22:53   

- Rób co chcesz, mnie i tak rano tu już nie będzie... - Alex z obojętnym wyrazem twarzy wzruszył ramionami i zabrał się do przygotowania posiłku... Gdy oczekiwał aż sarenka się trochę podpiecze widział, jak dziewczyna mu się przygląda...
- Czy... - Alex urwał w pół zdania, przypominając sobie jak poprzednim razem ona mu odpowiedziała... Nastała lekko krępująca cisza...
Mężczyzna po niedługim czasie zdjął sarnę z nad ogniska i zaczął dzielić mięso na mniejsze porcje...
- Poczęstujesz się? - spytał ponownie dziewczynę wyciągając jedną porcję w jej kierunku - Może to nie fast food, ale też jest smaczne - Alex wyszczerzył zęby w uśmiechu
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 09:43   

Mary Jane nigdy wcześniej nie widziała aby ktoś tak "gotował" w lesie. Jak już to takie sytuacje występowały ale w filmach. Dziewczyna nie obawiała się tego, że zaraz mogłaby zostać tutaj kompletnie sama. Kolejne pytanie Alexa również ją zaskoczyło.
- Nie dziękuję, jadłam przed wyjściem - odpowiedziała cicho po czym usiadła na ziemi przyciagając do siebie kolana i opierając na nich brodę. Mary Jane nie patrzyła już na Alexa. Po dziesięciu minutach milczenia Mary Jane wstała z ziemi i podeszła bliżej do ogniska.
- Czemu jesteś tutaj sam i jesz w takich warunkach - zapytała patrząc uważnie na Alexa.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 10:30   

Alex wziął sobie jedną z porcji i zaczął jeść. Mięso było smaczne, tak jak mówił... A może przyzwyczaił się do takich warunków?
Po chwili dziewczyna znów na niego spojrzała zadając pytanie... Alex chwilę nie odpowiadał, przyglądając się dokładniej kobiecie...
- Takie mam życie, tak mi lepiej... Nauczyłem się żyć bez ludzi... Tak mi po prostu lepiej... - Odparł w końcu Alex. Zdziwił się, że ktoś go o to pytał. Była to dla niego już taka norma, że nawet się już dawno nie zastanawiał czemu właściwie wybrał takie życie - Nie czuję potrzeby spotykania się z ludźmi, po prostu... tak już żyję... Od... Od zawsze - Alex znów się uśmiechnął i zaczął dalej jeść świeżo upieczone mięso...
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 14:45   

- A może poprostu wmawiasz to sobie - powiedziała cicho patrząc przed siebie.
- Smacznego - dodała a na jej twarzy dosłownie na dwie sekundy zawitał uśmiech. Nie wiedziała czy Alex był w stanie go dostrzec. Zaczęła zastanawiać się czy mężczyzna naprawdę woli życie w pojedynkę czy stara się poprostu w to uwierzyć.
- Przecież każdy potrzebuje drugiej osoby, tak aby móc czasem porozmawiać - powiedziała dość pewnie spoglądając na Alexa. Gdyby mężczyzna upierał się jednak przy swoim zdaniu, Mary Jane zapewne odpuściła by sobie ten temat.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 15:42   

- Wmawiam czy nie, nic nie mogę zrobić by to zmienić... Bo i po co? - odparł Alex i zamyślił się przez chwilę...
Z rozmyślań oderwał go znowu jej głos. Powiedziała 'Smacznego'. Tak dawno nie słyszał tego słowa. Przyjrzał się jej, ona miała teraz odwrócony wzrok... Otworzył lekko usta jakby przypominając sobie jak na to odpowiedzieć...
- Dz- Dziękuję - w końcu odpowiedział
Przez chwilę jadł w milczeniu, nie wiedąc co powiedzieć,gdy dziewczyna znów przemówiła.
- To nie jest tak, że nie rozmawiam z nikim... Czasem zajdę do sklepu czy spytam kogoś o drogę... - mówił mężczyzna...
Czuł sę lekko zagubiony... Dawno z nikim nie rozmawiał... O sobie... Właściwie to od czasów licealnych... Pomimo, że wiedział, że nie powinien za długo zostawać w jednym miejscu... Przy tej dziewczynie jakby... Czuł się dobrze... Może nie bezpiecznie, instynkt zawsze mu podpowiadał 'to pułapka, uciekaj. Zakończ tą rozmowę i idź w swoją stronę. To tylko przypadkowe spotkanie o którym niedługo zapomnisz...'
Coś jednak mówiło mu, by został i zobaczył co jeszcze ma do powiedzenia ta dziewczyna...
Wybrał drugą opcję i pomimo, że nie był już głodny a instynkt krzyczał by tego nie robił... Wziął kolejny kawałek mięsa i z zaciekawieniem wpatrywał się w dziewczynę...
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 16:02   

- To nie chodzi o to że raz po raz wejdziesz do sklepu i powiesz komuś dzień dobry lub do widzenia. To za mało. Czasami potrzeba usiąść z drugą osobą z kubkiem gorącej herbaty i opowiedzieć o tym jak minął Ci dzień, o tym jak się czujesz. Czasami wystarczy tylko obecność drugiej osoby, to że ona nas wysłucha - Mary Jane doskonale wiedziała o czym mówi. Często miała takie dni kiedy potrzebowała rozmowy z kimś bliskim.
- Przestraszyłeś mnie na początku, szczególnie ten nóż - dodała po chwili patrząc cały czas na Alexa.
- Myślałam, że będę tutaj kompletnie sama - westchnęła cicho przyglądając się temu jak mężczyzna spożywa posiłek.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 16:44   

- Ha! A co jeśli byłbym wrogiem? Wtedy by Cię zaskoczył... A jeśli to ty byłabyś wrogiem... byłbym przygotowany... Poza tym... Skoro przyszłaś bo chciałaś być sama... Nie zaprzecza to temu, co mówisz? - westchnął Alex nie rozumiejąc o co jej chodzi...
- Na co komu takie gadanie? Przecież nic nie wyniknie z takiej rozmowy...- mówił dalej - 'No to dziś byłem tu i tu, zjadłem to i to' - udawał Alex.
- I na co to komu? - spytał mężczyzna
Skończył jeść i przysunął się do ogniska jako, że zaczynało sę robić chłodno...
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 16:55   

- Tak, chciałam być sama. Jednak jak już tu jesteś to mogę posiedzieć z Tobą - mruknęłą wzruszając ramionami.
- Może i uważasz to za dziwne ale jestem pewna, że nawet Ty potrzebujesz z kimś porozmawiać. Możesz zaprzeczyć ale w głębi serca przyznasz mi rację - Mary Jane w tym momencie była bardzo pewna siebie.
- Albo poprostu potrzebujesz czasu aby to zrozumieć - spojrzała na Alexa po czym skierowała swoje spojrzenie na ognisko. Dziewczyna już nic więcej nie powiedziała. Przebiegła tu dość spory kawałek i miała zamiar zostać tutaj dłuższą chwilę. Potrzebowała tego. Miała czasami dosyć tego wielkiego miasta i chciała uciec gdzieś od tego całego zgiełku.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 18:09   

Alex uważnie patrzył, jak dziewczyna mówi... Ha! I ona myśli, że potrzebuję rozmowy... Dobre bardzo...
Mężczyzna wpatrywał się chwilę w ogień, słuchał budzącego się nocnego życia, starał się wyczuć lekkie powiewy wiatru... Zastanawiał się nad tym co powiedziała mu ta dziewczyna... Czy rzeczywiście potrzebuję zwykłej... Rozmowy... Do tego by normalnie funkcjonować? Nie wydaje mi się... Tyle lat przetrwałem... Bez niepotrzebnych... Rozmów...

- To... Hmmm... Jak Ci minął dzień? -zapytał niepewnie Alex
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 20:06   

Mary Jane podeszła do ogniska, po czym kucneła przy nim i wyciągnęła ręce w stronę ognia tak jakby chciała ogrzać sobie ręce. Co jakiś czas spojrzała na Alexa. W tym momencie nie bała już mężczyzny, przecież gdyby chciał ją skrzywdzić to już dawno by to zrobił. Zastanawiała się o czym teraz myśli i bardzo żałowała, że nie umie czytać w myślach. W sumie dopiero teraz Mary Jane zaczęła się zastanawiać czy Alex jest zwyczajnym człowiekiem
Niestety mogła jedynie snuć jakieś domysły w swojej głowie, ponieważ nie zapytała by go o to wprost. Jego pytanie nieco ją zaskoczyło, jednak nie była pewna czy pyta bo naprawdę chcę z nią rozmawiać czy zapytał od tak, od niechcenia. Tak czy siak postanowiła odpowiedzieć.
- Od rana siedziałam w domu tak więc bez większego szału - powiedziała i w tym momencie na twarzy Mary Jane pojawił się uśmiech. Teraz Alex mógł go dostrzec, ponieważ MJ wlepiła w niego swoją zielone oczy...
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 20:21   

Alex patrzył w piękne, zielone oczy dziewczyny i dopiero po chwili odpowiedział:
- Nie nudno tak w domu? Nie lepiej byłoby wyjść, pobiegać? To o wiele ciekawsze, pożyteczniejsze... Gdzie mieszkasz?

Rozmowa... Wydawała się ciekawa... Ciekawsza niż się Alex spodziewał... Przyjemnie mu się tu siedziało, przy ognisku, z dala od ludzi, z tą dziewczyną... Zaraz, zaraz... Z dala od ludzi? Czy ona w ogóle jest człowiekiem? Czy także posiada jakieś nadzwyczajne zdolności, jak ja?


- Hmmm... Co sądzisz o mutantach? - Alex zapytał wprost nie czekając na odpowiedź na poprzednie pytanie. Nigdy nie miał żadnych ani tematów tabu ani niczego co by go od czegoś powstrzymywało... Był wolny.
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 20:32   

- Miałam kilka obowiązków, które musiałam wypełnić. Najczęściej popołudniu mam czas dla siebie - odparła, nie mówiąc Alexowi gdzie mieszka. To, że zaczął z nią rozmawiać nie oznaczało że powie mu gdzie obecnie mieszka. Bądź co bądź ale znała go bardzo krótko. Kiedy usłyszała pytanie odnośnie mutantów poczuła dziwne mrowienie na plecach.
- Chciałeś zapytać czy się ich boje oraz czy jestem przeciwko nim. Więc odpowiem Ci tak, że to też są ludzie, którzy chcą nam pomóc. Nie widzę w nich zagrożenia - odparła patrząc cały czas na Alexa. Po chwili spojrzała w ogień i zamilkła.
- Mary Jane. Jestem Mary Jane - przedstawiła się.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 20:43   

- Hm, Mary Jane, chcą nam pomóc? - powiedział Alex - I w czym taki przykładowy mutant mógłby Ci pomóc, hę? Znasz jakiegoś? -

Czyli albo jest człowiekiem, albo dobrze się kryje ze swoją odmiennością... W końcu powiedziała "nam" pomóc...

- Mi dotychczasowo żaden nie pomógł. Tułam się po świecie, choć nie mówię żeby mi to przeszkadzało, ale jakoś żadnego jeszcze nie spotkałem, a już tym bardziej takiego, który mógłby a tym bardziej chciałby mi pomóc... -

Alex nie był pewien czemu nie przyznał się do swoich mutacji... Może to przez przeżycia z lat młodości? W końcu to on był tym... odmieńcem...?


- Jestem Alex - Dopowiedział na końcu i skinął głową w kierunku dziewczyny
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 21:14   

- Słyszałam kilka razy o takich którzy pomagali - odparła krótko. Jakoś nie miała ochoty kontynuować tego tematu. W końcu po coś wyrwała się z centrum NY.
- Miło mi - powiedziała po tym jak Alex się przedstawił. Dopiero po chwili dostrzegła jego krótkie pazurki u rąk, jednak nie skomentowała tego w żaden sposób. Uważała, że jeżeli Alex będzie chciał jej coś powiedzieć to po prostu to zrobi. Mary Jane nigdy nie lubiła wyciągać z kogoś informacji. Nigdy też nie chciała być wścibska. Po chwili ognisko zaczęło powoli gasnąć, tak więc Mary wzięła kilka gałązek i dołożyła je do paleniska.
- Nigdy nie rozpalałam ogniska - dodała po chwili.
 
 

Alex
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 21:24   

Najpierw Alex wybałuszył oczy na Mary Jane, potem tylko otworzył usta jakby chciał coś powiedzieć i ponownie tego wieczoru wybuchł głośnym, szczerym śmiechem... Ta kobieta naprawdę odmieniła ten wieczór, może rzeczywiście potrzebne mi takie rozmowy? No, teraz mam chociaż kogoś... Z kim mógłbym porozmawiać... Alex uśmiechnął się do swoich myśli...
Znów spojrzał na dziewczynę... I nie wytrzymał i jeszcze raz zaczął się śmiać...
Coś, co dla niego było naturalne jak oddychanie, coś co musiał robić by przetrwać... Było dla Mary Jane jak czarna magia...
- Jak to nigdy nie rozpalałaś ogniska? - Alex znów wyszczerzył zęby w jej kierunku, ale tym razem opanował śmiech - Nigdy nie jeździłaś na jakieś biwaki, nie ciągnęło Cię do natury, by na... trochę dłużej oderwać się od ludzi? - kontynuował rozbawiony mężczyzna - Mogę Cię nauczyć jak to się robi, to nie jest trudne... Wyglądasz na taką, co szybko załapie o co chodzi... - i znów na twarzy Alexa pojawił się uśmiech - Chętna by się czegoś nauczyć?
 
 

Mary Jane Watson
[Usunięty]



Wysłany: Czw 19 Lut, 2015 21:39   

Kiedy Alex zaczął się śmiać, Mary Jane sprzedała mu lekkiego kuksańca w ramię, po czym odwróciła się napięcie. Było to pół serio i pół żartem. Przez chwilę dziewczyna nie odwracała się udając iż jest obrażona. Jednak nie trwało długo i ponownie spojrzała na Alexa.
- Widzisz nie każdy jeździ na obozy - odparła. Mary Jane nigdy nie była na żadnym obozie. W sumie teraz zaczęła żałować, może dzięki temu nauczyła by się wielu rzeczy. Propozycja mężczyzny nieco ją zaskoczyła. Z jeden strony chciała się nauczyć czegoś nowego, a z drugiej nie chciała wyjść na idiotke. No cóż, ostatecznie postanowiła przyjąć propozycje Alexa.
- Zobaczymy czy dobry jest z Ciebie nauczyciel - powiedziała podnosząc się z ziemi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
Portal dla graczy gier via www The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal
Riverdale Dragon Ball Another Universe Mortis Eclipse Bleach OtherWorld

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2018