{Mapa forum}Mapa forum  FAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj


Poprzedni temat :: Następny temat
New York State - Salem Center - Shamrock Pub
Autor Wiadomość

Loki 

I died, but not really... twice.




Imię i nazwisko: Loki Laufeyson
Pseudonim: Loki
Data urodzenia/Wiek: 3 sierpnia 965 roku | 1047 lat
Zdolności: Kłamca | Manipulant | Iluzjonista || Świetnie posługuje się magią | Posiada typową dla bogów z Asgardu siłę, refleks i wyostrzone zmysły | Diabelnie inteligentna istota
GXRA 2017
Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 421
Wysłany: Sob 24 Mar, 2018 17:07   

Szybkie spojrzenie na twarz Sway i już wiedział, że będzie z nią kolejny problem. Chlapnął o jedno słowo za dużo i teraz dopiero będzie musiał się pilnować. Cholera jasna. Przez moment przeszło mu przez myśl, że może usunąłby jej z pamięci te parę sekund, ale zbyt szybko by to zauważyła. Zrobi to później, jak kobieta się nieco uspokoi... Może kiedy już zaśnie? Wtedy z na pewno nie zauważy. Genialny plan, idioto. Rób tak dalej, to jej umysł się rozsypie.
- Puste groźby? - uśmiechnął się ledwie zauważalnie. Ona naprawdę myślała, że to, co mówił do tej pory nie miało żadnego pokrycia. Jakże naiwne myślenie, typowe dla midgardczyków. Ale przynajmniej mimowolne streściła mu zasadę działania tej całej obroży. Szkoda, że zapewne działa tylko na osoby z genem X. Ta świadomość sprawiła jedynie, że uśmiechnął się szerzej. - Och, to rzeczywiście byłoby godne mnie wyzwanie - podsumował. Oszust, jak to on, zawsze znajdzie sposób na ucieczkę z "klatki", nieważne czyja by ona nie była.
Kiedy wstała, odprowadził ją wzrokiem do baru. Miał chwilę na zebranie wszystkiego w całość. Wyglądało na to, że i wśród mutantów nie jest zbyt bezpiecznie, to znaczy mniej bezpiecznie niż mu się zdawało. Cholera, mógł lepiej wyśledzić sytuację zamiast działać pod wpływem impulsu, w końcu nie raz tego żałował. Ba, szczerze potępiał Thora za takie zachowanie, a teraz sam wpadł w tę samą pułapkę. Brawo, po prostu brawo.
Ale chyba częściowo osiągał swój cel. Najwyraźniej wystarczyło Sarę mocno wkurzyć, żeby się upiła. On sam wolał na razie nie otwierać butelki. Za to uważnie przyglądał się poczynaniom towarzyszki. Do czego ona właściwie teraz dążyła, tego nie wiedział, ale czuł się niejako wyzwany do pojedynku. Pojedynku, który z pewnością by wygrał.



Strój na galę Loki jako "Matt"
main theme Bonus When the end is here
"Jsem Loki z Asgardu a jsem pověřen slavným úkolem."

 
 
 

Sway 





Imię i nazwisko: Sara Wayland
Pseudonim: Sway
Data urodzenia/Wiek: 25 grudnia 1981, 31 lat
Zdolności: Uzdrawianie, manipulacja pamięcią, niewidzialność
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1515
Skąd: Tucson, Arizona
Wysłany: Sob 24 Mar, 2018 20:08   

- Nie jest zatrute. - Prawie parsknęła śmiechem, widzą, że nie tknął nawet butelki. - Warzy je właściciel tego pubu.
- I jak najbardziej puste groźby - stwierdziła, wracając do tematu. - Widziałam jaki naprawdę jesteś, gdy byliśmy w Japonii. Byłam przy tym jak się dziś obudziłeś. Jeśli już robisz przedstawienie, to robisz je właśnie teraz, nie dziś w szkole, nie wcześniej na drugim końcu świata. Tu i teraz usiłujesz mnie przekonać do czegoś, co nie jest prawdą. Od pierwszych dni życia byłam przerzucana z jednego sierocińca do kolejnego, zaliczyłam więcej rodzin zastępczych niż potrafiłabym zliczyć. Każda z nich miała być tą ostatnią, ale za każdym razem okazywało się to kłamstwem, iluzją, która tylko niszczyła wiarę w ludzi. Widziałam jak zastępczy rodzice przybierają ten sztuczny uśmiech, fałszywy wyraz twarzy pozornie okazując radość, a tak naprawdę po cichu już liczyli, kiedy się mnie pozbędą. Więc wybacz, ale ten kit wsadzaj komuś innemu.
Oparła się wygodnie o krzesło i bawiąc się kapslem spojrzała z wyzwaniem w oczach na Matta. Zupełnie jakby chciała go sprowokować do kłótni, chociaż tak naprawdę tego nie pragnęła. Wolała tylko, by przy niej nie udawał kogoś kim nie jest.




 
 

Loki 

I died, but not really... twice.




Imię i nazwisko: Loki Laufeyson
Pseudonim: Loki
Data urodzenia/Wiek: 3 sierpnia 965 roku | 1047 lat
Zdolności: Kłamca | Manipulant | Iluzjonista || Świetnie posługuje się magią | Posiada typową dla bogów z Asgardu siłę, refleks i wyostrzone zmysły | Diabelnie inteligentna istota
GXRA 2017
Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 421
Wysłany: Nie 25 Mar, 2018 17:32   

Westchnął. Naprawdę, kobieta nie wyłapywała żadnej aluzji, a nawet jeśli, była zbyt odważna (lub zbyt głupia, jedno drugiego nie wyklucza) by zawracać sobie nimi głowę. Jej błąd, a dla Lokiego nauczka, że należy ubierać w bardziej bezpośrednie słowa swoje myśli i zamiary.
- Skąd pewność, że to był ten prawdziwy ja? Jesteś tego pewna, ponieważ..? - spytał najspokojniejszym tonem głosu jaki był w stanie przyjąć, po czym przyglądał się twarzy Sway przez krótką chwilę. - Nie wiesz o mnie nic, odrzucasz fakty, które są dla ciebie niewygodne, wolisz żywić się złudnym mirażem. Wszyscy ludzie są tacy sami w tym względzie i dlatego ten świat zmierza do punktu krytycznego. Tylko co zrobicie wtedy? - Odwzajemnił spojrzenie, uśmiechając się dość bezczelnie. - Jak mieszkańcy każdego innego świata, pobiegniecie prosić o pomoc swojego boga. Tylko, że on nie odpowie. Wiesz ile razy musiałem sprzątać tak duży syf po bracie? I zgadnij kto potem otrzymywał karę.
- Też jestem sierotą i raczej kiepsko trafiłem z rodziną, ale kogo obchodzi nasza przeszłość, gdy świat pędzi ku zagładzie? - spytał, otwierając sobie piwo dłonią, jakby to było coś oczywistego. Łaskawie też odpuścił obserwowanie Sary, niech ma chwilę na przetrawienie tego pytania.
- Jeśli chcesz wiedzieć jaki jestem naprawdę, poszukaj w sieci. Na pewno jest tam mnóstwo informacji - rzucił, może nieco zbyt gorzkim tonem. Upił nieco z butelki, przyglądając się znów jej reakcjom. Bardziej jej naprowadzić już nie potrafił. Jeśli i to kobieta puści mimo uszu, to naprawdę wyśle ją na biegun.



Strój na galę Loki jako "Matt"
main theme Bonus When the end is here
"Jsem Loki z Asgardu a jsem pověřen slavným úkolem."

 
 
 

Sway 





Imię i nazwisko: Sara Wayland
Pseudonim: Sway
Data urodzenia/Wiek: 25 grudnia 1981, 31 lat
Zdolności: Uzdrawianie, manipulacja pamięcią, niewidzialność
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1515
Skąd: Tucson, Arizona
Wysłany: Pon 26 Mar, 2018 19:08   

- A może to właśnie ty żywisz się iluzjami? - odparowała, opierając się o blat stołu i pochylając w jego stronę. Nie odrywała przy tym wzroku od jego oczu. - Co jest w tym złego, że widzę w innych ich pozytywne cechy. Mogłeś mnie zostawić w tamtym gruzowisku. Powiedzieć, że cię zaatakowałam i nie mogłeś zrobić nic innego niż się bronić nie przebierając w środkach. Doskonale pamiętam, że cię wtedy dusiłam, chociaż coś pozbawiło mnie kontroli nad moim własnym ciałem. Mogłeś mnie zabić i nikt by nie miał do ciebie o to pretensji, ale nie, wyciągnąłeś mnie stamtąd. A kiedy ta kobieta pojawiła się w twoim mieszkaniu wysłałeś mnie do drugiego pokoju, z którego nie mogłam wyjść, a pewnie i ona by nie mogła wejść. Ponownie, jeśli by coś mi się wtedy stało, nikt by nie miał do ciebie żalu, że przeciwnik okazał się silniejszy.
Przerwała na chwilę swój wywód, by upić parę łyków piwa. Sama nie była pewna, czy po to, aby zwilżyć gardło, czy też by uspokoić alkoholem nerwy.
- Przeszłość jest tym co nas może definiować, nawet jeśli nie zdajemy sobie z tego sprawy. Może być napędem, który daje nam siłę do działania. - Westchnęła, słysząc jego gorzkie słowa. - I co ma niby wpisać w wyszukiwarkę? Zielonooki brunet imieniem Matt? Nawet nie znam twojego nazwiska. - Pokręciła głową z niedowierzaniem, że o tym nie pomyślał. - Jeśli będę chciała coś o tobie wiedzieć, to zapytam ciebie, a nie wyszukiwarkę.




 
 

Loki 

I died, but not really... twice.




Imię i nazwisko: Loki Laufeyson
Pseudonim: Loki
Data urodzenia/Wiek: 3 sierpnia 965 roku | 1047 lat
Zdolności: Kłamca | Manipulant | Iluzjonista || Świetnie posługuje się magią | Posiada typową dla bogów z Asgardu siłę, refleks i wyostrzone zmysły | Diabelnie inteligentna istota
GXRA 2017
Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 421
Wysłany: Wto 27 Mar, 2018 18:22   

- Czyż nie jest rolą silniejszych by chronić słabszych? Czy nie rolą boga jest dbać o swoje owieczki? - Uśmiechnął się. - Gdybym cię zabił lub pozwolił żebyś zginęła, Storm by wpadła w szał i szlag trafiłby dobre pierwsze wrażenie. To po pierwsze. - Upił spory łyk piwa z butelki. W sumie nie było takie złe jak mniemał. - Po drugie, skoro już biorę za kogoś odpowiedzialność to lepiej żeby mi nie umierał na byle co, bo wskrzeszę i zamorduję - dodał jakby od niechcenia.
- Wystarczy fraza 'demolka Manhattanu w ciągu ostatnich pięciu lat'. - Wzruszył ramionami. - Ale mogę też ci zafundować skrót informacyjny, jeśli to wytrzymasz. - Zerknął na otoczenie, od niechcenia bawiąc się kapslem. Trochę nieprzyjemnie by się zrobiło gdyby Sway zaczęła wariować przez to, co zobaczy, na oczach tych wszystkich ludzi. - W takim przypadku lepiej wyjść na chwilę. W końcu zabroniłaś mi się popisywać... - Tak, był zdecydowany pokazać jej swoje wspomnienia, lecz tylko te starannie wyselekcjonowane, najgorsze. Te pełne krwi i bólu. No i może wściekłego Hulka. Wszyscy lubią wściekłego Hulka. Z wyjątkiem Lokiego.



Strój na galę Loki jako "Matt"
main theme Bonus When the end is here
"Jsem Loki z Asgardu a jsem pověřen slavným úkolem."

 
 
 

Sway 





Imię i nazwisko: Sara Wayland
Pseudonim: Sway
Data urodzenia/Wiek: 25 grudnia 1981, 31 lat
Zdolności: Uzdrawianie, manipulacja pamięcią, niewidzialność
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1515
Skąd: Tucson, Arizona
Wysłany: Wto 27 Mar, 2018 19:15   

- I tym samym dowiodłeś, że mam co do ciebie rację - oznajmiła z tryumfalnym uśmiechem. - A Storm wątpię by zauważyła mój brak. Podejrzewam, że byłaby szczęśliwa pozbywszy się mnie z widoku odkąd Profesor zwalił jej całą szkołę na głowę. Powiedzmy, że moje przybycie nie odbyło się trasami oficjalnymi.
Zmrużyła oczy, kiedy wspomniał o Manhattanie. Owszem, słyszała, że jacyś kosmici zrobili tam rozróbę, nawet mignęło jej zdjęcie jednego z nich, ale Matt zdecydowanie takowego nie przypominał. Jednak z drugiej strony potrafił zmieniać swój wygląd. Z trzeciej strony to parę osób opowiadało jej, że kosmici robili wrażenie tępych barbarzyńców, co nadawali się jedynie na mięso armatnie.
- Akurat mi to dużo powie - parsknęła na wpół rozbawiona i dopiła piwo do końca, by potem sięgnąć do portfela i odliczyć należność za trunki swoje i Matta plus napiwek. - Moje auto się nada? Za zimno jest na dworze i sumie powinniśmy i tak niedługo wracać zanim gliny wyjadą na patrol.
Wcale nie było trudno się podpiąć pod lokalną policję i gpsy aut drogówki. Stare zwyczaje nie znikają łatwo. Położyła pieniądze na stoliku, stawiając na banknotach pustą butelkę i sięgnęła po kurtkę, wstając z krzesła. Wsunęła ręce w rękawy i wyłowiła z kieszeni kluczyki do auta. Poczekała na Matta i oboje opuścili bar by przejść na parking.

Zaparkowała na uboczu, dobrych kilkanaście metrów od wejścia do budynku, który stał w pewnym oddaleniu od reszty, dzięki czemu mógł panować tam dowolny hałas i nikt nie narzekał na nic. Otworzyła drzwi i wsiadła do środka, włączając razu ogrzewanie.
Przekręciła się nieco w fotelu, by móc patrzeć na Matta.
- Jak chcesz to zrobić?



Post sponsored by The Black Keys - Lonely Boy




 
 

Loki 

I died, but not really... twice.




Imię i nazwisko: Loki Laufeyson
Pseudonim: Loki
Data urodzenia/Wiek: 3 sierpnia 965 roku | 1047 lat
Zdolności: Kłamca | Manipulant | Iluzjonista || Świetnie posługuje się magią | Posiada typową dla bogów z Asgardu siłę, refleks i wyostrzone zmysły | Diabelnie inteligentna istota
GXRA 2017
Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 421
Wysłany: Nie 06 Maj, 2018 19:05   

Nosz kompletnie do niej nie docierało. Idiotka. Ale skoro sama przejawiała inicjatywę, to czemu nie. Nawet się nie odezwał idąc za dziewczyną do auta.
- Och, takie pytania na pierwszej randce, wstydziłabyś się... Trzeba się cenić. - Uśmiechnął się półgębkiem. - A na poważnie, to nie wierć się po prostu, muszę mieć tylko kontakt z twoim mózgiem. Nie czekając na odpowiedź położył jej dłoń na głowie i prawie niesłyszalnie zainkantował zaklęcie. Upierdliwe, ale potrzebne jeśli chciał pokazać jej swoje wspomnienia, a nie wyciągnąć na wierzch jej własne. Dziewczę może się poczuć wyróżnione, zobaczy wszystko jego oczami.
Najpierw Sway zobaczyła Jotunheim w pełnej krasie. Upierdliwie zimno, ciemno i pizga jak Katrina w Nowym Orleanie. Mogła wręcz poczuć jak jej skóra zamarza. Potem nieco cieplejsze rejony, Muspel. Spalona ziemia, rzeki lawy i czterdzieści stopni w cieniu, a cień jest wszędzie, gdyż pyły wulkaniczne całkowicie zasnuły niebo. Taki mały wstęp.
Potem już mniej ładne miejsca. Planety zróżnicowane rasowo i te, gdzie rygorystycznie pilnowano czystości. Podrzędne kosmiczne bary pełne męt społecznych galaktyki. Brud, smród i trochę zgniłych, i całkiem świeżych, trupów w uliczkach.
Na koniec na trochę dłużej zabrał ją na planetę Chitauri, żeby mogła dokładnie się im przyjrzeć zanim przeniesie ją do Midgardu i dziewczyna zobaczy z pierwszego rzędu jak wyglądała inwazja. Pokaz zakończył wizją Hulka ryczącego jej prosto w twarz.
- I jak, ciekawie było? - spytał, gdy wreszcie wypuścił ją ze swojej głowy. Dla pewności powiedział to praktycznie wysiadając już z auta, w razie gdyby próbowała go walnąć albo coś. Różnie z tym w końcu bywa...



Strój na galę Loki jako "Matt"
main theme Bonus When the end is here
"Jsem Loki z Asgardu a jsem pověřen slavným úkolem."

 
 
 

Sway 





Imię i nazwisko: Sara Wayland
Pseudonim: Sway
Data urodzenia/Wiek: 25 grudnia 1981, 31 lat
Zdolności: Uzdrawianie, manipulacja pamięcią, niewidzialność
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1515
Skąd: Tucson, Arizona
Wysłany: Wto 08 Maj, 2018 19:32   

Parsknęła śmiechem na jego uwagę o pierwszej randce. W sumie to ich wypad do baru mógłby się liczyć jako takowa.
- A może właśnie jestem z kimś kto jest wart tego pytania na pierwszej randce - mruknęła mrugając do niego, a potem biorąc głęboki oddech i starała się nie drgnąć nawet.

Niezbyt to podziałało, kiedy nagle znalazła się na dziwnej wersji Syberii w środku siarczystej zimy. Czuła tak przenikliwe zimno, że po początkowym drżeniu, jakie ogarnęło jej ciało, nie czuła już nic. Chwilę później trafiła do piekła, w którym ledwo mogła oddychać rozpalonym powietrzem. Dalsza część była niczym jazda rollercoasterm po kosmosie. Z planety na planetę, z jednej kultury w kolejną. Momentami nie różniło się to niczym od tego co widziała na Ziemi, może poza tym, że nie wszyscy obecni w tych wszystkich miejscach wyglądali jak zwykli ludzie.

Coś zaczynało jej się kojarzyć, kiedy "trafiła" na planetę Chitauri, lecz dopiero inwazja kosmitów i sytuacje, w których go widziała, aż wreszcie Hulk w całej swojej przerażającej glorii... Ledwie usłyszała jego pytanie, nim jednak zdołał wysiąść, złapała go za rękę i z całej siły wciągnęła do środka. Trzymał rękę na klamce, więc drzwi zatrzasnęły się za nim. Nim jednak to się stało, Sway już go obejmowała. Nie, nie wtulała się w niego przerażona tym co zobaczyła. Sara przytulała go do siebie, doskonale teraz sobie zdając sprawę z tego jak się czuł i co go spotkało. Czuła łzy spływające jej po policzkach, łzy których nie mogła powstrzymać. Współczuła mu, a cokolwiek robiła teraz nie wynikało to z litości. Po prostu czuła, że to jest to, czego potrzebuje. Bliskości drugiej osoby, kogoś, kto go rozumie.
- Chcę zobaczyć twoją prawdziwą twarz i poznać twoje prawdziwe imię - poprosiła cicho, odsuwając się jedynie na tyle by móc mu spojrzeć w oczy.
Może i widziała go jego zdjęcia w gazetach, niewyraźne i niezbyt urodziwe, ale prasa nie ujawniła kto kierował inwazją. Avengers skutecznie zablokowali przepływ informacji. Zresztą nawet gdyby wszystko wiedziała, to i tak chciała by jej sam pokazał i powiedział kim jest.
- Dla mnie nie liczy się to, co ktoś zrobił w przeszłości, liczy się to kim jest teraz - wyszeptała.




 
 

Loki 

I died, but not really... twice.




Imię i nazwisko: Loki Laufeyson
Pseudonim: Loki
Data urodzenia/Wiek: 3 sierpnia 965 roku | 1047 lat
Zdolności: Kłamca | Manipulant | Iluzjonista || Świetnie posługuje się magią | Posiada typową dla bogów z Asgardu siłę, refleks i wyostrzone zmysły | Diabelnie inteligentna istota
GXRA 2017
Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 421
Wysłany: Nie 13 Maj, 2018 20:35   

- C-co do... Ech. - Okej, to była ta najmniej spodziewana reakcja, więc był cokolwiek zaskoczony. Nie wyrywał się jednak, dając Sarze chwilę na uspokojenie się. I chyba to ona bardziej potrzebowała przytulenia niż on. Oszust już dawno przeszedł nad tym do porządku dziennego i obecnie raczej skupiał się na czasie przyszłym i teraźniejszym. I na wkurzaniu Avengers, kiedy nadarza się okazja, w końcu byli nawet zabawni, kiedy nie było nimi zielonego.
- Przecież już ci to mówiłem. Jestem bogiem. Tyle powinno ci wystarczyć - odparł. - Moje imię to Matt i tego powinnaś się teraz trzymać - dodał po chwili. Nie miał ochoty żeby midgardce niechcący jego prawdziwe imię wymsknęło się w towarzystwie, choć pewnie i tak już je znała. Chciał jedynie dać do zrozumienia, że nie chce żeby go używała. Może tym razem zrozumie aluzję. Co do drugiej prośby, spełnił ją i usunął całkowicie iluzję. Poniekąd dla własnej wygody, bo utrzymanie jej zaczynało już trochę męczyć.
- Lepiej dla ciebie żeby była to prawda. - Westchnął. Z obserwacji wiedział, że midgardczycy ten wytarty slogan potrafią powtarzać miliardy razy, a potem i tak wyciągać przeciw innym ich przeszłość gdy tylko zajdzie po temu okazja. To była jedna z tych rzeczy, które go tutaj naprawdę irytowały.



Strój na galę Loki jako "Matt"
main theme Bonus When the end is here
"Jsem Loki z Asgardu a jsem pověřen slavným úkolem."

 
 
 

Sway 





Imię i nazwisko: Sara Wayland
Pseudonim: Sway
Data urodzenia/Wiek: 25 grudnia 1981, 31 lat
Zdolności: Uzdrawianie, manipulacja pamięcią, niewidzialność
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1515
Skąd: Tucson, Arizona
Wysłany: Sob 19 Maj, 2018 14:36   

- Od razu lepiej - powiedziała, uśmiechając się i przesuwając palcami po jego policzku. - Teraz już wiem, czemu tamta twarz mi do ciebie nie pasowała.

Nie chciał zdradzać jej swojego prawdziwego imienia i szanowała to. Rozumiała też powody dla których wolał by zwracała się do niego per Matt. Jednak to nie wykluczało poszukania informacji o nim na własną rękę. Zamierzała to zrobić w wolnej chwili. Chciała wiedzieć o nim więcej. Chciała go zrozumieć, ale nie szukała dla niego usprawiedliwień. Każdy popełniał błędy w życiu, a jego obfitowało w wiele okropieństw. Nie zamierzała też go nawracać. Życie nauczyło jej jednej rzeczy - by przeżyć człowiek czy też bóg jest w stanie się posunąć do wszystkiego.

- Nigdy nie poznałam mojej matki, dla systemu i rodzin zastępczych byłam tylko ciężarem, ale ciężarem, który przynosił im sporo forsy. Dlatego pewnego dnia wyprowadziłam się nie oglądając się za siebie. Nigdy nikomu nie powiedziałam skąd pochodzę, jak naprawdę wyglądało moje dzieciństwo, że niektóre rodziny były prawdziwą, głęboką patologią skrytą za różowymi zasłonkami i słodkimi uśmiechami. Przeszłość nie definiuje tego kim jestem teraz, chociaż to co przeżyłam pomogło mi później walczyć o swoje. - Wzięła głębszy oddech i spojrzała Mattowi głęboko w oczy. - Mogłeś być kimkolwiek, nawet Kubą Rozpruwaczem, ale to dla mnie nie ma znaczenia, bo ja wiem kim jesteś teraz, Matt.




 
 

Loki 

I died, but not really... twice.




Imię i nazwisko: Loki Laufeyson
Pseudonim: Loki
Data urodzenia/Wiek: 3 sierpnia 965 roku | 1047 lat
Zdolności: Kłamca | Manipulant | Iluzjonista || Świetnie posługuje się magią | Posiada typową dla bogów z Asgardu siłę, refleks i wyostrzone zmysły | Diabelnie inteligentna istota
GXRA 2017
Dołączył: 20 Kwi 2014
Posty: 421
Wysłany: Sro 06 Cze, 2018 20:01   

Na jej słowa jedynie uśmiechnął się kwaśno. Chyba w jej jedynej twarz Jotuna nie budziła morderczych zapędów. A przynajmniej tak przypuszczał, w końcu nie spotkał osobiście każdego obywatela Midgardu.

Na brudne gacie Thora, po co ona mi opowiada historię swojego życia?
Doprawdy, to było jedno z tych dziwnych zachowań ludzi. Jakby to miało sprawić, że będzie myślał, iż "jadą na tym samym wózku" albo coś w tym stylu. Tudzież wzbudzić litość do czyjejś osoby. No nie ten adres, proszę midgardki. Stań w kolejce za paroma setkami innych skrzywdzonych przez los sierot czekających aż Oszustowi robi się ich żal. Czas oczekiwania - wieczność.
- Powinniśmy już wracać, jeśli nie chcesz żeby złapał nas wieczorny patrol. - Poprawił się na fotelu do w miarę wygodnej pozycji. - Oraz nie chcę być powodem twojego szlabanu - zażartował. Zaraz też uruchomił zaklęciem silnik dając Sway do zrozumienia, że akurat to jedno nie podlega dyskusji.



Strój na galę Loki jako "Matt"
main theme Bonus When the end is here
"Jsem Loki z Asgardu a jsem pověřen slavným úkolem."

 
 
 

Sway 





Imię i nazwisko: Sara Wayland
Pseudonim: Sway
Data urodzenia/Wiek: 25 grudnia 1981, 31 lat
Zdolności: Uzdrawianie, manipulacja pamięcią, niewidzialność
Dołączyła: 22 Lip 2007
Posty: 1515
Skąd: Tucson, Arizona
Wysłany: Wto 26 Cze, 2018 20:12   

- Szlaban? Poważnie? - spojrzała na niego z niedowierzaniem uruchamiając światła i wycofując się z parkingu. - Mam trzydzieści jeden lat na litość boską.
Pokręciła z niedowierzaniem głową, zastanawiając się czy Matt czasem nie ma problemów z określaniem wieku innych osób. Poza tym chciała mieć pewność, że nie będzie jej traktował jak nieletniej, co ma jeszcze mleko pod nosem.
- Co Ororo wie o Twoich zdolnościach? - zapytała, licząc po cichu, że zmiana wyglądu jest tym, co zostało wpisane w jego CV. Nie chciała widywać tej fałszywej twarzy, chociaż w głębi ducha wiedziała, że nie mógł sobie pozwolić, by jej nie nakładać. Ona i może nie była zainteresowana bieżącymi wydarzeniami, ale dyrekcja szkoły pilnie śledziła wiadomości. Poznaj inteligentnego faceta z poczuciem humoru, a do tego przystojnego i wtedy się okazuje, że musi skrywać te niesamowite rysy za maską jakiegoś ledwie wyrosłego z pryszczy chłopaka. Życie jest cholernie nie fair.

// szkoła - garaż [oboje]




 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 Jeden
Portal dla graczy gier via www The Avengers Hogwart Dream Black Butler Spectrofobia Wishtown Virus Pokemon Crystal
Riverdale Dragon Ball Another Universe Mortis Eclipse Bleach OtherWorld

X-Men RPG jest chronione prawami autorskimi - te dotyczące materiału źródłowego należą do Marvela, zaś reszta przynależy do graczy i Administracji forum.
Zabrania się kopiowania i modyfikowania jakiejkolwiek jego części bez zgody Administracji i użytkowników.
Forum jest przystosowane do przeglądarek Firefox, SeaMonkey, Opera, Comodo Dragon. Część emotikon dzięki CookiemagiK. Kod wysuwanego panelu by Luxter.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by XR TEAM for X-MEN RPG FORUM © 2007-2018